Różne odmiany feminizmu o stosunku chrześcijaństwa do kobiet i kobiecości (w zarysie)

Piotr Bylica

Tekst pozwala przynajmniej częściowo uchwycić złożoność i różnorodność tego, co określa się mianem „feminizmu”. W zarysie przedstawiamy tu główne idee, koncepcje i ujęcia określane jako „feministyczne”. Wskazujemy cztery główne odmiany feminizmu oraz problemy, na które „feminizmy” te mają stanowić odpowiedź oraz z którymi się same zmagają, jeśli chodzi o feministyczne ujęcie stosunku chrześcijaństwa (ale i religii w ogóle) do kobiet i kobiecości.

 

„Feminizm” to nazwa abstrakcyjna, a więc nie odnosi się do osób ani rzeczy (czyli inaczej niż pojęcia, takie jak „piekarz” lub „stół”). Z nazwami abstrakcyjnymi (inne przykłady to „miłość”, „wysokość”, „zieleń”) jest ten problem, że nie bardzo wiadomo, czy to, do czego się odnoszą, to coś jednego, czy może coś więcej. Ci, którzy mieli zajęcia z logiki i na nich uważali (przynajmniej na zajęciach o rodzajach nazw), dobrze wiedzą, o czym mowa. Ale dla porządku wyjaśnijmy i tutaj tę kwestię. Przykładowo: wiadomo, że piekarzy czy stołów jest dużo, a w każdym razie więcej niż jeden. A ile jest miłości? Jedna czy wiele? Ktoś może powiedzieć, że wiele, bo jest miłość matki do dziecka, miłość do psa, miłość do pieniędzy itd., a są to różne miłości. Z drugiej strony skoro je wszystkie nazywamy „miłością” to znaczy, że mamy na myśli coś jednego, wspólnego, co właśnie jest tą jedną miłością, która tylko występuje w różnych postaciach, jednak sama miłość to miłość, i nie ma dwóch, trzech czy więcej czegoś, co można by trafnie nazwać w ten sposób. Ale czy na pewno? Tak naprawdę przyjęcie danego rozstrzygnięcia w tej sprawie zależy od wcześniej zajętego stanowiska filozoficznego (ewentualnie jest tożsame z przyjęciem danego stanowiska) odnośnie do natury rzeczywistości w ogóle, szczególnie problemów istnienia przedmiotów oznaczanych za pomocą nazw abstrakcyjnych: czy takie przedmioty w ogóle istnieją, ewentualnie w jaki sposób istnieją i co to znaczy istnieć. W filozofii rozważania nad sprawami tego typu toczy się od czasów starożytnych i wiążą się one z problemami dyskutowanymi między innymi pod nazwami „sporu o powszechniki” czy „sporu o istnienie przedmiotów ogólnych”. Nie rozwijamy tego problemu dalej. Zwracamy na niego uwagę tylko po to, aby usprawiedliwić stosowanie w dalszej części tekstu określenia „feminizmy” zamiast „odmiany” lub „nurty feminizmu” (a nie dlatego, żeby irytować feministki, przynajmniej te nielubiące męskiej, szowinistycznej logiki i męskiego szowinistycznego upodobania do rozważań abstrakcyjnych). Chcemy przez to zwrócić uwagę na to, że „feminizm”, gdyby potraktować go jako coś jednego, byłby stanowiskiem, delikatnie mówiąc, bardzo „różnorodnym”, a niekiedy wewnętrznie sprzecznym (co, jak zobaczymy, z punktu widzenie niektórych przynajmniej feminizmów wcale nie musi być traktowane jako zarzut). Ponieważ opracowanie ma charakter jedynie zarysu, a nie kompletnego elaboratu, zamiennie mówimy o „feminizmach” lub „odmianach feminizmu” (choć zapewne, gdyby się sprawie przyjrzeć odpowiednio dokładnie, można by wskazać, która z tych nazw powinna być w danym momencie użyta jako bardziej właściwa).

 

Co łączy wszystkie odmiany feminizmu?

