Luki dopuszczane przez teizm naturalistyczny: Jezus i metafizyka

Piotr Bylica

Luki dopuszczane przez teizm naturalistyczny: Jezus i metafizyka

W tekście Teizm naturalistyczny i Bóg luk pisaliśmy o niechęci niektórych myślicieli dążących do pogodzenia teizmu chrześcijańskiego z naturalizmem nauki, jaką żywią wobec idei Boskich interwencji. Odwołania do Boga w wyjaśnianiu tego, co nie daje się wyjaśnić w ramach naturalistycznego ujęcia naukowego, określają oni prześmiewczo mianem teologii lub strategii „Boga luk”, „Boga zapchajdziury” (God of the gaps). Są sceptyczni przede wszystkim wobec działań Boga, jakimi są cuda rozumiane jako Boskie interwencje. Wpisują się w ten sposób w pewien ogólny nurt w teologii chrześcijańskiej, w którym wszelkie biblijne relacje o cudownym działaniu Boga uznaje się za jedynie metaforyczne lub wymyślone. Poniżej prezentujemy wypowiedzi teistów naturalistycznych wskazujące, że dopuszczają oni jednak odwołania do Boga, by wypełnić nimi pewne luki w naukowym, naturalistycznym obrazie świata. A są to wcielenie i zmartwychwstanie Chrystusa oraz tak zwane luki metafizyczne. W tekście Bóg luk a luki dla Boga w przyczynowym porządku świata – według niektórych teistów naturalistycznych piszemy o jeszcze innym rodzaju luk nich teiści naturalistyczni niekiedy umiejscawiają działanie Boga w świecie, które miałoby być zgodne z tym, co nauka mówi o funkcjonowaniu przyrody.

 

Jezus

Jedyną nieciągłością w świecie empirycznym, którą dopuszczają teiści naturalistyczni, są historyczne fakty pojawienia się na ziemi, a później zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Wpisują się oni w ten sposób w te nurty teologii współczesnej, które niegdyś krytykował Clive S. Lewis. W artykule Ziarna paproci i słonie Lewis wymieniał jako zwolenników tych nurtów teologicznych takich uznanych teologów, jak Rudolf Bultmann (1884–1976), Paul Tillich (1886–1965) i Alec Vilder (1907–1980). Lewis zmarł w roku 1963, zatem przed pierwszym wydaniem książki Iana G. Barboura Issues in Science and Religion, którą można uznać za intelektualny fundament współczesnego teizmu naturalistyczny. Nurty teologiczne, które Lewis krytykował w swoich pracach, były akceptowane przez Barboura i w znacznym stopniu wciąż są aprobowane przez innych przedstawicieli teizmu naturalistycznego. Jeśli chodzi o działanie Boga w świecie, popieraną we wspomnianych nurtach teologię Lewis opisywał następująco:

 

Teologia negująca historyczną prawdziwość niemal wszystkiego, co zawarte jest w Ewangelii i z czym przez blisko dwa tysiące lat wiązały się chrześcijańskie obyczaje, uczucia i myśli; teologia, która w ogóle przeczy wszystkiemu, co cudowne lub, co jeszcze dziwniejsze, po przełknięciu wielbłąda, jakim jest Zmartwychwstanie, napina mięśnie do walki z takim komarem, jak nakarmienie rzeszy […]1Clive S. Lewis, Ziarna paproci i słonie, w tenże, Ziarna paproci i słonie, przeł. Z. Sroczyńska, Instytut Wydawniczy Pax,....

 

W tego rodzaju teologii jedynym cudownym zdarzeniem, którego zaistnienie należy uznać, jest zmartwychwstanie Chrystusa. To zaś zdarzenie o wiele większego kalibru, o wiele bardziej zaburzające zwykły bieg rzeczy niż szereg innych cudów ukazanych w Nowym Testamencie, których opisów jednak w teologii tej nie uznaje się jako odpowiadających temu, co rzeczywiście miało miejsce. Ogólnie rzecz biorąc, teiści naturalistyczni przyjmują regułę, że wszystko, co w relacjach biblijnych wskazuje na cudowność opisanych zdarzeń, należy uznać za fałsz lub jedynie metaforę. Z wyjątkiem wcielenia i zmartwychwstania Jezusa.

