Lewis o kapłaństwie kobiet

Piotr Bylica

We współczesnym chrześcijaństwie ważnym i wciąż dyskutowanym zagadnieniem jest kapłaństwo kobiet. Obecnie zgodnie z niektórymi postulatami feminizmu niemal we wszystkich największych Kościołach chrześcijańskich oprócz Kościoła Rzymskokatolickiego i Kościołów Prawosławnych kobiety pełnią funkcje kapłańskie, są nawet biskupami (biskupkami). Poniżej przyglądamy się argumentom zwolenników i przeciwników wyświęcania kobiet, ale przede wszystkim temu, co Clive Staples Lewis, uznawany za największego współczesnego apologetę chrześcijaństwa, miał do powiedzenia na ten temat.

 

Zanim przedstawimy stosunek Lewisa do idei pełnienia przez kobiety funkcji księży, wskazujemy, jak wygląda sytuacja obecna, oraz prezentujemy argumenty za i przeciw wyświęcaniu kobiet.

 

Sytuacja obecna

W Wikipedii pod hasłem „kapłaństwo i ordynacja kobiet”, w części opracowania poświęconej historii, znajdziemy informacje o tym, jak postępowało przyznawanie roli kapłańskich kobietom w różnych Kościołach protestanckich oraz w Kościele Anglikańskim:

Wolne kościoły protestanckie: kongregacjonaliści amerykańscy (niejaka A. Brown, 1853), Armia Zbawienia (1870), metodyści (1891), baptyści (1918), prezbiterianie (1956), mennonici (1973). Kościoły tradycji luterańskiej w poszczególnych krajach: Holandii (1929), Norwegii (1930), Danii (1948), Szwecji (1958), Hesji (1959; od 1978 w całych Niemczech), Stanach Zjednoczonych (1970), Finlandii (1988). Kobiety dopuszczono do ordynacji także w Czechosłowackim Kościele Husyckim i Kościołach tradycji reformowanej. We wspólnotach protestanckich o zachowanym ustroju episkopalnym kobiety mogą pełnić także funkcję biskupów1Na podstawie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_i_ordynacja_kobiet..

Jeśli chodzi o anglikanizm, to

zgodnie z uchwałą Anglikańskiej Rady Konsultacyjnej z roku 1971: poszczególne prowincje wspólnoty Kościołów anglikańskich samodzielnie mogą podejmować decyzję co do ordynacji kobiet. Kościół anglikański w Hongkongu 1971; w 1976 w Kościele episkopalnym w Stanach Zjednoczonych; w tym też Kościele pierwsza kobieta wyznania anglikańskiego, Barbara Harris, została wyświęcona na biskupa. Pierwszą kobietą-biskupem diecezjalnym została w 1992 Penelope Jamieson (Kościół anglikański w Nowej Zelandii). Synod Generalny samego Kościoła Anglii podjął decyzję o święceniu kobiet, a pierwszej ordynacji dokonano w Bristolu i Canterbury w 1994. W konferencji w Lambeth w 1998 po raz pierwszy uczestniczyło 11 kobiet-biskupów (w tym 7 diecezjalnych)2Na podstawie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_i_ordynacja_kobiet..

 

Argumenty za kapłaństwem kobiet

Zwolennicy powoływania kobiet do funkcji kapłańskich wskazują, że niedopuszczenie ich do kapłaństwa było uwarunkowane czynnikami społeczno-kulturowymi. Podkreślają, że kobiety pełniły funkcje kościelne w pierwotnym Kościele jako tak zwane diakonise. Brak kobiet-kapłanów ma też ograniczać przekaz nauczania Kościoła, gdyż po pierwsze, mówiąc kolokwialnie: „mężczyzna kobiety nie zrozumie”, więc kazania, czy inne formy nauczania prowadzone przez mężczyzn niekoniecznie będą odpowiednie dla kobiet. Poza tym nauczanie i funkcjonowanie Kościoła zostałyby uzupełnione i wzbogacone przez takie czynniki, jak kobieca wrażliwość i sposób postrzegania rzeczywistości, kształtowanie relacji międzyludzkich, zdolność docierania do drugiego człowieka (szczególnie innych kobiet) i tym podobne. Wskazuje się też na niesakramentalne znaczenie kapłaństwa w Kościołach protestanckich, gdzie uznaje się powszechne kapłaństwo wiernych3Patrz Antoni J. Nowak, Kapłaństwo kobiety – tak i nie, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wydział Teologii, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin.... W Kościele Rzymskokatolickim, inaczej niż w Kościołach protestanckich, kapłaństwo jest sakramentem związanym ze szczególnym namaszczeniem przez Ducha Świętego, co wiąże się z innym podejściem do funkcji kapłańskiej.

