Alvin Plantinga o trzech wątpliwościach teistów naturalistycznych wobec cudownych interwencji

Piotr Bylica

Alvin Plantinga o trzech wątpliwościach teistów naturalistycznych wobec cudownych interwencji

W tekście Wbrew teizmowi naturalistycznemu Boskie cudowne interwencje nie kłócą się ze współczesną nauką – według Alvina Plantingi przedstawiliśmy odwołujące się do mechaniki newtonowskiej oraz mechaniki kwantowej argumenty Plantingi na rzecz tezy, że cuda nie kłócą się ze współczesną nauką. Poniżej prezentujemy jego odpowiedź na zgłaszane przez teistów naturalistycznych trzy rodzaje „pozanaukowych” wątpliwości, które dotyczą możliwości Boskich interwencji. Mają one charakter „pozanaukowy” w tym sensie, że nie odwołują się do konkretnych teorii naukowych. Ich podstawą mają być inne – w tym teologiczne – racje, a według teistów naturalistycznych wobec idei Boskich interwencji w przyrodzie należy być sceptycznym. Plantinga argumentował, że podstawy te są słabe.

 

Argument pierwszy: nie znamy niepodważalnego kryterium interwencyjnego działania Boga

Według reprezentanta teizmu naturalistycznego George’a Ellisa, nie możemy racjonalnie akceptować twierdzeń, że Bóg interweniuje, jeśli nie jesteśmy w stanie wskazać niepodważalnego kryterium, które pozwalałoby nam rozstrzygnąć na przykład, dlaczego Bóg działał w przypadku Łazarza, a powstrzymał się od działania w wypadku Holokaustu1Por. George Ellis, Ordinary and Extraordinary Divine Action…, s. 384 (cyt. za: Alvin Plantinga, What Is „Intervention”?, „Theology and.... Ellis argumentował, że bez takiego kryterium nie jesteśmy w stanie rozstrzygać, kiedy Bóg będzie interweniował w świecie, a kiedy nie. Ellis jednocześnie uznał, że nie posiadamy takiego kryterium. Obserwujemy w świecie wiele zła i cierpienia. I wydaje nam się, że skoro Bóg jest doskonale dobry i wszechmocny, to nieraz powinien zainterweniować w to, co się dzieje. Tymczasem On nie niweczy zła w żaden widoczny sposób. Jeśli więc mamy przyjąć jakąkolwiek koncepcję działania Boga w świecie, to nie może to być koncepcja mówiąca o Boskich interwencjach. Innymi słowy, nie jesteśmy w stanie wskazać racjonalnych powodów, dla których Bóg działa specjalnie w świecie lub powstrzymuje się od takiego działania. Plantinga w odpowiedzi na ten argument stwierdził, że należy odróżnić istnienie takiego kryterium i naszą wiedzę o nim:

 

Bóg zainterweniuje […], gdy będzie miał dobre powody, by to uczynić. Skąd jednak przypuszczenie, że my, jako istoty ludzkie, mielibyśmy mieć dostęp do wiedzy o tym, czy Bóg ma, czy nie ma dobrych powodów? […] być może nie jestem w stanie powiedzieć, jakie są powody, dla których Bóg interweniował […], wskrzeszając Łazarza, a nie interweniował w Auschwitz. Dlaczego jednak na tej podstawie miałbym uznawać, że Bóg nigdy nie interweniuje?2Plantinga, What Is „Intervention”…, s. 385.

 

Nawet jeśli nie jesteśmy w stanie podać kryteriów wymaganych przez Ellisa, to nie wynika stąd, że Bóg nigdy nie interweniuje. By móc utrzymać ideę Boga jako istoty racjonalnej, a nie kapryśnej, wystarczy, aby istniało takie kryterium, którym kieruje się Bóg. Nasza wiedza o tym kryterium nie jest konieczna dla zachowania idei racjonalności działania Boga. By przyjmowanie przez nas koncepcji Boskich interwencji w świecie było racjonalne, również nie musimy znać tego Boskiego kryterium. Wystarczy, że zakładamy, iż Bóg działa w sposób niekapryśny, nawet jeśli nie potrafimy wytłumaczyć, dlaczego niekiedy działa, a w innych sytuacjach – kiedy nam się wydaje, iż powinien działać – On nie robi tego. W każdym razie z faktu, że nie jesteśmy w stanie podać owego kryterium, nie wynika, że Bóg nigdy nie interweniuje.

 

 

Argument drugi: jeśli Bóg interweniuje, to co z naszą wolną wolą?

Zgodnie z drugi argument przeciwko Boskim interwencjom: jeśli Bóg interweniowałby w świecie, to uniemożliwiałoby to nam korzystanie z wolnej woli. Jak mielibyśmy podejmować rozsądne decyzje dotyczące naszych działań, gdyby stały porządek zdarzeń, opisywany prawami nauki, był naruszany przez zaburzające go Boskie interwencje:

 

stałe prawa regulujące zachowanie materii, wolnej od wpływania na nią przez Stwórcę czy inne czynniki, to warunek wstępny istnienia niezależnych istot zdolnych do korzystania z wolnej woli”3George Ellis, The Theology of the Anthropic Principle; cyt. za: Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 384.