Przedstawiciel teizmu naturalistycznego angielski biochemik i jednocześnie anglikański duchowny Arthur Peacocke wpisywał się w to podejście. Uznawał, że wcielenie Jezusa to zdarzenie wyjątkowe i że nigdy wcześniej w historii świata Bóg nie dawał o sobie znać w sposób empirycznie poznawalny:

 

Następna zasadnicza i specyficznie chrześcijańska teza jest zakorzeniona w historii. Głosi ona, że w określonym miejscu i momencie historii Bóg, który przez cały czas był niejawnie immanentny w całym czasowym ciągu zdarzeń stwórczych, ukazał się w osobie i poprzez osobę jednego człowieka – Jezusa z Nazaretu, który był całkowicie otwarty na Niego2Arthur R. Peacocke, Teologia i nauki przyrodnicze, przeł. Leszek M. Sokołowski, Znak, Kraków 1991, s. 203–204..

 

W imię odrzucenia teologii Boga luk Peacocke pisał więc, że  przed pojawieniem się Jezusa Bóg jedynie niejawnie był obecny w świecie. Wszystkie biblijne opisy cudów, poza wcieleniem i zmartwychwstaniem Jezusa, odczytywane dosłownie są fikcją lub metaforami. Inną sprawą jest – na ile ortodoksyjnie Peacocke i teiści naturalistyczni rzeczywiście rozumieją fakty wcielenia i zmartwychwstania. W każdym razie nie piszą wprost, że fakty te nie miały miejsce i należy je rozumieć tylko metaforycznie. Można więc uznać, że fakty te stanowią jedyną lukę, którą ich zdaniem należy wypełniać odwołaniem do bezpośredniego działania Boga w świecie.

 

Luki metafizyczne

Wśród teistów naturalistycznych powszechne jest przekonanie (podzielane także przez teistów tradycyjnych, a nawet przez wielu niewierzących), że istnieją problemy filozoficzne, których nauka nie jest w stanie rozstrzygać. Zagadnienia tego typu określa się mianem metafizycznych. Stąd można mówić o lukach metafizycznych w naukowym obrazie świata. Niektórzy teiści naturalistyczni uznają, że tylko przy analizie tego typu zagadnień można w uprawniony sposób odwoływać się do Boga.

Zwolennik takiego podejścia Michał Heller następująco przedstawia luki i ich związek z teologią:

 

Najpierw jest dziura ontologiczna. Jej sens zawarty jest w pytaniu: Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Jest to pytanie o istnienie. Nawet gdybyśmy mieli jedyną teorię wszystkiego (niektórzy fizycy obiecują, że będziemy ją mieli w niezbyt odległej przyszłości), pozostanie otwarte pytanie, kto lub co »dało zapłon istnienia matematycznym strukturom«, by zmienić formalnie spójną teorię w teorię modelującą rzeczywisty Wszechświat.

Następnie jest dziura epistemologiczna: Dlaczego świat jest zrozumiały? […] To prawdziwa dziura. Nauka zakłada inteligibilność świata, ale jej nie wyjaśnia. Filozofia nauki może co najwyżej uzasadnić nietrywialny charakter tego pytania, lecz pozostaje bezsilna wobec kolejnego. Dlaczego? Z teologicznego punktu widzenia obydwie dziury, ontologiczna i epistemologiczna, zlewają się w jedną: wszystko, co istnieje, jest racjonalne, i tylko to, co racjonalne, może istnieć. Źródło istnienia jest równocześnie źródłem racjonalności.

Podejrzewam, że istnieje jeszcze trzecia autentyczna dziura; nazwałbym ją dziurą aksjologiczną – jest ona związana z sensem i wartością wszystkiego, co istnieje. Jeśli Wszechświat jest jakoś przesiąknięty sensem i wartością, to pozostają one niewidzialne dla metody naukowej, i w tym sensie tworzą rzeczywistą dziurę dla nauki i jej filozofii. Ale i tutaj, jeśli przyjmiemy teologiczny punkt widzenia, jestem skłonny sądzić, że dziura aksjologiczna nie odróżnia się od dwu pozostałych: źródła istnienia, racjonalności i wartości są te same3Michał Heller, Chaos, Probability, and the Comprehensibility of the World, w: Chaos and Complexity, eds. Robert J. Russell, Nancey....