 

Argumenty za nieudzielaniem święceń kapłańskich kobietom

Poniższe argumenty pochodzą z oficjalnego orzeczenia Kongregacji Nauki i Wiary, czyli instytucji należącej do Kościoła Rzymskokatolickiego. Są wśród nich jednak argumenty powszechnie przytaczane przez przeciwników wyświęcania kobiet, bo reprezentujące tradycyjne podejście do tej sprawy. Deklaracja Kongregacji Nauki i Wiary w sprawie dopuszczania kobiet do posługi kapłaństwa głosi, że:

 

  1. Wolą Chrystusa wyraźnie czytelną na kartach Pisma św. jest wybranie na apostołów tylko mężczyzn.
  2. Stała praktyka Kościoła świętego, który będąc posłuszną Oblubienicą Chrystusa, zawsze potwierdzał powołanie mężczyzn.
  3. Stała nauka Kościoła świętego, który ustawicznie podkreśla, że inne jest powołanie kobiety w Kościele.
  4. Chrystus był mężczyzną; posługa święceń kapłańskich związana jest ze znakiem; kapłan wykonuje tę posługę w imieniu Chrystusa – sprawuje Eucharystię „in persona Christi”4Patrz https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19761015_inter-insigniores_pl.html; patrz też Nowak, Kapłaństwo kobiety. .

 

Co by powiedział Lewis?

Lewis był anglikaninem. W ramach tego odłamu chrześcijaństwa wyróżnia się dwa główne nurty, tak zwane High Church i Low Church. Pierwszy z nich, najogólniej rzecz biorąc, jest bardziej tradycyjny i przypominający Kościół Rzymskokatolicki pod względem praktyk religijnych oraz podejścia do doktryny, drugi jest bardziej liberalny. Lewisa można zaliczyć do przedstawicieli pierwszego nurtu. Jego podejście było tak bliskie katolicyzmowi rzymskiemu, że wielu zastanawiało się, czy Lewis wprost nie przyjmie tego wyznania. Do ostatnich chwil prawdopodobnie liczył na to John Ronald Reuel Tolkien, przyjaciel Lewisa, który na krótko przed jego śmiercią odwiedził go ze swym synem, rzymskokatolickim księdzem. Lewis jednak nie zmienił wyznania.

Co to wszystko ma wspólnego z kwestią kapłaństwa kobiet? Otóż niektórzy uważają, że gdyby Lewis dożył czasów, kiedy Kościół anglikański zgodził się na wyświęcenie kobiet, to przeszedłby na rzymski katolicyzm. Jeszcze za jego życia temat kapłaństwa kobiet został podjęty w Kościele anglikańskim. W roku 1948 Lewis wyraził przekonanie, że idea ta nie zostanie wprowadzona w życie:

 

dowiedziałem się, że Kościołowi anglikańskiemu radzono, by uznał, że kobiety mogą przyjmować święcenia kapłańskie. Prawdę powiedziawszy, według tego, co wiem, prawdopodobieństwo, żeby nasze władze kościelne miały potraktować taką propozycję poważnie, jest bardzo małe5Clive S. Lewis, Kobiety-księża w Kościele, w: tenże, Bóg na ławie oskarżonych, tłum. Maria Mroszczak, Wydawnictwo Misjonarzy Klarentynów „Palabra”,....

 

Wiemy już, że sprawy potoczyły się inaczej.

Lewis podchodził do kwestii na dwa sposoby. Po pierwsze − od strony praktycznej – uważał, że taki radykalny krok, jak na tamte czasy, doprowadziłby do powiększenia rozłamów w chrześcijaństwie i nowych rozłamów w łonie samego anglikanizmu. Wynikałoby to z tego, że wyświęcanie kobiet stanowiłoby zerwanie z tradycją:

 

Przedsięwzięcie w chwili obecnej tak rewolucyjnego kroku, odcięcie się od chrześcijańskiej tradycji przeszłości i poszerzenie rozłamu między nami i innymi Kościołami przez ustanowienie w naszym Kościele święceń kapłańskich dla kobiet byłoby niczym nieusprawiedliwioną nieroztropnością. Również sam Kościół anglikański przez dokonanie takiej operacji zostałby rozszarpany na strzępy6Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 95..

 

Co prawda Lewis pisze tu o „chwili obecnej”, co sugerowałoby, że zmiana w tej sprawie może okazać się słuszna w przyszłości. Czyżby był takim koniunkturalistą? Raczej nie, o czym świadczą jego dalsze rozważania mające charakter teoretyczny, czyli dotyczące zasadności takiego kroku z punktu widzenia tego, jak rozumie on chrześcijaństwo jako takie: „Zainteresowałem się tą propozycją raczej ze względów teoretycznych. Problem sprowadza się do czegoś jeszcze głębszego niż rewolucji dotyczącej święceń”7Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 95..

