Naturalizm ewolucjonizmu

Jak filozofia naturalistyczna wpływa na współczesną naukową koncepcję rozwoju życia na Ziemi? Pytanie to związane jest z ewolucjonizmem w jego najpopularniejszej dziś postaci określanej jako neodarwinizm. O tym, co głosi neodarwinizm, piszemy dokładniej w punkcie Co to jest neodarwinizm? w tekście Socjobiologia wobec religii. W dalszej części niniejszych rozważań pojawią się jednak wypowiedzi, które pozwalają zorientować się, na czym polega ta koncepcja.

 

Fakt ewolucji i teoria ewolucji

By właściwie przedstawić rolę naturalizmu w ewolucjonizmie, musimy dokonać pewnych rozróżnień. Po pierwsze, w dyskusjach dotyczących teorii ewolucji odróżnia się „fakt ewolucji” i „teorię ewolucji”. Przez „fakt ewolucji” rozumie się to, że dane, którymi dysponujemy, pokazują, iż dziś na Ziemi żyją rodzaje organizmów, których niegdyś nie było, kiedyś zaś istniały takie, których nie ma dziś. Stwierdzenie, że ewolucja jest faktem, należy więc rozumieć: życie na Ziemi się zmieniało. Teoria ewolucji natomiast to koncepcja wyjaśniająca, jaki mechanizm lub jakie mechanizmy, prawa, reguły kryją się za tą zmiennością, jakie są przyczyny tejże zmienności.

Na początku wyjaśnijmy pewną kwestię, którą mylą niektórzy krytycy teorii ewolucji, ale i jej zwolennicy niekiedy też. Otóż wśród kreacjonistów (przeciwników ewolucjonizmu) dość popularny jest zarzut, że teoria ewolucji to tylko teoria. Odnoszą się do tego, że nie jest ona udowodniona, że stanowi tylko hipotezę, domysł, że nie jest udowodnionym faktem. Otóż zarzut ten jest zupełnym nieporozumieniem, jeśli chodzi o rozumienie nauki. W innym miejscu piszemy o tym dokładniej (patrz Co to jest nauka?), tu natomiast sygnalizujemy, że to, iż nauka przedstawia teorie, hipotezy, domysły, jest zupełnie normalne. Ba! Każde twierdzenie naukowe o świecie jest hipotetyczne, ma charakter teoretyczny, nawet takie, które niby przedstawia „nagie fakty”, „czyste” wyniki obserwacji. Na wszelkie obserwacje, nie tylko naukowe, także nasze zwykłe, codzienne, wpływają różne przyjęte przez nas wcześniej koncepcje, teorie, założenia itp. W każdym razie w nauce nie ma dowodów, nie ma teorii udowodnionych. Takie przynajmniej są ustalenia i wnioski bardziej aktualnych analiz nauki, niż te, na których opiera się wspomniany zarzut kreacjonistów. Z drugiej strony, jeśli któryś ewolucjonista uważa, że teoria ewolucji jest dowiedziona, to jego pogląd opiera się na tym samym nieporozumieniu.

 

Mikro- i makroewolucja

Kolejną kwestią jest odróżnienie mikroewolucji i makroewolucji. Organizmy żywe dzieli się na różne grupy. Mówi się na przykład o królestwie roślin, królestwie zwierząt itd. Królestwa dzieli się na bardziej szczegółowe kategorie. W królestwie zwierząt wyróżnia się typy ‒ do danego typu zalicza się zwierzęta o tym samym planie budowy ciał. Typów ‒ phylum (i odpowiadających im planów budowy ciał), do których zaliczają się wszystkie zwierzęta, które kiedykolwiek żyły na Ziemi, jest tylko kilka. Typy dzieli się dalej na gromady. Gromady na rodziny. Rodziny na rodzaje. Rodzaje na gatunki. Gatunków na Ziemi, jak się szacuje, jest kilkadziesiąt milionów. Gatunki z kolei dzielą się na odmiany. Jest to uproszczone przedstawienie podziału określanego w biologii mianem ‒ podziału taksonomicznego. Wystarczy jednak dla prezentacji interesującego nas rozróżnienia.

Otóż mikroewolucja niekiedy opisywana jest jako ewolucja wewnątrzgatunkowa. Chodzi o proces powstawania nowych odmian któregoś gatunku. Makroewolucja polegać ma natomiast na powstawaniu nowych gatunków z tych, które istniały wcześniej. Odróżniając mikroewolucją i makroewolucję, w rzeczywistości biologom nie chodzi jednak o ewolucję wewnątrz i poza gatunkiem, ale o zmiany na bardziej podstawowym poziomie związane z nowymi planami budowy ciał.

