Zmartwychwstanie Jezusa jako wydarzenie historyczne i transcendentne

ks. Przemysław Artemiuk

 

Zmartwychwstanie możemy badać, posługując się naukową refleksją, a równocześnie fascynować się nim jako niezgłębioną tajemnicą wiary. Katechizm Kościoła katolickiego definiuje je jako „wydarzenie rzeczywiste, które posiadało potwierdzone historyczne znaki” (nr 639), pusty grób i spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym, czyli chrystofanie. Zmartwychwstanie Jezusa ma jednak nie tylko wyraźny wymiar historyczny. Jest ono również wydarzeniem transcendentnym, co oznacza, że sama historyczność nie zamyka bogactwa tej tajemnicy. Proponuję zatem najpierw znaleźć argumenty potwierdzające jego historyczność, a następnie racje przemawiające za transcendencją.

 

Historyczny charakter zmartwychwstania

Opowieściom ewangelicznym dotyczącym pustego grobu stawiano zarzut fikcji literackiej czy teologicznej. Pomimo pewnych elementów symboliczno-teologicznych możemy w tych tekstach odnaleźć wyraźne odniesienia do historii. Argumenty przemawiające za wiarygodnością pustego grobu są następujące1Zob. H. Seweryniak, Teologia fundamentalna, t. I, Warszawa 2010, s. 467‒478.:

Po pierwsze, relacje ewangeliczne o pogrzebie współbrzmią z danymi archeologii. Najstarsze wyznania wiary (np. 1 Kor 15,3b-5) potwierdzają śmierć Jezusa. Wprawdzie rzymskie prawo zasadniczo nie zezwalało na grzebanie ukrzyżowanych, jednak w prowincjach od tego odstępowano (prawo extra ordinem). Żydzi chowali skazanych na śmierć jak najszybciej. Ewangelia wg św. Jana (J 19,38) informuje, że pochówek był prosty i odbył się w pośpiechu. Józef z Arymatei, który podjął się pochowania Jezusa, to postać historyczna. Ciało Nazarejczyka zostało owinięte w całun zgodnie z żydowską tradycją. Grób znajdował się blisko miejsca ukrzyżowania, w ogrodzie, niedaleko bramy (J 19,41). Badania archeologiczne potwierdziły relację zawartą w Ewangelii wg św. Jana (J 19,41). Grób był typu arcosolium, co oznacza, że znajdowały się w komorze ławy, na których kładziono ciała zmarłych (por. Mk 16,5), a nie kokhim, czyli nisze. Zasuwano go kamieniem (por. Mt 27,60; Mk 15,46; Łk 24,2; J 20,1).

Po drugie, narracje ewangeliczne mówią o kobietach odkrywających pusty grób Jezusa. Od strony historycznej jest to pewne. „Gdyby narracja była fikcją, roli świadków tego najważniejszego wydarzenia nie przyznano by kobietom, ich świadectwo bowiem było bez znaczenia”. Potwierdza to Józef Flawiusz, stwierdzając, że od niewiast nie można przyjmować żadnych zeznań ze względu na ich lekkomyślność (Dawne dzieje Izraela IV,VIII,15). Teologowie sugerują, że słowa te były przyczyną pominięcia kobiet na liście świadków, która pojawia się w credo korynckim (1 Kor 15,5-8).

Po trzecie, narracjom ewangelicznym o odkryciu pustego grobu towarzyszy dyskrecja. Nigdzie nie znajdziemy opisu pustego grobu połączonego z relacją na temat Zmartwychwstania. Jedynie apokryficzna Ewangelia Piotra podaje szczegóły (ok. 150 r.). Nie jest ona jednak kanoniczna.

Po czwarte, w Ewangeliach odnajdujemy wzmianki o pozostawieniu w grobie płócien pogrzebowych (Łk 24,12; J 20,6-8). Ten fakt „od początku miał swoją wymowę przeciwko oskarżeniom o kradzież zwłok Jezusa i oszustwo Apostołów: jaki złodziej zajmowałby się odwijaniem ciała Ukrzyżowanego z płócien i składaniem chusty?”2Seweryniak, Teologia…, s. 474.. Zdaniem badaczy, charakterystyczna jest nie tylko obecność płócien grobowych, ale także ich usytuowanie. Były one opadłe, nienaruszone, jedynie bez ciała Jezusa. „Te znaki wzbudziły prawdopodobnie zdziwienie i wiarę Umiłowanego ucznia, choć inni będą nadal wątpić”3Seweryniak, Teologia…, s. 475..

