Dlaczego Bóg nie ujawnia się w bardziej przekonujący sposób? Profesor MIT odpowiada na pytania o religię i naukę.

Piotr Bylica

Dlaczego Bóg nie ujawnia się w bardziej przekonujący sposób? Profesor MIT odpowiada na pytania o religię i naukę.

Czy Bóg się ukrywa? Takim pytaniem zajmujemy się w tekście poświęconym rozważaniom Iana Hutchinsona, uznanego amerykańskiego fizyka jądrowego z Massachusetts Institute of Technology. Oczywiście nie odpowiada on na to pytanie jako fizyk. Podaje jednak cztery teologiczne odpowiedzi, jakie jego zdaniem dostarcza Biblia.

 

Wątpliwość Bertranda Russella

Chrześcijanie wierzą w to, że Bóg istnieje. Uznają również, że Bóg chce, aby ludzie wierzyli w Jego istnienie. Przekonanie o Jego istnieniu ma stanowić uzasadnienie dla różnych innych przekonań. Są wśród nich przekonania moralne, które mówią o tym, jak postępować, co jest słuszne, a co nie. Czy jednak Bóg daje o sobie znać w sposób wystarczająco przekonujący, by oczekiwać, że ludzie będą słuchać Jego przykazań? Prosta odpowiedź na to pytanie jest oczywista: Bóg nie daje o sobie znać w odpowiednio przekonujący sposób.  Istnieją bowiem ludzie, a wielu z nich jest niewątpliwie inteligentnych i trzeźwo myślących, którzy są ateistami. Hutchinson podaje przykład wybitnego ateistycznego filozofa Bertranda Russella (1872 – 1970), który wprost wyraził ideę niedostatecznej siły dowodów dostarczanych przez Boga na rzecz Jego istnienia:

 

Zapytano raz ateistycznego filozofa Bertranda Russella o hipotetyczne spotkanie po śmierci: „Przypuśćmy, że stoi tam – dokładnie na wprost pana i ponad wszelką wątpliwość – Bóg. Co by pan powiedział?”. Russell odrzekł: „Prawdopodobnie spytałbym: »Sir, dlaczego nie dostarczył mi pan lepszych dowodów?«”1Ian Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda? Profesor MIT odpowiada na pytania o Boga i naukę, przeł. Aleksandra....

 

Oczywiście, gdybyśmy uznali zarzut o nieuzasadnione ukrywanie się Boga za słuszny, to w domyśle oczekiwalibyśmy, że istnienie Boga powinno być jawne nie tylko dla wykształconych filozofów, teologów, ludzi poświęcających życie głębokim metafizycznym przemyśleniom, ale zasadniczo powinno być ono jawne dla każdego. Od każdego przecież Bóg oczekuje postępowania zgodnego z kodeksem moralnym. A jednak Bóg wydaje się nie dostarczać jednoznacznych dowodów – jakby się ukrywał.

Hutchinson zwraca uwagę, że w cytowanej wypowiedzi Russell miał na myśli „dowody naukowe”. Ale czy nauka (nauki przyrodnicze) mogą kompetentnie do rozstrzygać, czy Bóg istnieje. Według Hutchinsona nauka nie nadaje się do rozpatrywania tej kwestii, bo Bóg, tak samo jak zagadnienia typu sprawiedliwość, piękno itp. nie jest przedmiotem badań właściwym dla nauki (patrz Czy zagadnienie istnienia Boga ma charakter naukowy? Profesor MIT odpowiada na pytania o religię i naukę).

Zanim przedstawimy odpowiedź Hutchinsona, należy zwrócić uwagę, że problem nieujawniania się Boga można rozumieć na dwa sposoby. Pierwszy z nich polega na wątpliwości czysto poznawczej: skoro Bóg istnieje, to czy daje się to poznać w sposób przekonujący. Drugi wiąże się z problemem zła: jest tyle sytuacji, w których Bóg mógłby jawnie interweniować, aby uchronić kogoś przed jakimś złem czy cierpieniem. W tym tekście zajmujemy się tylko pierwszych z tych ujęć (w sprawie drugiego ujęcia patrz Skąd zło i co z nim zrobić? )

 

Cztery odpowiedzi Hutchinsona

„Skoro istnieje jeden Bóg, dlaczego nie uczynił tego faktu bardziej oczywistym? Dlaczego Bóg nie daje nam więcej dowodów swojego istnienia? Dlaczego Bóg nie pozwala na jednoznaczne dowiedzenie swojej obecności?” Na te pytania Hutchinson odpowiada w czterech punktach.