 

Gdyby materia nie zachowywała się w sposób stały, czyli zgodnie z prawami przyrody, to nie można by przewidzieć co się wydarzy. W takiej sytuacji nie moglibyśmy podejmować racjonalnych decyzji odnośnie do naszych działań, bowiem nie moglibyśmy przewidzieć, jakie skutki działanie to by wywołało. Plantinga wskazywał jednak, że istotą problemu nie są tu interwencje, ale regularność, czyli stałość i przewidywalność zjawisk. Rozsądnych decyzji odnośnie do swoich działań nie można by podejmować w świecie pozbawionym regularności, nawet gdyby Bóg w nim nie interweniował. Wolną wolę moglibyśmy zatem realizować w świecie, w którym Bóg interweniuje bardzo często, o ile tylko robiłby to w sposób regularny i pozwalający przewidzieć:

 

Przypuśćmy, na przykład, że Bóg zawsze dokonuje cudownego uzdrowienia, gdy czarownik wykona pewien taniec: to by raczej wzmacniało, a nie przekreślało używania wolnej woli4Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 385..

 

Gdyby Bóg działał interwencyjnie w świecie zawsze, gdy wystąpią określone okoliczności, to wciąż mielibyśmy do czynienia z regularnościami i przewidywalnością zjawisk, które są koniecznie do realizowania naszej wolnej woli. Czyli same Boskie interwencje nie są tu problemem.

Ale zdaniem Plantingi, nawet gdyby Boskie interwencje łamały regularność obserwowanych przez nas zjawisk, to podejmowanie rozsądnych decyzji i używanie wolnej woli też byłoby możliwe. Jedynym warunkiem byłoby to, że Bóg musiałby działać odpowiednio rzadko:

 

Wolność działania wymaga, by stopień regularności był wystarczający, abyśmy mogli wiedzieć lub się domyślać, przynajmniej w ogólności i z rozsądną dozą prawdopodobieństwa, co się wydarzy, jeśli w sposób wolny podejmiemy określone działanie5Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 385..

 

 

Plantinga zwracał uwagę, że w rzeczywistości bardzo często znajdujemy się w sytuacji, gdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak sprawy się potoczą, i w ogóle nie domyślamy się, jakim regularnościom podlegają różne zjawiska. W takich wypadkach możemy przypuszczać, jak się sprawy mają, ale musimy zdawać sobie sprawę, że możemy się mylić.

Jeśli jednak bylibyśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy, to nawet jeśli działanie Boga jest odpowiednio rzadkie i zaburza w danym przypadku regularność zjawisk, to ogólnie rzecz biorąc takie wyjątkowe sytuacje nie unieważniają naszej wolnej woli:

 

Jedynym warunkiem wolnego działania jest rozsądne zaufanie w zasadniczą regularność występującą w okolicznościach towarzyszących planowanemu działaniu. A to z pewnością jest zgodne z koncepcją zdarzających się niekiedy Boskich interwencji6Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 386..

 

 

Argument trzeci – teologiczno-logiczny: jeśli Bóg interweniuje, to przeczy sam sobie

Trzecie zastrzeżenie wobec nadnaturalnych interwencji ma charakter teologiczny i jest najczęściej przytaczane przez przedstawicieli teizmu naturalistycznego. Interwencje, czyli cuda, miałyby być oznaką sprzeczności w samym Bogu i w relacji między Bogiem a światem. Jak wyraził się jeden z przedstawicieli teizmu naturalistycznego Howard Van Till, amerykański wierzący fizyk i autor tekstów o relacji nauki i religii:

 

W przeciwieństwie do różnych form teizmu nadnaturalistycznego, teistyczny naturalizm odrzuca wymuszające nadnaturalne interwencje jako coś, co naruszałoby istotę natury Boga, świata i relacji Boga i świata7Howard Van Till, Are Bacterial Flagella Intelligently Designed? Reflection on the Rhetoric of the Modern ID Movement, „Science and....

 

Plantinga wskazywał też na inne przykłady opinii, że idea Boskich interwencji w przyrodzie podważa sensowność i spójność koncepcji Boga jako stwórcy porządku przyrodniczego albo nawet podważa koncepcję Bożej wierności i wewnętrznej spójności: „jak Bóg może jedną ręką podtrzymywać prawa w istnieniu, a drugą jednocześnie przekraczać je, dokonując cudów?”. (Saunders, Divine Action; cyt. za: Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 386-387).

