Troje świętych na czas Adwentu

Mary Reed Newland

Troje świętych na czas Adwentu

Trzy niezwykłe postacie, trzy opowieści o wierze i odwadze – św. Barbara, św. Mikołaj i św. Łucja. Wszyscy troje przypominają nam, że Adwent to czas gotowości, czuwania i miłości. Poznaj świętych, którzy potrafią rozproszyć ciemność grudniowych dni i pomóc wejść w Boże Narodzenie z sercem pełnym światła.

 

Św. Barbara z Nikomedii

Wydawać by się mogło, że wspomnienie św. Barbary przypadające na 4 grudnia nie ma poza datą żadnego związku z okresem Adwentu. Jak jednak zobaczymy, takie powiązanie istnieje. Święta Barbara jest bardzo ceniona przez dzieci. Oddawanie czci św. Barbarze uznają one za „de rigueur” (obowiązkowe), ponieważ święta pomaga osobom proszącym o ochronę przed piorunami i burzami.

Była córką poganina, który dbał o to, żeby nie zeszła na… „złą, chrześcijańską drogę”. Dziewczyna przekonana, że politeizm to nonsens, skontaktowała się z Orygenesem – jednym z najbłyskotliwszych i najbardziej kontrowersyjnych wczesnochrześcijańskich apologetów. Orygenes wysłał do niej swojego ucznia Walentyniana, który niezwłocznie dał jej potrzebne wskazówki i ją ochrzcił. Wówczas Barbara wyrzuciła wszystkie posągi pogańskich bożków i bogiń, narysowała znak krzyża na ścianach swojej wieży i poleciła wykonać trzecie okno na cześć Trójcy Świętej.

Postawa córki doprowadziła ojca do wściekłości1Według wersji tej historii rozpowszechnionej w Polsce dopiero w tym miejscu jest mowa o wieży – że rozwścieczony ojciec.... Kazał wywlec ją z wieży, lecz gdy miała zostać zabita, w niezwykły sposób udało jej się uciec w góry. Ojciec ruszył za nią w pogoń, schwytał ją i zaciągnął z powrotem – dosłownie – za włosy (dlatego święta czasem jest przedstawiana w ten sposób), po czym oddał w ręce zbójów. Była bita rózgami, szarpana żelaznymi hakami i poddana innym strasznym mękom.

Najpiękniejsza część tej historii mówi, że gdy aniołowie nieśli ją do nieba, jej ojciec został porażony piorunem i „pospiesznie stawił się przed sądem Bożym”. Stąd też jej troska, abyśmy byli chronieni przed piorunami oraz przed nagłą śmiercią, na którą nie jesteśmy właściwie przygotowani. Święta Barbara jest także patronką strażaków, matematyków, pirotechników, artylerzystów, architektów, hutników, pracowników związanych z produkcją saletry, piwowarów, płatnerzy, kapeluszników, zdunów, murarzy, górników i cieśli. Wzywa się ją też w intencji osób, które nie wykazują skruchy, a które są bliskie śmierci.

Mając tak wielkie zasługi, św. Barbara jest dokładnie tą świętą, której wsparcia pragniemy u progu Adwentu, gdy podejmujemy postanowienia.

 

Św. Mikołaj vs „Santa Claus”

Święto św. Mikołaja przypada na 6 grudnia. Święty Mikołaj urodził się w Azji Mniejszej. Przez długi czas był biskupem Miry (obecnie: Demre – miasto w południowo-zachodniej Turcji, na wschód od wyspy Rodos). Bardzo wcześnie osierocony, Mikołaj wzrastał w miłości do Boga, został kapłanem i udał się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, aby uczcić miejsca związane z życiem Jezusa. Podczas podróży morskiej okropna burza groziła zatopieniem statku, jednak dzięki jego modlitwom wszyscy zostali ocaleni. Z tego powodu jest patronem marynarzy, rybaków, pracowników portowych i żeglarzy.

Po powrocie do ojczyzny przyjął święcenia biskupie; jego hojność oraz miłość do ubogich i dzieci, a także liczne cuda przyniosły mu sympatię chrześcijan na całym świecie. Patronuje także uczonym, bednarzom i piwowarom, podróżnym i pielgrzymom, osobom niesłusznie skazanym w sądzie, jest też patronem uczniów (zwłaszcza chłopców). Wzywa się go również przeciwko złodziejom.

Historia, którą lubimy najbardziej, to dobrze znana opowieść o trzech pannach będących już w wieku, kiedy należałoby wyjść za mąż. Nie  było im jednak łatwo, ponieważ nie miały posagu. I wtedy święty pewnej nocy dyskretnie podszedł przed ich dom i wrzucił przez okno sakiewkę ze złotem dla najstarszej z dziewczyn, która niedługo potem rzeczywiście znalazła męża. Następnie wrzucił sakiewkę ze złotem dla drugiej, o rękę której także szybko zaczęło się starać wielu zalotników. Gdy miał wrzucić złoto dla trzeciej z sióstr, ojciec dziewcząt go zauważył. Rzucił mu się do stóp, podziękował, wyznał swoje grzechy i poprosił o błogosławieństwo. To właśnie z tej opowieści wywodzi się tradycja zostawiania przez św. Mikołaja prezentów, cukierków i słodyczy na parapetach, w butach, a nawet w skarpetach grzecznych dzieci.