Przy całej różnorodności i złożoności feminizmu(ów) można powiedzieć, że wspólne dla jego odmian jest dążenie do dowartościowania kobiety1Zwrot „dowartościowanie kobiety” podajemy za: Marta Zając, Przestrzeń kobiety w chrześcijańskiej koncepcji Boga, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2013, s..... Gdyby feminizm nazwać „ruchem”, to należałoby go uznać za ruch przede wszystkim polityczny, społeczny, praktyczny, a nie intelektualny, który stawiałby sobie cele poznawcze. Feminizm ma na celu zmianę stanu rzeczy, który uznaje za niewłaściwy, a polega on na tym, że kobiety są dyskryminowane. Zgodnie z charakterystyką feminizmu przytaczaną  w Companion Encyclopedia of Theology feminizm to program głównie praktyczny:

 

Ruch feministyczny nie ma charakteru przede wszystkim intelektualnego. Zależy mu bardziej na doprowadzeniu do radykalnych zmian we wzorcach relacji między ludźmi. Zgodnie z jego naczelną przesłanką kobiety są dyskryminowane z powodu swojej płci [sex], a kres tej dyskryminacji ma wymagać znaczących zmian społecznych, ekonomicznych oraz zastosowania zabiegów w obszarze politycznym2Rosalind Delmar, What is Feminism?, w: Juliet Mitchell and Ann Oakley (eds), What is Feminism?, Basil Blackwell, Oxford 1986,....

 

Wspólne dla wszystkich feminizmów byłoby więc uznanie, że mamy powszechnie do czynienia z dyskryminacją kobiet i stan ten należy zmienić. Co to znaczy „powszechnie”, na czym polega „dyskryminacja” i jaki stan jest stanem pożądanym, to sprawy, co do których rozbieżności w ich ujęciu odpowiadają za, delikatnie mówiąc, „niejednorodność” feminizmu.

 

Cztery główne odmiany feminizmu

Przedstawiamy tu cztery główne odmiany feminizmu występujące także w filozofii religii i wiążące się z określonym stosunkiem do chrześcijańskiej wizji kobiety. Opieramy się przy tym głównie na podziale form feminizmu przeprowadzonym przez Grace Jantzen, kanadyjską uznaną feministyczną filozofkę i teolożkę, w tekście Feminism in the Philosophy of Religion, dodając niekiedy komentarze niewystępujące w tym tekście.

 

Feminizm liberalny

Po pierwsze Grace Jantzen wyróżnia feminizm liberalny, którego prekursorami i przedstawicielami są Mary Wollstonecraft (ur. 1759), John Stuart Mill (ur. 1806) oraz Harriet Taylor Mill (ur. 1807).  Feminizm liberalny opowiada się przeciw idei niższości kobiet, która miała być wyrażana w filozofii świętych Augustyna czy Tomasza z Akwinu jako koncepcja o rzekomych brakach w racjonalności i zdolności kobiet do samostanowienia (w sprawie domniemanego dyskryminowania kobiet przez tych świętych Kościoła Rzymskokatolickiego patrz Status kobiety w chrześcijaństwie – odpowiedź na „listę zarzutów”; O równym statusie kobiet i mężczyzn w chrześcijaństwie – teksty zostaną opublikowane wkrótce). Feminizm liberalny głosi, że danie równych szans w edukacji oraz stworzenie równych warunków rozwoju wykaże, iż kobiety dorównują mężczyznom pod każdym względem. Przede wszystkim są równie racjonalne i autonomiczne jak mężczyźni. Jeśli chodzi o życie religijne, to kobiety powinny być dopuszczone także do funkcji pastoralnych.

