Status kobiety w chrześcijaństwie – odpowiedź na „listę zarzutów”

Piotr Bylica

Status kobiety w chrześcijaństwie – odpowiedź na „listę zarzutów”

Popularna opinia, głoszona przede wszystkim w kręgach wojującego feminizmu, głosi, że chrześcijaństwo postrzega kobiety jako gorsze od mężczyzn, a nawet niebędące w pełni ludźmi. W niniejszym tekście przytaczamy kilka argumentów podawanych na rzecz takiego poglądu oraz wykazujemy ich fałszywość.

 

Rzekome świadectwa dyskryminacji kobiet w Kościele

W książce Kościół oskarżony1Patrz Marek Piotrowski, Kościół oskarżony. Historyczne fakty i antyklerykalne mity, Wydawnictwo AA, Inicjatywa Ewangelizacyjna „Wejdźmy na Szczyt”, Kraków 2019. znajdziemy odpowiedzi na różne zarzuty stawiane Kościołowi i chrześcijaństwu w ogóle, w tym dotyczące rzekomej dyskryminacji kobiet. Autor, Marek Piotrowski, powołując się na krążące w Internecie argumenty, szczególnie tak zwaną „listę zarzutów ” wobec Kościoła, wymienia następujące:

 

„II wiek – św. Klemens z Aleksandrii pisał: »Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą«”2Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 46..

 

Święty Augustyn miał rzekomo lekceważyć kobiety, bowiem pisał:

 

Kiedy jednak rozpatrujemy kobietę, wtedy nie jest ona obrazem Boga (De Trinitate, rozdział 7)3Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 48..

 

Kolejne argumenty:

 

VI wiek – chrześcijański filozof Boethius pisał „Kobieta jest świątynią zbudowaną na bagnie”. W VI wieku w Macon biskupi głosowali nad problemem, czy kobiety mają duszę4Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146..

 

X wiek – Odo z Cluny głosi: „Obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju…”5Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 176.

 

Na liście przytaczanej przez Piotrowskiego brakuje zarzutu bardzo popularnego w środowiskach feministycznych, który odwołuje się do rzekomej opinii XIII-wiecznego filozofa i teologa świętego Tomasza z Akwinu, uznawanego za największego średniowiecznego myśliciela. Znajdziemy go w książeczce dla dzieci O Gender i innych potworach autorstwa feministki profesor Magdaleny Środy. Filozofka ta pisze:

 

„Święty Tomasz uważał też, że kobieta to taki wybrakowany mężczyzna”6Magdalena Środa, O Gender i innych potworach, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2014, s. 14. Fragment cytuję za artykułem, który....

Ostatni zarzut z listy dotyczy sytuacji z czasów współczesnych i odnosi się bezpośrednio do Kościoła Rzymskokatolickiego, a chodzi o problem święceń kapłańskich dla kobiet:

 

1975 – papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana, że kobieta ma zakaz wstępu do stanu duchownego, ponieważ „wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła”, choć specjalnie powołana Papieska Komisja Biblijna (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła wcześniej, że nie ma przeciwwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze od wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II7Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 441..

 

O argumentach za i przeciw kapłaństwu kobiet piszemy w tekście Lewis o kapłaństwie kobiet. Co do pozostałych argumentów wyraźnie sprawiają wrażenie, że chrześcijaństwo i Kościół są opresyjne wobec kobiet, traktują je jako gorsze od mężczyzn, a nawet odmawiają im człowieczeństwa. Jeśli jednak przyjrzeć się dokładniej argumentom, okazuje się, że sprawa wygląda zgoła inaczej. Przeanalizujmy je po kolei.

 

Święty Klemens z Aleksandrii

Tak naprawdę cytowany fragment pochodzi z pism świętego Klemensa z Aleksandrii, w których między innymi podaje on przykłady greckich autorów plagiatujących siebie nawzajem. Fragment został przytoczony jako przykład identycznych wypowiedzi o kobietach spotykanych w starożytności. Nie można zatem przypisywać tych słów świętemu Klemensowi, to grube nieporozumienie. W rzeczywistości święty Klemens opowiadał się za równością kobiet i mężczyzn, czego świadectwem jest następujący fragment pochodzący z jego największego dzieła:

 

A przecież w ramach gatunku ludzkiego nie jest oczywiste, żeby kobieta posiadała inną naturę, a mężczyzna inną! Ale chyba tę samą, a jeśli tak, to również tę samą cnotę8Klemens Aleksandryjski, Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy, tłum. J. Niemirska-Piszczyńska, Instytut Wydawniczy PAX ATK, Warszawa 1994 (cyt. za:....