Lewis zgadzał się, że pomysł wyświęcania kobiet wygląda rozsądnie i można podać na jego rzecz różne argumenty. Przytaczał te, które mówią, że jest mało księży, że w wielu zawodach niegdyś uważanych za męskie kobiety radzą sobie równie dobrze jak mężczyźni, że kobiety stać na te same potrzebne do pełnienia funkcji kapłańskich zdolności (pobożności i erudycji), które występują u mężczyzn. Poza tym znane są opisane w Piśmie Świętym przypadki kobiet „prorokujących”8Patrz Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 96–97.. Kult Maryjny, który rozwinął się w średniowieczu, sprawiający, że „Najświętsza Maryja Panna stała się w oczach ówczesnych prawie »czwartą Osobą Trójcy Świętej«”, nie pozwala uznać, iż sprzeciw wobec wyświęcania kobiet miałby wiązać się z jakąkolwiek pogardą wobec nich. Nie przypisywano jednak Maryi funkcji kapłana. Podobnie wspomniane prorokinie nie były kapłankami, tylko właśnie prorokiniami, które wygłaszały kazania9Patrz Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 96–97..

Problem jest więc taki: czy z kompetencji kobiet w administracji, umiejętności taktownego i pełnego wyrozumiałości doradzania, ich naturalnego talentu potrzebnego do „wizytowania” i zdolności do wygłaszania kazań wynika, że mogą być kapłanami? Tak naprawdę chodzi więc o to, kim jest kapłan. To centralny problem. Jako kluczowe dla kapłana Lewis wymienia dwie funkcje:

 

[Kapłan] reprezentuje nas przed Bogiem, a Boga przed nami. […] mówi do Boga w naszym imieniu; to znów […] mówi w imieniu Boga10Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 97..

 

Lewis pisał, że nie ma nic przeciwko temu, by kobiety pełniły pierwszą z tych funkcji. Problem dotyczy tej drugiej roli. Dlaczego? Zdaniem Lewisa nie chodzi o to, że kobiety miałyby być mniej święte, mniej życzliwe czy głupsze niż mężczyźni. A nawet kobieta „może […] ujawniać »podobieństwo Boże« na równi z mężczyzną, a dana kobieta dużo bardziej niż dany mężczyzna”11Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98.. Dlaczego więc nie może reprezentować Boga, jak czyni to kapłan? Otóż dlatego, że chrześcijaństwo jest religią, według której Bóg sam nauczył nas, by wyobrażać go sobie jako Ojca, a nie Matkę, Druga Osoba Boska jest Synem, Jezus Chrystus − Bóg wcielony – jest mężczyzną. Zmiana takiego obrazu Boga równałaby się, zdaniem Lewisa, zmianie religii. Warto tu przytoczyć dłuższy fragment jego rozważań:

 

Przyjmijmy, że reformator przestaje mówić, iż dobra kobieta może być podobna do Boga, i zaczyna mówić, że Bóg jest podobny do dobrej kobiety. Przypuśćmy, że twierdzi, iż moglibyśmy tak samo dobrze modlić się „Matko nasza, któraś jest w niebie”, jak „Ojcze nasz”, […] że Wcielenie mogłoby tak samo przybrać formę żeńską, jak i męską, a Druga Osoba Trójcy Świętej mogłaby być równie dobrze nazywana Córką, jak Synem. Przypuśćmy w końcu, że mistyczne zaślubiny byłyby odwrócone, że Kościół byłby panem młodym, a Chrystus panną młodą. Wszystko to, jak mi się wydaje, zawiera się w twierdzeniu, że kobieta może reprezentować Boga tak, jak robi to kapłan.

Gdyby wszystkie te założenia zostały kiedykolwiek wprowadzone w życie, niewątpliwie zapoczątkowalibyśmy inną religię12Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98..

 

W feministycznych nurtach myślenia podkreśla się często, że wyobrażenie Boga jako mężczyzny to tylko wytwór ludzki, związany z dominacją mężczyzn w dawnych kulturach. Odmawiają więc one temu wyobrażeniu natchnionego pochodzenia, czyli pochodzenia od samego Boga. Ktoś mógłby też uznać, że nawet jeśli jest to obraz natchniony, to nie jest istotny i można, a nawet należy sobie Boga wyobrażać jako kobietę lub istotę pozbawioną płci. Bóg nie jest przecież istotą biologiczną i nie posiada płci. Lewis zauważa, że w obu tych przypadkach mamy do czynienia z dobrymi argumentami na rzecz kobiet-kapłanów. Jednocześnie są to argumenty przeciwko chrześcijaństwu13Patrz Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98.. Uznają bowiem, że – jak w pierwszym przypadku – jest ono wytworem człowieka i czynników z tego świata, albo – jak w drugim – że w kontekście duchowości płeć nie ma znaczenia. Zdaniem Lewisa:

 

Nowatorzy w rzeczywistości zakładają, że płeć jest czymś powierzchownym, niemającym znaczenia w życiu duchowym. Stwierdzenie, że mężczyźni i kobiety w tym samym stopniu nadają się do jakiegoś zawodu, implikuje, że dla celów tego zawodu płeć jest obojętna. W tym kontekście traktujemy obie płcie jako rodzaju nijakiego14Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98..