 

Feminizm radykalny

Druga forma feminizmu wyłania się w latach sześćdziesiątych XX wieku. Jest to feminizm radykalny. Do ważnych jego przedstawicielek zaliczają się takie autorki, jak Andrea Dworkin, Mary Daly, Robin Morgan. Mając na myśli ten okres, mówi się też o feminizmie drugiej fali, dla którego jedną z głównych prac jest Druga płeć napisana przez Simone de Beauvoir (życiową partnerkę, choć nie do końca w standardowym sensie, czołowego francuskiego filozofa egzystencjalistycznego Jeana-Paula Sarte’a), w której określa ona kobietę jako „inną” niż mężczyzna. Z punktu widzenia feminizmu radykalnego feminizm liberalny wydaje się niemal zupełną pomyłką. Dlaczego? Ponieważ uznanie racjonalności i samostanowienia za kluczowe cechy człowieczeństwa postrzega jako wyraz męskiego uprzedzenia. To z punktu widzenia mężczyzny i tylko mężczyzny racjonalność, autonomia, samostanowienie są wartością oraz czynnikiem decydującym o istocie człowieczeństwa. Definiowanie człowieka jako istoty rozumnej to wyraz myślenia typowo męskiego. Tymczasem istotą człowieczeństwa i godności człowieka może równie dobrze być element emocjonalny, zdolność do tworzenia więzi międzyludzkich. Feminizm radykalny uznaje więc, że ucisk kobiet jest o wiele głębszy, bo występuje już w samych definicjach tego, co znaczy być człowiekiem.

Feminizm radykalny podkreśla odmienność kobiet od mężczyzn: ich emocjonalność, nastawienie na relacje społeczne. Swojej wizji męskości, męskiej racjonalności, wyobcowania, dążenia do niszczenia przeciwstawia wizję kobiety jako karmicielki. Takim podkreślaniem odmienności kobiet od mężczyzn ta odmiana feminizmu wydaje się zgadzać z formami „męskiej opresji” wobec kobiet, które wyrażają się w przekonaniu, że kobiety ze swej natury są w mniejszym stopniu racjonalne niż mężczyźni, że nie nadają się do tych samych zawodów co oni. Albo inaczej: feminizm liberalny uznałby, że nieprawdą jest, iż kobiety są inne niż mężczyźni pod takimi względami, jak racjonalność, zdolność do samostanowienia, decydowania o sobie, pragnienie władzy i autonomii. Feminizm radykalny uznaje natomiast, że kobiety pod tymi względami różnią się od mężczyzn. W tekście Status kobiety w chrześcijaństwie – odpowiedź na „listę zarzutów” piszemy o poglądzie świętego Tomasza z Akwinu, zgodnie z którym mężczyzna z natury miałby być bardziej obdarzony „rozeznaniem rozumu”3Patrz Marcin Trepczyński, Takao Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna? Metafizyka płci z perspektywy Tomasza z Akwinu i dzisiejszej.... Jak widzimy, feminizm radykalny (podobnie jak święty Tomasz z Akwinu) wcale nie uznaje, że „rozumność” w tym samym stopniu charakteryzuje mężczyzn i kobiety.

Jeśli chodzi o religię, to ucisk kobiet wyrażać ma się w tradycyjnej koncepcji Boga jako wszechwiedzącego i wszechmocnego bytu duchowego. Przypisywanie Bogu tych cech jest wyrazem męskiej dominacji w dziedzinie religii. Wszechwiedza i wszechmoc, rozum, duch odpowiadają bowiem uznawanym przez mężczyzn za wartościowe ideałom racjonalności i wolności rozumianej jako samostanowienie. Z tego punktu widzenia sam język religii opera się na podejściu seksistowskim. Stąd feminizm radykalny postuluje uwzględnianie „kobiecego doświadczenia”, kobiecego sposobu istnienia. Zamiast odwoływać się do ducha, wiedzy i mocy, należy doceniać ciało i uczucia.

 

Porzucenie przyjmowanych przez feminizm liberalny ideałów i wartości, które w następujących po nim formach feminizmu uznano za wyraz męskiej opresji, wiąże się z ważną cechą wszystkich tych późniejszych form, a jest nią programowy brak obiektywizmu. Co to znaczy? Idea prawdy obiektywnej, według feminizmu radykalnego (oraz późniejszych feminizmów), jest tylko męskim wytworem; jej narzucenie w kulturze – także w postaci promowania nauki jako sposobu na poznanie prawdy obiektywnej – to wyraz męskiej opresji na kobietach. Jantzen uznaje nawet ideę braku obiektywizmu za jedną z cech feminizmu w ogóle (choć trudno ją przypisać feminizmowi liberalnemu). Jak pisze:

 

Odrzucając dążenie do realizacji ideału bezstronnej neutralności, myśliciele z nurtu feministycznego dążą do opracowania teorii, które będą służyć aktywności na rzecz osiągnięcia sprawiedliwości, oraz krytykują tradycyjną zdominowaną przez mężczyzn naukę jako pozornie neutralną, w rzeczywistości zaś służącą utrzymaniu społecznej niesprawiedliwości, którą feminizm chce zwalczać4Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 490..

