Konsekwencje wcielenia Jezusa Chrystusa (Refleksja na Adwent, cz. 4)

Małgorzata Madej

Konsekwencje wcielenia Jezusa Chrystusa (Refleksja na Adwent, cz. 4)

Wcielenie Jezusa Chrystusa miało ogromne skutki dla świata. Tylko dzięki inkarnacji mogło dojść do śmierci i zmartwychwstania Jezusa. W rezultacie czego dokonało się odkupienie i zadośćuczynienie za grzechy ludzkości. Czego dowiadujemy się o Bogu i o człowieku w kontekście wcielenia?   

 

Zobacz także: Czy można zrozumieć tajemnicę wcielenia? (Refleksja na Adwent, cz. 1)

Przyczyny wcielenia Jezusa Chrystusa (Refleksja na Adwent, cz. 2)

Błędy w rozumieniu wcielenia Jezusa Chrystusa (Refleksja na Adwent, cz. 3)

 

Co wcielenie mówi nam o Bogu?  

Wejście Boga w ludzką rzeczywistość w tak radykalny sposób, jakim jest wcielenie, to niewątpliwie kolejny moment ukazania się Boga człowiekowi. Z kart Starego Testamentu dowiadujemy się, że Bóg przemawiał do wybranych ludzi w różny sposób. Za pośrednictwem płonącego krzewu czy poprzez proroków, czy też przez natchnione teksty.  

 

Wcielenie można uznać za kolejny sposób, poprzez który Bóg chce przemówić do człowieka. Przypomina o tym autor Listu do Hebrajczyków: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna” (Hbr 1,1n). Można więc wyciągnąć wniosek, że Bogu zależy na tym, aby objawić się ludziom, i szuka na to różnych sposobów.  

 

Bóg nie jest rywalem człowieka 

W swojej książce Po pierwsze Chrystus. W kierunku postliberalnego katolicyzmu bp Robert Barron zauważa, że ludzki umysł, wola i namiętność oraz wolność osiągają punkt szczytowy w Jezusie. To On bowiem wiódł życie bezgrzeszne, całkowicie podporządkowane woli Bożej. I choć nie było ono wolne od cierpienia, to jednak było idealne i stawiane jako wzór do naśladowania. A to z kolei mówi nam coś ważnego o boskości.  

 

Bp Barron tłumaczy:  

Wcielenie dokonało się, a zatem obecność prawdziwego Boga nie jest dla człowieka inwazyjna ani niszcząca, Bóg nie jest dla niego rywalem. Wynika z tego, że istnieje związek polegający na współbytowaniu boskości i człowieczeństwa, w którym każdy element trwa w drugim, a człowieczeństwo zostaje wywyższone przez bliskość boskości[1]

Bóg jest bliski  

Wcielenie Jezusa jest zatem argumentem przeciwko światopoglądowi nowych ateistów opartemu na przekonaniu, że Bóg, zwłaszcza ten znany z kart Starego Testamentu. jest despotą skorym do okazywania przemocy. Inkarnacja zmienia także starotestamentowe postrzeganie Boga, przed którym człowiek odczuwa strach i do którego nie może się zbliżyć. Jezus poprzez wcielenie kładzie kres tej narracji i przypomina o pierwotnej relacji między Bogiem a człowiekiem.  

  

Bp Barron argumentuje: 

Wszystko to prowadzi do wniosku, że Bóg ujawniony we wcieleniu jest rzeczywistością, która pozwala drugiemu na istnienie, nawet wtedy, gdy Bóg się do niego zbliża. Stwórca jest zdolny do nieinwazyjnej i nieprzerwanej bliskości z tym, co stworzył, chociaż nie mamy żadnej możliwości, aby zrozumieć, w jaki sposób jest to możliwe[2].

 

Czego dowiadujemy się o człowieku? 

Jak już omawialiśmy w poprzednich rozważaniach na temat przyczyn wcielenia, Bóg decyduje się na inkarnację głównie ze względu na człowieka. Jezus, którego znamy z Nowego Testamentu, jest Tym, który objawia się dla dobra drugiego. Co więcej, spotkanie dwóch natur w Chrystusie pokazuje, że autentyczne człowieczeństwo nie ujawnia się w autonomii, ale poprzez poddanie się woli i planom Boga. 

 

Ponadto można uznać, że wcielenie w pełni umożliwiło ludzki udział w Bożym życiu. Św. Augustyn, który opierał swoją analizę na wcześniejszych tradycjach, pisał, że „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się Bogiem”.  