 

Święty Augustyn

Odwrotnie niż w przypadku ze świętym Klemensem, w przytoczonym cytacie rzeczywiście mamy do czynienia ze słowami świętego Augustyna. Są to jednak słowa wyrwane z kontekstu, jest to ledwie fragment zdania będącego częścią dłuższej wypowiedzi, której sens jest dokładnie odwrotny niż dyskryminacyjne „przesłanie”, jakie sugeruje „lista zarzutów”. Nieprzytoczony ciąg dalszy zdania świadczy o manipulacji autorów „zarzutu”, bo cała myśl brzmi:

 

Kiedy jednak rozpatrujemy wyłącznie kobietę, wtedy nie jest ona obrazem Boga, co też odnosi się do mężczyzny, gdyż jest on pełnym obrazem Boga tylko jeśli kobieta jest z nim złączona w jedno9Św. Augustyn, De Trinitate, rozdział 7, cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 48..

 

Święty Augustyn mówił zatem, że dopiero we dwoje – kobieta i mężczyzna jako wspólnota – stają się obrazem Boga. Bóg jest natomiast doskonałą wspólnotą Trójcy Świętej:

 

Kobieta wspólnie z mężczyzną jest obrazem Boga, ponieważ jedna substancja ludzka jest jednym obrazem Boga. […] Człowiek został stworzony na obraz Boga, jako natura ludzka, która jest spełniona (wypełniona) w obu płciach […]. Pismo mówi, że natura ludzka jest kompletna jedynie w obu płciach, które zostały stworzone na obraz Boga. Nie można oddzielić kobiety od obrazu Boga10Św. Augustyn, De Trinitate, rozdział 7, cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 48 [podkreślenia Marek Piotrowski]..

 

Święty Augustyn głosił więc coś zupełnie odwrotnego, niż przypisywali mu autorzy „zarzutu”.

 

Synod w Mâcon

Ponownie mamy tu do czynienia z fałszywym zarzutem. To, że wspomniana uwaga nie była wygłoszona na soborze, ale na synodzie, czyli spotkaniu biskupów mającym charakter jedynie lokalny, a nie ogólnokościelny, to pomniejsze zagadnienie. Przede wszystkim rzecz wcale nie dotyczyła głosowania nad rzekomo poważnym problemem, czy kobiety mają duszę. O co więc chodziło? O sprawę czysto językową związaną ze znaczeniem słowa „homo”. Jak pisze Piotrowski:

 

Był to czas, kiedy słowo „homo” zmieniało znaczenie – oprócz znaczenia pierwotnego „mężczyzna” zaczęło oznaczać także „człowieka” (takie podwójne znaczenie ma do dzisiaj w języku francuskim homme oraz angielskim man). Ponieważ rzecz była nowa, jeden z uczestników synodu (nie soboru!) w Macon, miał wątpliwość, czy słowo to jest odpowiednie, aby nazywać tak kobietę11Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146..

 

Był to więc problem czysto terminologiczny, a nie dotyczący kwestii, czy kobiety mają duszę. Poza tym sytuacja, w jakiej się pojawił, nie polegała na tym, że mieliśmy do czynienia z poważną dyskusją i dokonywaniem doktrynalnych rozstrzygnięć. Oto opis całego zdarzenia, o którym nie wspominają żadne dokumenty kościelne (co świadczy o braku wagi wspomnianej sytuacji), a o którym przeczytać możemy jedynie w następującym krótkim fragmencie Historii Franków napisanej przez świętego Grzegorza z Tours:

 

Powstał na tym synodzie jeden z biskupów, który powiedział, że kobiety nie można nazywać homo. Lecz, przekonany przez biskupów, uspokoił się jednak. Święta księga Starego Testamentu uczy bowiem, że kiedy Bóg na początku stworzył człowieka, powiedział: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich i dał im nazwę Adam” (Rdz 5,2), to znaczy człowiek ziemski. A więc oboje nazwał człowiekiem (homo), zarówno niewiastę, jak męża. Lecz i Pan Jezus Chrystus dlatego jest nazywany Synem Człowieczym, że jest synem Dziewicy, a więc niewiasty. […] Podano i liczne inne przekonujące świadectwa, tak że sprawa ustała12Św. Grzegorz z Tours, Historia Franków, cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146 [podkreślenie dodano]..