 

Mamy więc luki ontologiczną (Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?), epistemologiczną (Dlaczego świat jest poznawalny?) i aksjologiczną (kwestie związane z sensem istnienia, wartościami itp.). Żadnego z tych zagadnień nauka z natury swojej nie rozstrzyga ani nawet nie podejmuje. Cokolwiek więc teologia powie na te tematy, nie będzie się kłóciło z ustaleniami nauki w tych dziedzinach, w których się ona może kompetentnie wypowiadać, czyli w zakresie zagadnień empirycznych (na ich temat za to teologia według Hellera powinna milczeć). Jak więc teologia może się odnosić do tych kwestii? Heller pisze:

 

„Dlaczego świat jest matematyczny?”, a być może należy traktować to pytanie jako szczególny przypadek pytania bardziej ogólnego: „Dlaczego świat jest zrozumiały?” […]. W teologii […] można mówić, że zrozumiały charakter świata oraz jego istnienie są dwoma aspektami istnienia. […] Racjonalność Stwórcy odzwierciedlona jest w stworzonym świecie4Michał Heller, On Theological Interpretations of Physical Creation Theories, w: Robert John Russell, Nancey Murphy, and C.J. Isham, (eds.),....

 

W swoim najbardziej podstawowym sensie, działanie Boga w świecie polega na nadawaniu światu istnienia i nadaje to istnienie w taki sposób, że wszystko, co ma swój udział w istnieniu, ma także udział w jego racjonalności, to znaczy podlega wyrażalnym matematycznie prawom przyrody5Heller, Chaos, Probability…, s. 110 (wyróżnienie dodano)..

 

Można więc w uprawniony sposób mówić o Bogu jako o źródle istnienia i racjonalności Wszechświata. Nauka może badać różne szczegółowe zagadnienia związane z funkcjonowaniem przyrody, ale nie odpowiada na pytania, dlaczego świat w ogóle istnieje ani dlaczego w ogóle daje się go badać. Heller, przedstawiając w ten sposób rolę Boga w świecie, mówi tu o jego działaniu ogólnym czy powszechnym, dotyczącym całego świata w każdym momencie jego istnienia (patrz Działanie Boga powszechne i szczególne).

Podobnie jak Heller twierdził angielski fizyk i jednocześnie anglikański duchowny John C. Polkinghorne. Choć w przeciwieństwie do Hellera dostrzegał zasadność odwoływania się do specjalnego działania Boga w świecie, to podobnie widział miejsce na odwołanie do Boga w wyjaśnieniu najbardziej ogólnych własności świata:

 

Racjonalny ład odkrywany przez naukę jest tak piękny i tak uderzający, że rzeczą naturalną jest pytać, skąd się wziął. Może go wyjaśnić jedynie przyczyna, która sama z siebie jest racjonalna. Przyczyną taką jest rozum Stwórcy stanowiący podstawę tak dostrzeganej przez nas rozumności świata6John Polkinghorne, Jeden świat. Wzajemne relacje nauki i teologii, przeł. Marek Chojnacki, WAM, Kraków 2008, s. 146..

 

Zakończenie

Teologią „Boga luk” teiści naturalistyczni określają odwołania do działania Boga w wyjaśnianiu jakichkolwiek faktów z obszaru zdarzeń i własności obserwowanych w świecie przyrody, które nie dają się wyjaśnić naukowo. Dziś „naukowo” oznacza też naturalistycznie ze względu na opieranie się współczesnej nauki na zasadzie naturalizmu metodologicznego zakazującej jakichkolwiek odwołań do działania czynników nadnaturalnych przy wyjaśnianiu zdarzeń i własności obserwowanych w świecie. Teiści naturalistyczni popierają stosowanie postulatu naturalizmu metodologicznego w nauce i nawet uważają, że naukowe naturalistyczne wyjaśnienia są zasadniczo właściwe. Według nich nigdy nie należy luk w tych naukowych wyjaśnieniach wypełniać odwołaniami do Boga.

Przywołując Lewisa krytykę niektórych nurtów współczesnej teologii, wskazaliśmy na niekonsekwencję podejścia teizmu naturalistycznego polegającą na tym, że w imię godzenia teologii z naturalizmem nauki mamy w nim do czynienia ze sceptycyzmem wobec biblijnych relacji o cudach. Jednocześnie teiści naturalistyczni nie negują faktu wcielenia i zmartwychwstania Chrystusa, które będąc zdarzeniami historycznymi, mającymi miejsce w sferze empirycznej, nie dają się pogodzić z naturalizmem nauki. Są więc luką w naukowym obrazie świata, który teiści naturalistyczni wypełniają odwołaniem do Boga.