Bp Barron tłumaczy:  

Poprzez wcielenie, współbytowanie Ojca i Syna, [Bóg] stara się doprowadzić do współbytowania Boga i stworzenia oraz współbytowania stworzeń ze sobą nawzajem. W świetle całej Ewangelii wiemy, że ruch wcielenia zmierzał ku całkowitemu oddaniu na krzyżu: „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,32). W hymnie z Listu do Kolosan czytamy, że ostateczne zjednoczenie wszystkich rzeczy odbędzie się przez Jezusa, a dokładniej rzecz biorąc, „przez krew Jego krzyża” (Kol 1,20). Zgodnie z powyższym objawienie chrześcijańskie naucza, że naturą Logosu jest najbardziej radykalna forma bycia-dla-drugiego – oddania siebie – która naznaczyła całą stworzoną rzeczywistość[3].

 

Wezwanie do nawrócenia 

Na koniec trzeba zapytać, jakie znaczenie powinno mieć wcielenie w życiu każdego człowieka. Warto zwrócić uwagę na analizę hymnu, który św. Paweł włączył do Listu do Filipian. Autor nawołuje swoich czytelników, aby ożywiało ich to samo dążenie, które było w Chrystusie Jezusie. Apostoł wyjaśnia, że „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2,5–7). 

Św. Paweł zaprasza więc czytelników „do przeżycia metanoi, przemiany umysłu, a dokładniej rzecz ujmując, przyjęcia stanu umysłu charakterystycznego dla samego Jezusa. Jeśli w Ewangelii św. Marka przemiana ta działa się za sprawą przejścia od lęku do ufności, tutaj oznacza ona przejście od arogancji do pokory lub od niezależności do posłuszeństwa”[4] – tłumaczy amerykański hierarcha, bp Barron. Na wzór Jezusa człowiek jest więc zaproszony do rezygnacji z niektórych wygód życia i do posłuszeństwa Ojcu. Powinien patrzeć w kierunku Boga i Jego wybrać za swój ostateczny cel.  

 

Zakończenie  

 

Sobór chalcedoński, podczas którego sformułowano najważniejszy dogmat dotyczący osoby i natur Jezusa, wyjaśnił wiele kwestii dotyczących wcielenia. Jednak nie zakończył on debaty chrystologicznej. W trakcie tegorocznego Adwentu próbowaliśmy w skrócie przybliżyć najważniejsze wątki dotyczące tego cudu i należy podkreślić, że niniejsze artykuły nie wyczerpują tematu inkarnacji.  

 

Za bp. Barronem należy powtórzyć: 

wcielenie ma niezwykle bogatą historię rozciągającą się od czasów biblijnych przez burzliwe debaty wczesnych soborów, spekulacje św. Augustyna i św. Tomasza, rozmyślania mistyków aż po prace teologów politycznych i teologów wyzwolenia naszych czasów. Bez procesu intersubiektywnego rozważania, oceniania i oglądania od każdej możliwej strony pojęcie wcielenia nie mogłoby nawet rozpocząć właściwego ukazywania siebie.  

 

Zgłębianie tajemnicy wcielenia i dyskusje na ten temat wymagają kontynuowania. Chrystologia otwiera się na nowe interpretacje zwłaszcza w kontakcie z filozofią pozaeuropejskich kręgów kulturowych. Choć należy pamiętać, że sobór chalcedoński wykluczył pewne błędne interpretacje, to w tajemnicy wcielenia nadal mamy wiele do odkrycia. 

 

Przeczytaj także:

CZY JEZUS JEST MITEM? CZY JEZUS JEST KOPIĄ POGAŃSKICH BOGÓW, POCHODZĄCYCH Z RELIGII STAROŻYTNYCH?

JEZUS JAKO PODRÓBKA STAROŻYTNYCH BOGÓW. CO MÓWIĄ ZNAWCY RELIGII?

BIBLIJNE ŚWIADECTWA HISTORYCZNOŚCI JEZUSA

POZABIBLIJNE ŚWIADECTWA HISTORYCZNOŚCI JEZUSA

Sprawdź w księgarni:

 

 

[1] R. Barron, Po pierwsze Chrystus. W kierunku postliberalnego katolicyzmu, Warszawa 2021, s. 19.

[2] Barron, Po pierwsze Chrystus, s. 238.

[3] Barron, Po pierwsze Chrystus, s. 177n.

[4] Barron, Po pierwsze Chrystus, s. 192.

Małgorzata Madej