Po piąte, nie znajdujemy żadnych świadectw, które mówiłyby o kulcie grobu ze zwłokami Jezusa. Żydzi znali kult sprawiedliwych i męczenników. Takie informacje nie pojawiają się w przypadku Jezusa. Milczy o tym święty Łukasz, przedstawiając początek chrześcijaństwa. Podobnie święty Paweł przybywający do Jerozolimy.

Po szóste, nie pojawiają się kontrprzekazy o grobie, w którym spoczywałyby zwłoki Jezusa. „Orędzie paschalne nie utrzymałoby się w Jerozolimie, gdyby odkrycie pustego grobu było faktem powszechnie znanym i gdyby na przykład negatywnie ustosunkowani do prawdy o Zmartwychwstaniu saduceusze ustalili, że zwłoki Jezusa pozostały w grobie lub też znalazły się w jakiejś fosie publicznej”4Seweryniak, Teologia..., s. 475..

Uzasadniając wiarygodność świadectw o ukazywaniu się Jezusa Zmartwychwstałego, czyli chrystofaniach, zwrócę uwagę na cztery argumenty5Zob. Seweryniak, Teologia…, s. 479‒487. Tytuły argumentów powtarzam za H. Seweryniakiem.:

1. Argument z listy świadków. Pojawia się w credo korynckim (1 Kor 15,5-8). Lista nie jest ułożona według porządku chronologicznego, ale według hierarchii tych, którzy doznali łaski chrystofanii: Kefas, Dwunastu, więcej niż pięciuset braci, Jakub brat Pański, wszyscy Apostołowie, Paweł.

2. Argument z historyczności świadectwa Pawłowego. Święty Łukasz potwierdza doświadczenie spotkania Pawła z Jezusem (Dz 9,1-19; 22,3-21; 26,4-23). Także listy Pawłowe o tym mówią: Rz 1,5; 1 Kor 9,1; 15,8; Ga 1,15-17. Paweł nie interpretuje wydarzenia spod Damaszku jako nawrócenia. Nazywa je raczej objawieniem.

3. Argument z niewytłumaczalności wiary w Jezusa – Chrystusa i Pana po wydarzeniu Krzyża. Musiało się wydarzyć coś niewiarygodnego, co doprowadziło uczniów do całkowitej zmiany postawy. W świetle Zmartwychwstania otwierają się uczniom oczy, zaczynają oni rozumieć plan Boży zawarty w pismach proroków i w przepowiedniach Jezusa. Świadectwa Ewangelii (Mk 16,1-20; Mt 27,62-28,15; Łk 24,1-52; J 20-21) wskazują, że Chrystusowe powstanie z martwych było rzeczywistym przełomem dla Jego uczniów.

4. Argument z oryginalności historycznej i teologicznej przekazów chrystofanijnych. Ewangelie, ukazując spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym, nie pokazują wspólnoty opanowanej jakąś mistyczną egzaltacją. Wiara w Zmartwychwstanie zrodziła się pod wpływem bezpośredniego doświadczenia Jezusa. Do Niego należała inicjatywa, nie do uczniów.

 

Transcendentny wymiar zmartwychwstania

Pusty grób i chrystofanie to znaki historyczności Zmartwychwstania, które wzajemnie się objaśniają i dopełniają. Powstanie z martwych jest wydarzeniem zasadniczo różniącym się od innych wydarzeń z życia Jezusa6W tej części artykułu odwołuję się do mojej pracy, zob. P. Artemiuk, Chrystologia „zstępująca” kard. Christopha Schönborn, Tarnów 2011,.... „Aby zgłębić całą wagę tej tajemnicy, trzeba […] rozważyć, co to wydarzenie mówi nam o samym Bogu, czym było dla uczniów spotkanie ze Zmartwychwstałym i jak zmienia ono nasze życie także dzisiaj”7Artemiuk, Chrystologia…, s. 211..

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na trynitarny wymiar Chrystusowego powstania z martwych, ponieważ w tym wydarzeniu objawia się Bóg w swej troistości. Od czasów świętego Augustyna powtarza się tezę, że dzieła Trójcy Świętej są niepodzielne, tak samo jak sama Jej istota. W wydarzeniu Zmartwychwstania – czytamy w Katechizmie Kościoła katolickiego – „działają równocześnie trzy Osoby Boskie i ukazują swoją własną oryginalność” (nr 648). Święty Paweł stwierdza, że „Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6,4). Tym samym wyraźnie wskazuje także na działanie Ducha Świętego, skoro chwała/wspaniałość (kabod) od czasów Starego Testamentu była ściśle zespolona z Duchem (por. Wj 24,17; 40,34; Ez 10,4).