Wyjawienie prawdy o „Świętym Mikołaju” (w  kulturze masowej zwany: „Santa Claus”) nie musi pozbawiać dzieci magii Bożego Narodzenia. Wręcz przeciwnie – wzbogaca ją o kolejnego świętego do poznania i pokochania, a także subtelnie zachęca do rozmyślań o rychłym przyjściu Dzieciątka Bożego. A jeśli naprawdę boimy się odebrać dzieciom ten element niespodzianki – ten cudowny moment w poranek Bożego Narodzenia, kiedy prezenty wreszcie tajemniczo się pojawiają – bądźmy pewni, że maluchy dalej  zachowają się, jakby wszystko to działo się w całkowicie tajemniczy i magiczny sposób.

Wykreowana w kulturze masowej postać Świętego Mikołaja nie jest jakimś wielkim kłamstwem, ale pamiętajmy, że prawda o św. Mikołaju, który razem z nami wpatruje się w Dzieciątko Jezus, jest o wiele piękniejsza od Santa Claus.

 

Św. Łucja i bożonarodzeniowa pszenica

Uroczystość św. Łucji, wypadająca 13 grudnia, jest obchodzona w wielu państwach. Dzieje świętej to jedna z tych przejmujących historii męczeństwa, które kończą się triumfem w niebie.

Imię Łucja ma pochodzenie łacińskie i oznacza „światło”. Adwent jest okresem, w którym oczekujemy na przybycie Światłości świata, a wspomnienie św. Łucji pasuje tutaj idealnie.

Święta Łucja urodziła się na Sycylii. Jej matka przez długi czas cierpiała na krwotok, a Łucja przypomniała jej, że kobieta z Ewangelii z podobną dolegliwością została uzdrowiona przez naszego Pana. Zasugerowała, że uzdrowienie może przynieść modlitwa przy grobie św. Agaty, która oddała życie z miłości do Boga. Łucja wraz z matką udały się tam i modliły całą noc, aż zasnęły. Święta Agata ukazała się Łucji we śnie, nazwała ją „siostrą” i przepowiedziała jej męczeństwo. Matka Łucji natychmiast wyzdrowiała, a z wdzięczności rozdała większość swojego majątku biednym. Pozwoliła też córce rozdać wszystkie jej pieniądze oraz dobra, a także złożyć ślub czystości.

Konsekwencją oddania się Chrystusowi i złożenia ślubów czystości było odmówienie poślubienia swojego adoratora. W rezultacie Łucja przyznała się do bycia chrześcijanką, za co została osądzona w pretorium i skazana na prostytucję w domu publicznym. Gdy siłą próbowano ją tam zabrać, nie ruszyła się z miejsca. Wściekli prześladowcy oblali ją smołą, olejem i żywicą, a następnie podpalili, lecz ku ich zdziwieniu dziewczyna stała nieporuszona.

„Jak to możliwe, że się nie palisz?” – krzyczeli. Ona odpowiedziała, że to dzięki mocy Pana Jezusa Chrystusa została ocalona, aby mogła być świadectwem Jego Dobrej Nowiny. Wtedy sztyletem zadali jej śmiertelny cios w gardło. Łucja trafiła prosto do nieba.

Legenda związana ze św. Łucją opowiada o tym, że w celu oszpecenia się wydłubała sobie oczy, ponieważ swoją urodą przyciągała do siebie wielu adoratorów. To wyjaśnia, dlaczego stawiane były posągi przedstawiające Łucję – o łagodnej twarzy i w koronie – ukazującą nam swoje oczy na srebrnej tacy.

Wzywa się ją o pomoc w chorobach oczu, biegunce oraz krwotokach; jest patronką Sycylii, a szczególnie miasta Syrakuz2Jest również patronką Szwecji oraz Toledo; ponadto także krawców, ociemniałych, rolników, szwaczek, tkaczy; orędowniczką w chorobach oczu (https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-13a.php3) –.... Najwyraźniej pokochali ją jednak nawet Szwedzi, bowiem gdy za sprawą misjonarzy historia o jej odwadze dotarła na daleką Północ, została tam patronką uczennic. Wśród wieczornych modlitw w dniu jej święta znajduje się także wezwanie: „Prosimy Cię, droga św. Łucjo, pomóż nam ukochać czystość”.

Pięknym węgierskim zwyczajem obchodzonym w święto św. Łucji jest sianie „bożonarodzeniowej pszenicy”. Wsiana do doniczki z ziemią ogrodową, podlewana i trzymana w umiarkowanie ciepłym pomieszczeniu, pszenica kiełkuje i zazielenia się właśnie na Boże Narodzenie. Następnie dzieci zanoszą ją do żłóbka jako dar dla Dzieciątka Jezus, symbolizujący chleb eucharystyczny, którym karmi nas na ołtarzu, a także „chleb życia”, którym Ojciec podtrzymuje w nas życie.

 

Mary Reed Newland

Przypisy:

  • 1 Według wersji tej historii rozpowszechnionej w Polsce dopiero w tym miejscu jest mowa o wieży – że rozwścieczony ojciec zamknął ją w wieży (por. przykładowo https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04b.php3). W każdym kręgu kulturowym prezentowane tu opowieści mogą nieco się różnić między sobą (przypis redakcji).
  • 2 Jest również patronką Szwecji oraz Toledo; ponadto także krawców, ociemniałych, rolników, szwaczek, tkaczy; orędowniczką w chorobach oczu (https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-13a.php3) – przypis redakcji.

Informacje dodatkowe:

Z języka angielskiego przełożył Wiktor Bylica

Tekst ukazał się pierwotnie w serwisie „Catholic Exchange” pod tytułem Three Saints for Advent; https://catholicexchange.com/three-saints-for-advent/. Tłumaczenie i przedruk za zgodą Redakcji „Catholic Exchange”.