Ateistyczna wizja pochodzenia religii

Ateistyczna wizja pochodzenia religii

W niektórych religiach (czy też systemach etyczno-religijnych) nie jest wymagana wiara w ich nadnaturalne pochodzenie bądź objawienie. Tak jest na przykład w konfucjanizmie, taoizmie, a wielu uznaje, że i w buddyzmie. W judaizmie, chrześcijaństwie i islamie przyjmuje się jednak, że ich powstanie jest wynikiem nawiązania kontaktu boskiej istoty z ludźmi i objawienia im, jak się rzeczy mają, jeśli chodzi o pochodzenie Wszechświata i człowieka, reguły moralne, sposoby sprawowania kultu i tym podobne. Nawet jednak religie, które do nadnaturalnego objawienia się nie odwołują, zakładają zwykle istnienie rzeczywistości, która w pewnym sensie wykracza poza świat doczesny, a z idei istnienia kosmicznego porządku wywodzą przekonanie o konieczności przestrzegania tych czy innych praw moralnych. Dyskusje nad tym, co jest istotą religii, co ją definiuje, trudno uznać za rozstrzygnięte. Religia jest zjawiskiem tak złożonym, że brakuje jednej formuły, która obejmowałaby wszystko, co intuicyjnie określa się jako religie. Niezależnie od szczegółowych problemów z definiowaniem religii, ateizm, jeśli ma być stanowiskiem wiarygodnym, powinien przedstawić swoją wersję tego, skąd religie się wzięły i dlaczego wciąż istnieją. Wersja ta nie powinna wykraczać w swym wyjaśnieniu poza czynniki z „tego świata”. W tej sekcji przyglądamy się takim próbom, argumentom na rzecz poszczególnych stanowisk i ich problemom.

Redakcja Contra Gentiles