W tekście Wbrew teizmowi naturalistycznemu Boskie cudowne interwencje nie kłócą się ze współczesną nauką – według Alvina Plantingi pisaliśmy o zaskoczeniu Plantingi faktem, że przedstawiciele współczesnego teistycznego naturalizmu mówią o przekraczaniu czy łamaniu naturalnego porządku, choć są w pełni świadomi tego, że mechanika kwantowa przyjmowana we współczesnej nauce wcale nie wyklucza większości cudów chrześcijaństwa. Większość cudów opisanych w Biblii nie łamie praw fizyki kwantowej. Trudno więc powiedzieć, co teiści naturalistyczni zarzucają koncepcji Boga czyniącego cuda, skoro wcale nie naruszają one praw przyrody.

Ze względu na tę niejasność Plantinga analizuje możliwość, że problem, który mogą mieć na myśli ci krytycy idei cudów, którzy odwołują się do „spójności” Boga, może polegać na tym, iż Bóg, który wcześniej ustanowił pewne regularności w świecie, nie byłby wewnętrznie spójny, gdyby okazjonalnie działał w sposób niezgodny z tymi regularnościami. Nie chodziłoby więc o to, że Bóg gwałci prawa przyrody, zgodnie z którymi zachodzą zjawiska, które obserwujemy, ale o to, że to, co obserwujemy, nie zachodzi zgodnie ze zwykle obserwowanymi regularnościami. Sprzeczność w działaniu Boga miałaby polegać na tym, że skoro stworzył świat, w którym woda normalnie nie zamienia się w wino i ludzie zwykle nie chodzą po wodzie, a jednak bardzo rzadko działa w sposób niezgodny z tymi regularnościami, to „nie zawsze traktuje On to, co stworzył, w taki sam sposób” (Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 387-388.). Bóg działałby więc w sposób arbitralny czy kapryśny. Aby jednak stwierdzić, że te wyjątkowe zdarzenia są wynikiem Boskich irracjonalnych kaprysów, nie mogłyby się za tymi Boskimi działaniami kryć żadne uzasadnione powody. I tu wracamy do problemu, który pojawił się przy pierwszym z zarzutów: Bóg może mieć dobre powody uzasadniające takie działanie, niezależnie od tego, czy my je znamy, czy nie:

 

 

Oczywiste jest, że istniały powody, by wskrzesić Łazarza z martwych. Także jednak w innych przypadkach [Bóg] mógł mieć uzasadnione powody, by swój kosmos „traktować na dwa różne sposoby”. Na jakiej podstawie moglibyśmy rozsądnie przyjmować, że ich nie ma. Może Jego zamiar to ustanowienie podstawowych regularności (umożliwiając w ten sposób swoim stworzeniom poznawanie świata oraz dokonywanie wolnych, racjonalnych działań), ale jednocześnie ma dobry powód (na przykład aby zaznaczyć jakąś specjalną okazję lub ujawnić swoją miłość i moc bądź […] pokierować historią w określoną stronę), by niekiedy działać niezgodnie z tymi regularnościami8Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 388.

 

 

Bóg może mieć zatem dobre powody, by czasami traktować świat w specjalny sposób, a jeśli ma takie powody, to w jego działaniu nie występuje ani niespójność, ani arbitralność. Niektóre z tych powodów mogą być nam znane, co do innych możemy się jedynie domyślać lub też nie mieć o nich żadnego pojęcia: to jednak nie zmienia istoty sprawy. Stąd po przeanalizowaniu tych trzech wątpliwości zgłaszanych przez współczesnych teistów naturalistycznych Plantinga wyprowadził ogólny wniosek, że przytaczane przez nich argumenty są słabe.

 

 

Piotr Bylica

Przypisy:

  • 1 Por. George Ellis, Ordinary and Extraordinary Divine Action…, s. 384 (cyt. za: Alvin Plantinga, What Is „Intervention”?, „Theology and Science” 2008, vol. 6, no. 4, s. 385 [369-401].
  • 2 Plantinga, What Is „Intervention”…, s. 385.
  • 3 George Ellis, The Theology of the Anthropic Principle; cyt. za: Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 384
  • 4 Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 385.
  • 5 Plantinga, What Is Intervention”…, s. 385.
  • 6 Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 386.
  • 7 Howard Van Till, Are Bacterial Flagella Intelligently Designed? Reflection on the Rhetoric of the Modern ID Movement, „Science and Christian Belief” 2003, Vol. 15, No. 2, s. 121 [117–140]; podkreślenia dodano.
  • 8 Plantinga, What Is ”Intervention”…, s. 388

Nota bibliograficzna:

Alvin Plantinga, What Is „Intervention”?, „Theology and Science” 2008, vol. 6, no. 4, s. 369-401.

Howard Van Till, Are Bacterial Flagella Intelligently Designed? Reflection on the Rhetoric of the Modern ID Movement, „Science and Christian Belief” 2003, Vol. 15, No. 2, s. 121 [117–140].

 

Tekst oparto na fragmentach książki Piotra Bylicy Współczesny teizm naturalistyczny z punktu widzenia modelu poziomów analizy. Problem działania sfery nadnaturalnej w przyrodzie, „Biblioteka Filozoficznych Aspektów Genezy”, t. 7, Instytut Filozofii Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2016.

Przeczytaj także