 

Równość mężczyzn i kobiet, na którą często powołują się zwolennicy wyświęcania kobiet-księży, nie oznacza tego samego co zamienność, a właśnie to mają oni na myśli. Wyświęcanie jedynie mężczyzn nie jest wyrazem braku równości:

 

o ile „równy” nie znaczy „zamienny”, to równość nie ma nic do kapłaństwa kobiet. Ten rodzaj równości, który zakłada, że równi są zamienni (jak żetony czy identyczne maszyny) jest w przypadku ludzi fikcją prawną. Może to być fikcja przydatna, lecz w Kościele odwracamy się plecami do fikcji15Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 100..

 

Z punktu widzenia niektórych nurtów feminizmu (szczególnie uznających równość w sensie zamienności kobiet i mężczyzn; inne nurty głoszą radykalną różnicę między płciami, a inne w ogóle traktują płeć jako szerokie spektrum i kwestię zmienną w zależności od wyboru dokonanego w danym miejscu i czasie) słowa Lewisa są niedopuszczalne i nie przystają do naszych czasów. Stąd spotyka go dziś ostra krytyka. Lewis uznałby ją zapewne za krytykę samego chrześcijaństwa, bo istnienie płci uważał za sprawę istotną także pod względem duchowym, związaną z reprezentowaniem przez nie „ukrytych spraw Bożych”:

 

Jednym z celów, dla których płeć została stworzona, było symbolizowanie nam ukrytych spraw Bożych. Jedną z funkcji małżeństwa kobiety i mężczyzny jest wyrażenie natury jedności między Chrystusem a Kościołem. Nie jesteśmy upoważnieni do tego, by zamieniać miejscami namalowane przez Boga na płótnie naszej natury żyjące i twórcze figury, tak jakby były zwykłymi figurami geometrycznymi16Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 100..

 

Zakończenie

Poglądy Lewisa mogą wydawać się nieprzystające do współczesnego świata przenikniętego treściami równości, promocji kobiet we wszelkich zawodach i dziedzinach życia, a nawet rezygnacji z tradycyjnie pojmowanej idei płci. Reprezentują tradycyjny jednak punkt widzenia chrześcijaństwa, czyli religii uznającej, że ma dostęp do prawd objawionych, niebędących wytworem człowieka, ale pochodzących od Boga i dotyczących natury Boga, świata i człowieka. Być może teizm chrześcijański nie przystaje do współczesnego obrazu świata. Dla teisty jednak ważne jest przede wszystkim, aby jego wizja była zgodna z prawdziwą rzeczywistością.

 

Mogą Cię zainteresować także teksty:

Zagadka daty nawrócenia Lewisa

Wielość podobnych mitologii a prawdziwość chrześcijaństwa – według Clive’a S. Lewisa

Chrześcijaństwo jako „prawdziwy mit”– według Clive’a S. Lewisa

Piotr Bylica

Przypisy:

  • 1 Na podstawie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_i_ordynacja_kobiet.
  • 2 Na podstawie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_i_ordynacja_kobiet.
  • 3 Patrz Antoni J. Nowak, Kapłaństwo kobiety – tak i nie, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wydział Teologii, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1998.
  • 4 Patrz https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19761015_inter-insigniores_pl.html; patrz też Nowak, Kapłaństwo kobiety.
  • 5 Clive S. Lewis, Kobiety-księża w Kościele, w: tenże, Bóg na ławie oskarżonych, tłum. Maria Mroszczak, Wydawnictwo Misjonarzy Klarentynów „Palabra”, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1993, s. 95.
  • 6 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 95.
  • 7 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 95.
  • 8 Patrz Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 96–97.
  • 9 Patrz Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 96–97.
  • 10 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 97.
  • 11 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98.
  • 12 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98.
  • 13 Patrz Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98.
  • 14 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 98.
  • 15 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 100.
  • 16 Lewis, Kobiety-księża w Kościele, s. 100.

Nota bibliograficzna:

Clive S. Lewis, Kobiety-księża w Kościele, w: tenże, Bóg na ławie oskarżonych, tłum. Maria Mroszczak, Wydawnictwo Misjonarzy Klarentynów „Palabra”, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1993, s. 94 –102.

Antoni J. Nowak, Kapłaństwo kobiety – tak i nie, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wydział Teologii, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1998.

https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19761015_inter-insigniores_pl.html;

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_i_ordynacja_kobiet.