Powszechne u teistów naturalistycznych są odwołania do Boga w rozważaniach zagadnień metafizycznych. Twierdzenia o działaniu Boga, jakie stosują oni w tym wypadku, mówią jedynie o Jego działaniu powszechnym (ogólnym). Niektórzy teiści naturalistyczni koncepcję działania Boga w świecie ograniczają tylko do takich twierdzeń. Ale są też tacy, którzy uważają, że w teizmie chrześcijańskim nie można rezygnować z koncepcji szczególnego działania Boga, aczkolwiek adekwatna koncepcja takiego działania też musi być wolna od skompromitowanej teologii Boga luk. Jak miałoby to być możliwe, o tym piszemy w tekście Bóg luk a luki dla Boga w przyczynowym porządku świata – według niektórych teistów naturalistycznych.

 

Piotr Bylica

Przypisy:

  • 1 Clive S. Lewis, Ziarna paproci i słonie, w tenże, Ziarna paproci i słonie, przeł. Z. Sroczyńska, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1986, s. 100 [99−120].
  • 2 Arthur R. Peacocke, Teologia i nauki przyrodnicze, przeł. Leszek M. Sokołowski, Znak, Kraków 1991, s. 203–204.
  • 3

    Michał Heller, Chaos, Probability, and the Comprehensibility of the World, w: Chaos and Complexity, eds. Robert J. Russell, Nancey Murphy, Arthur R. Peacocke, „Scientific Perspectives on Divine Action”, Vatican Observatory Publications, Center for Theology and the Natural Sciences, Vatican City State – Berkeley 1995, s. 120−121 [107–121]. cyt. za: Stanisław Wszołek, W obronie argumentu „God of the gaps”, „Zagadnienia Filozoficzne w Nauce” 1998, t. XXIII, s. 114−115 [103–118].

  • 4 Michał Heller, On Theological Interpretations of Physical Creation Theories, w: Robert John Russell, Nancey Murphy, and C.J. Isham, (eds.), Quantum Cosmology and Laws of Nature, Scientific Perspective on Divine Action, Vatican Observatory Publications, Center for Theology and the Natural Sciences, Vatican City State — Berkeley 1996 (wyd. I 1993), s. 102–103 [93-103].
  • 5 Heller, Chaos, Probability…, s. 110 (wyróżnienie dodano).
  • 6 John Polkinghorne, Jeden świat. Wzajemne relacje nauki i teologii, przeł. Marek Chojnacki, WAM, Kraków 2008, s. 146.

Nota bibliograficzna:

Michał Heller, Chaos, Probability, and the Comprehensibility of the World, w: Chaos and Complexity, eds. Robert J. Russell, Nancey Murphy, Arthur R. Peacocke, „Scientific Perspectives on Divine Action”, Vatican Observatory Publications, Center for Theology and the Natural Sciences, Vatican City State – Berkeley 1995, s. 107–121.

Michał Heller, On Theological Interpretations of Physical Creation Theories, w: Robert John Russell, Nancey Murphy, and C.J. Isham, (eds.), Quantum Cosmology and Laws of Nature, Scientific Perspective on Divine Action, Vatican Observatory Publications, Center for Theology and the Natural Sciences, Vatican City State — Berkeley 1996 (wyd. I 1993), s. 93-103.

Clive S. Lewis, Ziarna paproci i słonie, w tenże, Ziarna paproci i słonie, przeł. Z. Sroczyńska, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1986, s. 99−120.

Arthur R. Peacocke, Teologia i nauki przyrodnicze, przeł. Leszek M. Sokołowski, Znak, Kraków 1991.

John Polkinghorne, Jeden świat. Wzajemne relacje nauki i teologii, przeł. Marek Chojnacki, WAM, Kraków 2008.

Stanisław Wszołek, W obronie argumentu „God of the gaps”, „Zagadnienia Filozoficzne w Nauce” 1998, t. XXIII, s. 103–118.

 

Tekst oparto na fragmentach książki Piotra Bylicy Współczesny teizm naturalistyczny z punktu widzenia modelu poziomów analizy. Problem działania sfery nadnaturalnej w przyrodzie, „Biblioteka Filozoficznych Aspektów Genezy”, t. 7, Instytut Filozofii Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2016.