 

Po pierwsze: nieosobowe aspekty Boga są jawne

Ogólnie rzecz biorąc jego odpowiedź opiera się na uznaniu, że mówiąc o Bogu możemy mieć na myśli różne Jego aspekty. Inaczej poznaje się to, co wiąże się z osobowym aspektem Boga, inaczej to, co stanowi Jego aspekt nieosobowy. To właśnie ten pierwszy z nich, w którym mamy do czynienia z wolą i celami Boga, nie może, zdaniem Hutchinsona stanowić przedmiotu badań naukowych, tj. nie nadaje się jako przedmiot poznania empirycznymi metodami nauki. Co innego nieosobowe aspekty Boga, takie które wiążą się z Jego racjonalnością, stałością i mocą. Pierwsza odpowiedź Hutchinsona nawiązuje właśnie do tego aspektu:

 

 […] niektóre aspekty Boga są oczywiste. W liście do chrześcijan w Rzymie Paweł Apostoł ujmuje to tak: „To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy” (Rz 1,19–20). Interpretuję te słowa jako odniesienie do nieosobowych aspektów Boga, które oglądamy w przyrodzie: Jego moc, stałość, spójność i zrozumiałość2Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 206..

 

Takie cechy świata jak stałość rządzących nim praw, ich poznawalność, zrozumiałość porządku przyrodniczego, to warunki umożliwiające uprawianie nauki. Jednocześnie te ogólne własności świata stanowią, według Hutchinsona, jawne przejawy Boga, są to powszechnie dostrzegalne własności, które wskazują na cechy Stwórcy. Stworzenia świata, jaki obserwujemy, mogła dokonać jedynie istota pełna mocy a jednocześnie racjonalna w sposób przynajmniej zbliżony do racjonalności, jaką dostrzegamy w swoim uporządkowanym myśleniu.

 

Po drugie: niekiedy Bóg objawia się osobiście

Odwołując się do przykładów Biblijnych Hutchisnon argumentuje, że Bóg przejawia się jednak nie tylko w swym aspekcie bezosobowym, ale też jako osoba:

 

[…] Biblia podaje, że niektórym ludziom Bóg w istocie objawił swoją osobę i wolę. Weźmy Abrahama, Izraela, Mojżesza, Samuela, Dawida, proroków, Marię, Piotra, Pawła, ponad 500 osób spośród pierwszych uczniów, które ujrzały go jednocześnie, oraz wielu innych. Owszem, doświadczenia innych ludzi, takich jak ci, nie zaspokajają mojego pragnienia osobistego doznania objawienia. A Biblia nigdy nie sugeruje, że każdy zazna podobnie dramatycznego przeżycia jak wymienione przeze mnie osoby. Mimo wszystko przeczy to tezie, iż Bóg nigdy się osobiście nie objawia3Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 206..

 

Hutchinson wskazuje więc, że Biblia mówi o różnych ludziach, którym Bóg objawił się osobiście. Spośród tych ze Starego Testamentu wymienia Abrahama, Jakuba (Izraela), Mojżesza, Samuela, Dawida i proroków. W Nowym Testamencie mamy też Marię, Piotra, Pawła oraz kilkuset bezpośrednich uczniów Jezusa i inne osoby, które go widziały. Jeśli relacje Biblijne są prawdziwe, to przeczą tezie, że Bóg nigdy nie objawia się w sposób osobowy, choć nie oznacza to, że objawia się tak każdemu człowiekowi w jego doczesnym życiu.

 

Po trzecie: nie każdy byłby w stanie znieść świętość i majestat Boga

Dlaczego jednak Bóg nie objawia się w bezpośredni i osobowy sposób wszystkim ludziom? Dlaczego wybiera tylko niektórych? Według Hutchinsona jedną z odpowiedzi na to pytanie może być stwierdzenie, że nie wszyscy bylibyśmy w stanie znieść takie doświadczenie:

 

[…] świętość i majestat Boga byłyby dla wielu z nas nie do zniesienia. Kiedy Mojżesz osobiście spotyka się z Bogiem na górze Synaj, słyszy: „Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu” (Wj 33,20). Gdy Mojżesz schodzi z góry po spotkaniu z Bogiem, jego twarz jaśnieje tak niesamowitym blaskiem, że musi zakryć twarz zasłoną, bo ludzie są przerażeni (Wj 34,29–35). Jeśli objawienie się Boga nie ma być wobec nas przerażającym i despotycznym narzucaniem się, to świętość i majestat Boga muszą być w znacznym stopniu zasłonięte (czyli ukryte). A jednak nigdy nie brakuje takich, którzy – jak większość Izraelitów w tym fragmencie z Księgi Wyjścia – nie chcą mieć do czynienia ze świętością i majestatem Boga, Jego Osobą4Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 207..