Po drugie, wydarzenie Chrystusowego powstania z martwych przemienia uczniów. Spotkania ze Zmartwychwstałym kończą się otrzymaniem misji i posłaniem (por. J 20,21). „W tej perspektywie apostoł jawi się jako ktoś, kogo Chrystus, gdy się mu objawił, wprowadził w swoje własne eschatologiczne wypełnienie. […] Dzięki chrystofaniom ta przedwielkanocna wspólnota losowo zostaje włączona w pełną realizację dzieła Jezusa: uczniowie stają się świadkami i współbiesiadnikami Jego wspaniałości i chwały. Jako powielkanocni Jego współbiesiadnicy są już razem z Nim w pełni, w uwieńczeniu i w pewnym stopniu wychodzą właśnie z tego i od tego, co widzieli i słyszeli o Słowie Życia, czego sami bezpośrednio doświadczyli (1 J 1,1)”8Artemiuk, Chrystologia…, s. 212.. Określamy to doświadczenie mianem „zespolenia świadków z Poświadczanym”, przypisując temu doświadczeniu rangę kościelnotwórczą.

Po trzecie, Zmartwychwstanie posiada także wymiar soteriologiczno-eschatologiczny, czyli wskazuje na zbawienie i zapowiada wydarzenia przyszłe. Chrystusowa „haniebna śmierć na krzyżu, po której nastąpiło zdumiewające potwierdzenie Jego Boskości za sprawą Zmartwychwstania, zmusiła pierwszych chrześcijan do przemyślenia żydowskiej wizji Boskiego planu zbawienia”. Chociaż tradycja przed-Pawłowa przekazuje, że Chrystus „zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem” (1 Kor 15,4), to jednak data ta niekoniecznie musi być historyczna, lecz historiozbawcza, to znaczy ukazująca Boże zbawienie. „Trzy dni są czasem zbawczego działania Boga”. Nowy Testament dostarcza świadectw soteriologicznych (tzn. mówiących o zbawieniu) w odniesieniu do Jezusa, nazywając Go Panem – Kyriosem (por. Mt 29,9.27; J 20,16). Jezus Zmartwychwstały jest Kyriosem, ponieważ został wywyższony na „prawicę Ojca” (Rz 8,34), właśnie wskutek Zmartwychwstania.

Po czwarte, Zmartwychwstanie posiada także wyraźny wymiar uniwersalny. Wprawdzie judaizm znał pojęcie powszechnego zmartwychwstania przy końcu dziejów, ale nie wyobrażał sobie, że może być ono antycypowane przez jakiegoś konkretnego człowieka już teraz. Ta nowość jest charakterystyczna dla wiary chrześcijańskiej.

Po piąte, Zmartwychwstanie umarłych oznacza nie tylko wydarzenie przyszłe, ale również teraźniejsze (por. Rz 14,8-9). Z Chrystusowego powstania z martwych wypływa nowe życie chrześcijan, bowiem to wydarzenie jest w stanie „przeorganizować” ludzką egzystencję. Bycie chrześcijaninem oznacza „bycie z Chrystusem”, ochrzczeni „żyją dla Boga w Chrystusie Jezusie” (por. Rz 6,11). Wiedeński teolog określa tę rzeczywistość mianem „przebywania w Chrystusie, w Zmartwychwstałym”. Zgodnie z myślą świętego Pawła, wszyscy ochrzczeni nie tylko pozostają w Chrystusie (por. 2 Kor 5,17), ale również z Nim zmartwychwstają (por. Kol 3,1).

 

ks. Przemysław Artemiuk

Przypisy:

  • 1 Zob. H. Seweryniak, Teologia fundamentalna, t. I, Warszawa 2010, s. 467‒478.
  • 2 Seweryniak, Teologia…, s. 474.
  • 3 Seweryniak, Teologia…, s. 475.
  • 4 Seweryniak, Teologia..., s. 475.
  • 5 Zob. Seweryniak, Teologia…, s. 479‒487. Tytuły argumentów powtarzam za H. Seweryniakiem.
  • 6 W tej części artykułu odwołuję się do mojej pracy, zob. P. Artemiuk, Chrystologia „zstępująca” kard. Christopha Schönborn, Tarnów 2011, s. 201‒217; tam również obszerna literatura dotycząca Zmartwychwstania.
  • 7 Artemiuk, Chrystologia…, s. 211.
  • 8 Artemiuk, Chrystologia…, s. 212.