 

Istnieją więc dwie perspektywy: mężczyzn i kobiet. Każda z nich jest źródłem innej wizji rzeczywistości. Świat z punktu widzenia kobiet jest inny niż z punktu widzenia mężczyzn, ale mężczyźni zdominowali kulturę, w tym religię, i utrwalili w niej ideał prawdy obiektywnej. Pod przykrywką prawdy obiektywnej narzucili swoją wizję rzeczywistości kobietom, w której są one dyskryminowane, ponieważ promowane i doceniane jest to, co męskie.

W religii opresyjny charakter męskiej dominacji ma się wyrażać między innymi w obrazie Boga jako mężczyzny, patriarchy. Mary Daly pisze:

 

Biblijny i powszechnie uznawany obraz Boga jako potężnego niebieskiego patriarchy, nagradzającego i karzącego zgodnie ze swoją tajemną i pozornie arbitralną wolą, zawładnął wyobraźnią milionów […]. Symbol Boga Ojca rozprzestrzenił się w ludzkiej wyobraźni i, uwiarygodniony przez patriarchat, przysłużył się temuż społecznemu modelowi, ukazując mechanizm ucisku kobiet jako słuszny i zasadny. Jeśli Bóg w „swoim” niebie jest ojcem, który rządzi „swoim” ludem, to w „naturze” rzeczy leży, i zgodne jest z boskim planem i porządkiem wszechświata, że społeczeństwem rządzą mężczyźni. […] obrazy i wartości danego społeczeństwa znalazły swoje odbicie w dogmatach i „prawdach wiary”, a te z kolei usprawiedliwiają istnienie tych samych społecznych struktur, które dały im początek5Mary Daly, Beyond God the Father: Toward a Philosophy of Women’s Liberation, Beacon Press, Boston 1985, s. 13; cyt.....

Feminizm radykalny więc podobnie jak przedstawiony wcześniej feminizm liberalny widzi w religii źródło ucisku kobiet. Jest jednak między nimi podstawowa różnica, która uzasadnia mówienie w tym wypadku o dwóch różnych feminizmach. Feminizm liberalny promowany przez Milla aprobował, że obiektywnie kobiety są tak samo racjonalne jak mężczyźni, a ponieważ racjonalność była uznawana za istotę człowieczeństwa, oznaczało to, że kobiety są równe mężczyznom. Równość ta miała dotyczyć także innych wartości, uznawanych za obiektywne. Feminizm radykalny nie traktuje racjonalności za coś, co definiuje człowieka jako takiego. Kobiety, z jego punktu widzenia, cechują inne zdolności, predyspozycje, skłonności oraz sposób myślenia i widzenia rzeczywistości niż mężczyzn, a obiektywna rzeczywistość nie istnieje. To, co zdaje się prawdą, jest uzależnione między innymi od płci. Feminizm liberalny to zatem zupełnie inny feminizm niż radykalny.

 

Feminizm socjalistyczny

Odrzucenie ideału prawdy obiektywnej charakteryzuje też trzecią formę feminizmu wymienianą przez Jantzen – feminizm socjalistyczny. Uznaje on, że płeć (gender) i sposób zachowania charakterystyczny dla płci jest wytworem społecznym. Korzysta przy tym znacząco z teorii Karola Marksa, na jej podstawie uznając, że: a) treść wszelkiej ludzkiej wiedzy zawsze jest przyczynowo uzależniona od perspektywy poznającego; b) w kulturze Zachodu to głównie mężczyźni byli „poznającymi” – uprawiali filozofię, naukę, mieli dostęp do kształcenia i sami kształcili. Zatem tradycyjna nauka i filozofia zamiast neutralności prezentuje treści będące wyrazem męskiej dominacji i opresji względem kobiet i je utrwala6Patrz Sandra Harding, Whose Science? Whose Knowledge?: Thinking From Women s Lives, Cornell University Press, Ithaca 1991, 138–163; cyt.... .