 

Mamy więc do czynienia z marginalną uwagą jednego z biskupów dotyczącą zagadnienia językowego, a nie głosowaniem nad kwestiami doktrynalnymi. Sprawa została szybko wyjaśniona, a sam święty Grzegorz przedstawił ją raczej jako anegdotę13Patrz Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146.. Cały ten zarzut więc wyolbrzymia zdarzenie i wbrew intencjom jego autorów nie nadaje się jako argument na rzecz tezy, że Kościół podważał fakt posiadania duszy przez kobiety.

 

Święty Odo z Cluny

Autorzy zarzutu przypisujący świętemu Odonowi z Cluny cytowane słowa nie podają źródła ani kontekstu, w jakim zostały użyte. Być może należy je potraktować jako wyrażenie przemijalności i pozorności urody zewnętrznej14Patrz Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 178., co było charakterystyczne dla średniowiecznego podejścia do kobiet, które współwystępowało zresztą z podejściem wręcz przeciwnym. Być może święty Odo z Cluny był zdania, że przywiązanie do urody kobiet może stanowić przeszkodę na drodze do świętości. Wpisywałby się wtedy w powszechną tradycję występującą także poza chrześcijaństwem, w której kobiety prezentowano jako przeszkody dla mężczyzny w jego rozwoju duchowym. O sprawie piszemy w tekście Chrześcijaństwo a inne religie i kultury o kobietach (artykuł zostanie opublikowany wkrótce). Tam też rozpatrujemy kwestię cytowanego wyżej zarzutu mającego opierać się na słowach Boecjusza.

Wracając do świętego Odona z Cluny, trudno uznać, że przytoczone słowa mają wyrażać potępienie kobiet. Święty Odo gorliwie sprzeciwiał się przypisywaniu kobietom odpowiedzialności za grzech pierworodny. Jak pisał:

 

Maria Magdalena została wybrana jako pierwsza, by przynieść dobrą nowinę radości Zmartwychwstania do mężczyzn, podobnie jak Ewa przyniosła smutne wieści o śmierci – tak że wiecznej hańby nie powinniśmy przypisywać kobietom15Sanctus Odo Abbas Cluniacensis II, Sermo II. Minge, P.L., Vol. 133, cyt. za Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 178..

 

Święty Odo z Cluny, co przecież jest oczywiste, jeśli chodzi o rangę roli kobiety w chrześcijaństwie, wskazywał też na Najświętszą Maryję Rodzicielkę jako tę, która otworzyła dla nas bramy do raju i przezwyciężyła przekleństwo Ewy16Patrz Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 178.. Wskazywanie na rolę Marii Magdaleny jest też spójne z ewangelicznym obrazem roli kobiet w historii Jezusa, którego podejście do niewiast zdecydowanie odbiegało od ograniczeń narzucanych przez ówczesną tradycję żydowską.

 

Święty Tomasz z Akwinu

Ze względu na siłę teologicznego autorytetu świętego Tomasza z Akwinu przypisanie mu poglądu o kobiecie jako wybrakowanym mężczyźnie jest niezwykle istotne. Magdalena Środa również uznawana jest za autorytet przez wiele osób, które czytając jej słowa, ufają jej, uznają polską feministkę, profesorkę filozofii za wiarygodną. Dlatego niektórych może zaskoczyć fakt, że podobnie jak w przypadku wcześniej omawianych zarzutów, fragment z książki Środy to „fake”, a w najlepszym wypadku nieporozumienie. Środa nie podaje, gdzie można znaleźć wypowiedź świętego Tomasza, bo od książki dla dzieci nie możemy wymagać przypisów i dokładnego wskazywania źródeł. Jest jednak miejsce w dziełach świętego Tomasza, gdzie padają słowa, które najprawdopodobniej Środa cytuje. Mianowicie w części I Summy teologicznej, w kwestii 92, poświęconej utworzeniu kobiety, w artykule 1 święty Tomasz rozważa opis stworzenia podany w Księdze Rodzaju, a dokładniej problem stworzenia kobiety przez Boga. Pojawia się tam stwierdzenie: „Zdaniem Filozofa: Kobieta jest to mężczyzna niewydarzony17Cyt. za: Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 238..