 

Hutchinson argumentuje więc, że takie bezpośrednie spotkanie Boga jest doświadczeniem trudnym, pisze nawet, że „przerażającym”. Według Wilhelma Schmidta (1868‒1954), niemieckiego etnologa, lingwisty i religioznawcy kontakt z tym, co święte dobrze oddaje słowo „tremendum”, które możemy rozumieć jako „groza” lub „strach”. Ale nie jest to zwykły strach: „Jest to strach pełen wewnętrznego drżenia, jako że nie może wzbudzić go nic stworzonego, nawet to, co najgroźniejsze i wszechmocne. Ma on w sobie coś »upiornego«”5Rudolf Otto, Świętość. Elementy irracjonalne w pojęciu bóstwa i ich stosunek do elementów racjonalnych, tłum. Bogdan Kupis, Thesaurus Press, Wrocław.... Hutchinson nie powołuje się na Schmidta, ale słowa niemieckiego religioznawcy dobrze ilustrują jedną z trudności w doświadczeniu Boga, na którą wskazuje Hutchinson.

 

Po czwarte: miłość nie może opierać się na przymusie

Słowa, które wyróżniliśmy w poprzednim cytacie z książki Hutchinsona, mówiące o przerażającym i despotycznym narzucaniu się, którego Bóg chce uniknąć, wiążą się z czwartą odpowiedzią podaną przez amerykańskiego fizyka. Gdyby Bóg objawiał nam się w sposób całkowicie pełny, obezwładniałoby to naszą wolę. Nie moglibyśmy się Mu oprzeć, a przez to nie moglibyśmy Go kochać w wyniku własnego wolnego wyboru:

 

[…] Bóg pragnie, aby łączyła Go z nami więź miłości. Więzi miłości nie mogą opierać się na przymusie, ich uczestnicy muszą mieć wolny wybór. Znajdujemy satysfakcję w tym, że nasze ukochane osoby, kierując się zaufaniem i własnym pragnieniem, szukają nas, podobnie i Bóg chce, abyśmy Go szukali. […] Bóg ceni sobie szczere pragnienie osobistej więzi, a nie żądanie dowodu intelektualnego. Dlatego sam Jezus krytykuje tych, którzy żądają znaków (na przykład Mt 12,38–39), i odrzuca pokusę diabła, mówiąc mu: „Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Mt 4,7, cytat z Pwt 6,16)6Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 208..

 

Bóg chce być szukany przez ludzi. Zatem nie może przedstawić rozstrzygającego sprawę intelektualnego dowodu, bo chce byśmy Go szukali. Hutchinson sugeruje, że nasze szukanie Boga daje Bogu satysfakcję, gdy wynika ono z zaufania i własnego pragnienia. Gdybyśmy mieli nieodparty dowód, to nie byłoby już ani szukania, ani zaufania, ani pragnienia, czyli rzeczy, które Bóg uznaje dla nas za dobre. Hutchinson uważa więc, że jednoznaczny i przekonujący dowód istnienia Boga wcale nie byłby czymś dobrym, bo wykluczyłby to, co właśnie stanowi wartość w relacji między człowiekiem i Bogiem: zaufanie, wolność woli, miłość, pragnienie.

 

Zakończenie

Mieliśmy tu więc do czynienia z teologicznymi odpowiedziami, jakie chrześcijaństwo opierając się na Biblii formułuje w kwestii „ukrywania się” Boga.  Zdaniem Hutchinsona są to odpowiedzi teologicznie spójne. Jeśli Bóg nie ujawnia się w tak widoczny sposób, jak niektórzy oczekują, to chrześcijanie muszą przyjąć, że ma ku temu dobre powody.  Być może to właśnie te powody, które przytoczył Hutchinson (w sprawie podobnej argumentacji, ale silniej stawiającej problem odpowiedzialności Boga za wieczyste męki potępionych patrz Czy Bóg się przed nami chowa? A jeśli tak, to czy jest sadystą? Flew kontra Baggett, Habermas i Kreeft).

 

Mogą zainteresować Cię również:

 

Cud: co to takiego?

 Powtarzalność cudów

 Alvin Plantinga o trzech wątpliwościach teistów naturalistycznych wobec cudownych interwencji

Czy zagadnienie istnienia Boga ma charakter naukowy? Profesor MIT odpowiada na pytania o religię i naukę.

 

Piotr Bylica

Przypisy:

  • 1 Ian Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda? Profesor MIT odpowiada na pytania o Boga i naukę, przeł. Aleksandra Czwojdrak, Fundacja Prodoteo, Warszawa 2022, s. 199.
  • 2 Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 206.
  • 3 Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 206.
  • 4 Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 207.
  • 5 Rudolf Otto, Świętość. Elementy irracjonalne w pojęciu bóstwa i ich stosunek do elementów racjonalnych, tłum. Bogdan Kupis, Thesaurus Press, Wrocław 1993, s. 41.
  • 6 Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda?…., s. 208.

Nota bibliograficzna:

Ian Hutchinson, Czy naukowiec może wierzyć w cuda? Profesor MIT odpowiada na pytania o Boga i naukę, przeł. Aleksandra Czwojdrak, Fundacja Prodoteo, Warszawa 2022.

Rudolf Otto, Świętość. Elementy irracjonalne w pojęciu bóstwa i ich stosunek do elementów racjonalnych, tłum. Bogdan Kupis, Thesaurus Press, Wrocław 1993.

Przeczytaj także