Z tej perspektywy religia jawi się jako zdominowana przez męskie podejście. Wyraża się ono w tradycyjnie przyjmowanym dualistycznym podziale rzeczywistości na duszę i ciało, Boga i świat, kulturę i naturę. Dominacja w kulturze dualistycznego ujęcia jest uznawana przez feminizm socjalistyczny za formę ucisku kobiet, ponieważ kobiety łączono z drugim elementem każdej z tych pary przeciwieństw, a to pierwszy element w męskim podejściu jest uznawany za wartość. Religia alienuje kobiety, uznaje je bowiem za gorsze od mężczyzn, bo to, co kobiece, jest postrzegane jako gorsze od tego, co męskie. Feminizm socjalistyczny, opierając się na materializmie Marksa, postuluje odrzucenie religii. Dla Marksa religia to „opium ludu”. W ujęciu feministycznym jest narzędziem opresji wobec kobiet. Feminizm socjalistyczny przypomina więc feminizm radykalny, tyle że dodaje do niego marksistowskie kategorie mówiące o alienacji kobiet, ale też o walce klas i o konieczności dokonania radykalnej zmiany, rezygnacji z religii.

Marks mówił o walce między klasą uciskającą, czyli kapitalistów, i klasą uciskanego proletariatu. W feminizmie socjalistycznym mamy do czynienia z ideą walki klasowej między uciskającymi mężczyznami i uciskanymi kobietami. Ten ton wypowiedzi zawarty jest w słynnej Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, w której czytamy, że przemoc wobec kobiet to wyraz:

 

nierównych stosunków władzy między kobietami a mężczyznami na przestrzeni wieków, które doprowadziły do dominacji mężczyzn nad kobietami i dyskryminacji kobiet, a także uniemożliwiły pełne usamodzielnienie kobiet7Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, Istanbul, 11 V 2011..

 

Jak więc widać, przynajmniej pewne wątki feminizmu socjalistycznego obecne są w oficjalnych międzynarodowych dokumentach mających kształtować politykę społeczną.

 

Feminizm postmodernistyczny

Feminizm postmodernistyczny to czwarta wymieniana przez Jantzen forma feminizmu. Do głównych jej przedstawicielek należą Julia Kristeva i Luce Irigaray. W tym ujęciu akcentuje się potrzebę różnorodności podejść. Feminizm postmodernistyczny zgadza się z feminizmem socjalistycznym, że religijność – przynajmniej według wzorca zachodniego – jest formą męskiej dominacji: koncepcja Boga jest wynikiem męskiego zainteresowania wiedzą i władzą, a podkreślanie roli Boga jako stwórcy ma pomniejszyć znaczenie, że to kobieta jest rodzicielką i żywicielką8Elizabeth Grosz, Sexual Subversions: Three French Feminists, Allen & Unwin, London 1989, s. 152; cyt za: Jantzen, Feminism in....