Problem, który święty Tomasz podejmował w tym miejscu, dotyczył tego, że na początku wszystko, co zostało stworzone, powinno być doskonałe, a tymczasem Filozof twierdzi, że kobieta jest „niewydarzona” czy „wybrakowana”. Tym „Filozofem” był Arystoteles, bo tak go w średniowieczu określano ze względu na autorytet, jakim się cieszył. Czyli święty Tomasz przytacza tu czyjś pogląd, a nie głosi swojego własnego przekonania.

Ale może on się z tym poglądem zgadzał? I co by to miało znaczyć, że kobieta jest „niewydarzona” czy „wybrakowana”? Otóż święty Tomasz podawał wypowiedź Arystotelesa jedynie jako argument w dyskusji. A choć wyprowadza z niego wniosek, co może sugerować, że zgadza się z tym argumentem, to jednak w dalszej części ów wniosek odrzuca18Patrz Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 239–240..

Cała sprawa jest jednak złożona i wiąże się z koncepcją pochodzenia płci poszczególnych osobników przyjmowaną przez Arystotelesa, jak i z teologicznym ujęciem pochodzenia płci w ogóle. W pierwszym wypadku, znacznie upraszczając zagadnienie, Arystoteles przyjmował, że nasienie męskie stanowi element czynny przy zapłodnieniu i jest ono jakby źródłem ruchu, który dąży do wytworzenia czegoś podobnego do siebie. „Wydzielina kobieca” posiada natomiast możliwość wytworzenia zarówno męskich, jak i żeńskich organów. Istota żeńska powstaje, jeśli po połączeniu się męskiego nasienia z „wydzieliną kobiecą” wystąpią jakieś czynniki wewnętrzne lub zewnętrzne zaburzające „ruch”, którego przyczyną jest męskie nasienie. Gdyby nie te czynniki, powstałby osobnik męski. W tym sensie poszczególne osobniki żeńskie to wynik zmiany „ruchu” powodującego urzeczywistnienie się cech żeńskich. Jak piszą Trepczyński i Ishikawa w artykule analizującym szczegółowo tę kwestię:

 

nie jest to sytuacja powodująca zepsucie czy zniszczenie skutku (wówczas kobieta byłaby w stosunku do mężczyzny faktycznie defecta), lecz zmianę naturalnego dla męskiego nasienia ruchu kształtującego płód, tak by ruch ten zaczął kształtować inaczej, urzeczywistniając cechy nie męskie, lecz żeńskie, które […] w potencji na równi z męskimi od początku znajdują się w żeńskiej wydzielinie19Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 243..

 

W tym ujęciu poszczególna kobieta nie jest więc wybrakowanym mężczyzną, bo powstaje z połączenia męskiego nasienia i „wydzieliny kobiecej”, która zawiera potencjalność obu płci.

Biorąc zaś pod uwagę aspekt teologiczny związany z wartościowaniem kobiet, święty Tomasz uznawał, że nie można kobiety jako takiej traktować jako coś niewydarzonego, bo nie jest ona czymś przypadkowym i wybrakowanym. Trepczyński i Ishikawa, streszczając pogląd świętego Tomasza, wplatają jego własne słowa:

 

kobieta jest założona przez naturę do „dzieła rodzenia”; jako wpisana w porządek natury nie może być więc uznana za occasionatum, coś przypadkowego, niezamierzonego. […] kobieta jest zamierzona nie tylko przez naturę, lecz przede wszystkim przez Boga, „który jest powszechnym twórcą natury”, „i dlatego, ustanawiając naturę, powołał do bytu nie tylko mężczyznę, ale i kobietę”20Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 240..