Różnica między tymi odmianami feminizmu polega na tym, że w wersji postmodernistycznej zamiast postulatu odrzucenia religii promuje się idę sfeminizowania religii, w tym koncepcji Boga, roli kobiety w świecie itp., w sposób odpowiadający perspektywie kobiecej. Na czym miałoby polegać uwzględnianie perspektywy kobiecej w religii? Na przykład jeśli chodzi o pochodzenie wiedzy religijnej, to zwyczajowo przyjmowanymi męskimi źródłami takiej wiedzy są objawienie, tradycjarozum, włączając argumenty empiryczne. Typowe dla męskiego podejścia jest poszukiwanie i dyskusja nad dowodami na istnienie Boga. W ujęciu feministycznym objawienie, tradycjarozum mają charakter opresyjny: domniemane objawienie ma w swej treści charakter patriarchalny; tradycyjna teologia chrześcijańska jest opresyjna wobec kobiet; dowodzenie istnienia Boga, jak każde rozumowanie, jest wyrazem maskulinistycznego uprzedzenia, a nie sposobem dochodzenia do prawdy obiektywnej. W feminizmie postmodernistycznym również nie ma miejsca na ideę prawdy obiektywnej. W Biblii i w tradycji można jednak poszukiwać wątków związanych z uprawomocnieniem kobiecego doświadczenia religijnego9Patrz Phyllis Trible, God and the Rhetoric of Sexuality, Fortress Press, Philadelphia 1978, Mary Grey, The Wisdom of Fools,.... Chodzi tu o doświadczenie ucisku oraz możliwości wyzwolenia związanego z poczuciem więzi siostrzanej (sisterhood) występującej między kobietami dążącymi wspólnie do dokonania zmiany10Patrz Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 494.. Z kobiecym doświadczeniem zgodna jest koncepcja Boga jako wyzwalającego. Przykładowo w Starym Testamencie kobiety mogą czerpać z obrazu Boga uwalniającego Izraela z Egiptu i od różnych innych ucisków. W Nowym Testamencie mamy do czynienia z Jezusem bratającym się z ludem uciśnionym, pozbawionym władzy. To tylko kilka wątków w chrześcijaństwie, które mogą odpowiadać kobiecemu sposobowi doświadczania Boga.

Na inne aspekty kobiecego teologicznego podejścia do rzeczywistości wskazuje amerykańska feministka Sharon Welch, która proponuje zastąpienie męskiej, bo związanej z ideą władzy absolutnej, koncepcji przyszłego królestwa Bożego ideałem społeczności wzajemnie się miłujących:

 

Koncepcja królestwa Bożego zakłada podbój, kontrolę, ostateczne zwycięstwo nad naturą, jak i nad strukturami niesprawiedliwości. Idea „społeczności wzajemnie się miłujących” odnosi się do wzorca, w którym kultywuje się życie, czci się miłość, a częściowe zwycięstwa nad niesprawiedliwością są podstawą dla dalszych działań krytycznych i odważnego oporu11Sharon Welch, A Feminist Ethic of Risk, Fortress Press, Minneapolis 1990, s. 162; cyt za Jantzen, Feminism in the....

 

Zakończenie

Przykłady prób sfeminizowania religii i teologii można mnożyć. Jest jednak pewien problem, który dotyczy takich feministycznych ujęć religii, jakie głosi feminizm postmodernistyczny, ale też radykalny i socjalistyczny: czy skoro każde podejście jest wytworem społecznym, to także doświadczenie kobiece jest tylko jednym z możliwych (wtedy żadnego nie można uznać za dające prawdziwy obraz rzeczywistości, Boga, relacji między Bogiem a człowiekiem czy światem w ogóle), czy może ujęcie feministyczne wyróżnia się jako prawdziwe. Odrzucając ideę prawdy obiektywnej, feminizm wpada w pułapkę. W feminizmie postmodernistycznym podobnie jak w feminizmie radykalnym i socjalistycznym nie uznaje się uniwersalnej wartość logiki klasycznej. Zasady niesprzeczności, wyłączonego środka i klasyczne prawa logiki traktuje się jako wyrażające jedynie męski sposób myślenia. Skoro nie ma obiektywności, to ani wynikanie, ani prawa logiki, ani wartość logiczna (prawdziwość i fałszywość) zdań nie mają charakteru obiektywnego. A jeśli tak, to argumentacja i przekonywanie oparte na zasadach logiki nie mają sensu. Samo dążenie do poznania rzeczywistości jawi się jako podejrzane, bo odpowiadające męskiemu ideałowi wiedzy obiektywnej. Ale feminizm, o czym pisaliśmy na początku, programowo nie ma charakteru intelektualnego, lecz praktyczny. To podejście jest zgodne z jedną ze znanych tez Marksa: „Filozofowie różnie dotąd interpretowali świat, a idzie o to, aby go zmienić”. Tylko że jeśli odrzuca się wartość argumentacji, dowodzenia i logiki w procesie przekonywania innych do tego, jakie zmiany są właściwe, wtedy pozostają jedynie środki pozaracjonalne, jak perswazja, która w skrajnych przypadkach wiąże się z przemocą. Bo cóż innego zostaje, jeśli odrzuci się rozum jako wyraz męskiej szowinistycznej opresji?