 

Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, bo każde z nich wpisane jest w Boży plan. Nie ma mowy o tym, by Bóg mógł stworzyć coś niewydarzonego czy niepełnowartościowego. Stworzył mężczyzną i kobietę jako równie kompletne byty21Patrz Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 243.. Widzimy zatem, że święty Tomasz, podobnie jak inni cytowani święci chrześcijańscy, przyjmował tezę równościową, bronił godności kobiety i wbrew niektórym opiniom, nie uznawał kobiety za defektywnego mężczyznę.

Znajdziemy jednak u świętego Tomasza wypowiedzi wskazujące na różnicę między kobietami i mężczyznami. Miałaby ona polegać na tym, że mężczyzna z natury miałby być obdarzony w większym stopniu „rozeznaniem rozumu”22Patrz Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 240.. Teza o nierównym obdarzeniu „rozeznaniem rozumu” nie brzmi równościowo i może dziś wydawać się szokująca nie tylko dla zwolenników feminizmu. Sam feminizm ma jednak wiele postaci, są i takie jego wersje (i to nawet te bardziej współczesne i radykalne), które (podobnie jak święty Tomasz z Akwinu) wcale nie uznają, że rozumność w tym samym stopniu charakteryzuje mężczyzn i kobiety, piszemy o tym w tekście Różne odmiany feminizmu o stosunku chrześcijaństwa do kobiet i kobiecości (w zarysie).

 

Wniosek

Jak wynika z przytoczonych wypowiedzi, zarzuty stawiane chrześcijaństwu/ Kościołowi o dyskryminację i nierównościowe podejście do kobiet opierają się na słabych argumentach, które zwykle sprowadzają się do cytatów wyrwanych z kontekstu, są wynikiem manipulacji tekstem i przytaczania nawet fragmentów zdań, które czytane w kontekście głoszą tezy wręcz odwrotne.

 

Piotr Bylica

Przypisy:

  • 1 Patrz Marek Piotrowski, Kościół oskarżony. Historyczne fakty i antyklerykalne mity, Wydawnictwo AA, Inicjatywa Ewangelizacyjna „Wejdźmy na Szczyt”, Kraków 2019.
  • 2 Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 46.
  • 3 Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 48.
  • 4 Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146.
  • 5 Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 176.
  • 6 Magdalena Środa, O Gender i innych potworach, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2014, s. 14. Fragment cytuję za artykułem, który wykazuje, że Środa niesłusznie przypisuje wyrażony wyżej pogląd świętemu Tomaszowi: Marcin Trepczyński, Takao Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna? Metafizyka płci z perspektywy Tomasza z Akwinu i dzisiejszej biologii, „Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria” 2017, r. 26, nr 2(102), s. 237 [237–254].
  • 7 Cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 441.
  • 8 Klemens Aleksandryjski, Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy, tłum. J. Niemirska-Piszczyńska, Instytut Wydawniczy PAX ATK, Warszawa 1994 (cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 46).
  • 9 Św. Augustyn, De Trinitate, rozdział 7, cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 48.
  • 10 Św. Augustyn, De Trinitate, rozdział 7, cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 48 [podkreślenia Marek Piotrowski].
  • 11 Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146.
  • 12 Św. Grzegorz z Tours, Historia Franków, cyt. za: Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146 [podkreślenie dodano].
  • 13 Patrz Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 146.
  • 14 Patrz Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 178.
  • 15 Sanctus Odo Abbas Cluniacensis II, Sermo II. Minge, P.L., Vol. 133, cyt. za Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 178.
  • 16 Patrz Piotrowski, Kościół oskarżony, s. 178.
  • 17 Cyt. za: Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 238.
  • 18 Patrz Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 239–240.
  • 19 Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 243.
  • 20 Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 240.
  • 21 Patrz Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 243.
  • 22 Patrz Trepczyński, Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna?, s. 240.

Nota bibliograficzna:

Marek Piotrowski, Kościół oskarżony. Historyczne fakty i antyklerykalne mity, Wydawnictwo AA, Inicjatywa Ewangelizacyjna „Wejdźmy na Szczyt”, Kraków 2019.

Magdalena Środa, O Gender i innych potworach, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2014, s. 14.

Marcin Trepczyński, Takao Ishikawa, Czy kobieta to niewydarzony mężczyzna? Metafizyka płci z perspektywy Tomasza z Akwinu i dzisiejszej biologii, „Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria” 2017, r. 26, nr 2(102), s. 237 [237–254].