 

Mogą Cię zainteresować także teksty:

O równym statusie kobiet i mężczyzn w chrześcijaństwie

Kobiety w Nowym Testamencie. Część I: Ewangelie

Kobiety w Nowym Testamencie. Część II: Kościół pierwotny

Piotr Bylica

Przypisy:

  • 1 Zwrot „dowartościowanie kobiety” podajemy za: Marta Zając, Przestrzeń kobiety w chrześcijańskiej koncepcji Boga, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2013, s. 14.
  • 2 Rosalind Delmar, What is Feminism?, w: Juliet Mitchell and Ann Oakley (eds), What is Feminism?, Basil Blackwell, Oxford 1986, s. 8; cyt. za: Grace Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, w: Peter Byrne, Leslie Houlden, Rev Prof Leslie Houlden (eds.), Companion Encyclopedia of Theology, Routledge, London 1995, s. 490 [490−508].
  • 3 Patrz Marcin Trepczyński, Takao Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna? Metafizyka płci z perspektywy Tomasza z Akwinu i dzisiejszej biologii, „Przegląd Filozoficzny. Nowa Seria” 2017, Polska Akademia Nauk, s. 240 [237−254].
  • 4 Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 490.
  • 5 Mary Daly, Beyond God the Father: Toward a Philosophy of Women’s Liberation, Beacon Press, Boston 1985, s. 13; cyt. za: Zając, Przestrzeń kobiety, s. 23–24.
  • 6 Patrz Sandra Harding, Whose Science? Whose Knowledge?: Thinking From Women s Lives, Cornell University Press, Ithaca 1991, 138–163; cyt. za: Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 492.
  • 7 Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, Istanbul, 11 V 2011.
  • 8 Elizabeth Grosz, Sexual Subversions: Three French Feminists, Allen & Unwin, London 1989, s. 152; cyt za: Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 493.
  • 9 Patrz Phyllis Trible, God and the Rhetoric of Sexuality, Fortress Press, Philadelphia 1978, Mary Grey, The Wisdom of Fools, SPCK, London 1993, s. 38–52; cyt. za Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion,  s. 494.
  • 10 Patrz Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 494.
  • 11 Sharon Welch, A Feminist Ethic of Risk, Fortress Press, Minneapolis 1990, s. 162; cyt za Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, s. 496.

Nota bibliograficzna:

Mary Daly, Beyond God the Father: Toward a Philosophy of Women’s Liberation, Beacon Press, Boston 1985.

Rosalind Delmar, What is Feminism?, w: Juliet Mitchell and Ann Oakley (eds), What is Feminism?, Basil Blackwell, Oxford 1986

Mary Grey, The Wisdom of Fools, SPCK, London 1993.

Elizabeth Grosz, Sexual Subversions: Three French Feminists, Allen & Unwin, London 1989.

Sandra Harding, Whose Science? Whose Knowledge?: Thinking From Women s Lives,

 Cornell University Press, Ithaca 1991.

Grace Jantzen, Feminism in the Philosophy of Religion, w: Peter Byrne, Leslie Houlden, Rev Prof Leslie Houlden (eds.), Companion Encyclopedia of Theology, Routledge, London 1995, s. 490−508.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, Istanbul, 11 V 2011.

Marcin Trepczyński, Takao Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna? Metafizyka płci z perspektywy Tomasza z Akwinu i dzisiejszej biologii, „Przegląd Filozoficzny. Nowa Seria” 2017, Polska Akademia Nauk, s. 237−254.

Phyllis Trible, God and the Rhetoric of Sexuality, Fortress Press, Philadelphia 1978.

Sharon Welch, A Feminist Ethic of Risk, Fortress Press, Minneapolis 1990.