Niezależnie jednak od miejsca, w którym dokładnie miałaby przebiegać granica między mikro- i makroewolucją (jeśli w ogóle istnieje taka granica), istotna jest tu inna kwestia. Dla uproszczenia posłużymy się tutaj początkowo rozumieniem tych rodzajów ewolucji, jak gdyby chodziło w nich o poziom gatunków. Otóż zmiany polegające na powstawaniu nowych odmian jakiegoś gatunku są przez nas obserwowane; mówiąc inaczej: mają charakter empiryczny. Są one względnie niewielkie. Na przykład hodowcy starają się uzyskać odmiany czy rasy zwierząt wewnątrz danego gatunku, które będą posiadać pożądane cechy. Ale powstawanie nowych odmian jest też obserwowane w przyrodzie jako proces zachodzący naturalnie, samoczynnie, w wyniku doboru naturalnego, o którym mówił Karol Darwin. Zasadniczo nikt, nawet kreacjoniści, nie wątpią w ideę ewolucji, o ile ogranicza się ona do tego typu zmienności.

Co jednak z makroewolucją? Zmiany, o których mowa w teorii makroewolucji, są tak znaczące, że uznaje się je za wskazujące na powstanie nowego gatunku, organizmów zbudowanych w zasadniczo odmienny sposób, na przykład powstanie ptaka z czegoś, co nie było ptakiem, ale gadem. Nie chodzi tutaj o nową odmianę gada, a nawet nie o nowy gatunek, ale o nową gromadę. Czy takie zmiany obserwujemy? Nie. A dlaczego? I tu, jeśli chodzi o współczesną naukę, pojawia się zadanie dla filozofii naturalistycznej. Idea jest taka: makroewolucja to tak naprawdę mikroewolucja, ale trwająca bardzo długo, znacznie dłużej niż wiek życia człowieka, dłużej niż okres, jaki dzieli nas od powstania nauki, która mogłaby badać to zjawisko. Chodzi tu bowiem o dziesiątki i setki tysięcy lat, które są potrzebne, by niewielkie zmiany nagromadziły się w takiej ilości, aby można uznać, że mamy do czynienia z nową formą życia. Ta wersja odpowiedzi odwołuje się do idei powolnej, względnie stałej zmienności form żywych. Według innych idei ‒ takie radykalne zmiany mogą następować nagle, w jednym pokoleniu. Mówi się tu o „potworkach rokujących nadzieję”, na przykład z jaja gada wykluwa się coś w rodzaju ptaka (może nie całkiem ptasiego, ale też nie gadziego) i udaje mu się rozmnażać, przekazywać swoje geny, a dalsza ewolucja prowadzi do powstania ptaków, które znamy. Koncepcja ta również nie jest poparta żadnymi obserwacjami zachodzenia takich zjawisk. Inaczej niż ta pierwsza, nie jest też dziś specjalnie popularna wśród uczonych.

Oba te ujęcia łączy jednak coś więcej niż tylko konstatacja, że nigdy nie zaobserwowano tego, co one opisują. Skupimy się tu jednak tylko na pierwszym z nich, bo ujęcie to jest dziś traktowane jako najpoważniejsze wyjaśnienie makroewolucji. Skąd więc wiadomo, że właśnie małe, powolne, samoczynne, wynikające z działania doboru naturalnego zmiany, które prowadzą do naturalnego powstawania nowych odmian, to ten sam mechanizm, który prowadzi do powstania nowego gatunku? Pamiętajmy, że nigdy takiego procesu nie zaobserwowano. Otóż odpowiedzią jest właśnie naturalizm, czyli pewne stanowisko filozoficzne. Jeśli przyjmiemy, że wszystko, co dzieje się w przyrodzie, zachodzi w niej samoczynnie, bez jakiegokolwiek udziału czynników pozaprzyrodniczych, to pozostaje jedynie znalezienie tego czy innego mechanizmu, który w sposób naturalistyczny będzie wyjaśniał, jak samoczynnie, całkowicie naturalnie powstały różne większe grupy roślin i zwierząt, takich jak ptaki, gady, ssaki, w tym i ludzie.

 

Co więc głosi naturalistyczny ewolucjonizm?

Teza naturalistycznego ewolucjonizmu jest następująca: powstanie i rozwój, różnorodność i złożoność form życia na Ziemi są wynikiem pozbawionego celowości, wyłącznie przyrodniczego, czyli naturalnego, materialnego procesu.

Poniżej przytaczamy wypowiedzi czołowych ewolucjonistów, w tym uznanych uczonych, które pokazują, że właśnie w taki naturalistyczny sposób należy rozumieć teorię ewolucji.

 

Ernst Mayr:

Istnieje naprawdę jedno przekonanie, jakie utrzymują wszyscy prawdziwi darwiniści, a jest nim odrzucenie kreacjonizmu. To była flaga, wokół której się gromadzili i pod którą maszerowali. […] przekonanie, iż różnorodność świata przyrodniczego była rezultatem procesów przyrodniczych, a nie dziełem Boga, było ideą, która zgromadziła wszystkich tzw. darwinistów, pomimo występującej wśród nich niezgody co do innych teorii Darwina1Ernst Mayr, One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thought, Harvard University Press, Cambridge 1991,....

 

George Gaylord Simpson:

Choć pozostaje do opracowania wiele szczegółów, jest już oczywiste, że wszystkie obiektywne zjawiska w historii życia da się wyjaśnić czysto przyrodniczymi lub – we właściwym znaczeniu tego często nadużywanego słowa – materialistycznymi czynnikami. Łatwo je wyjaśnić różnicową reprodukcją w populacjach (co jest głównym czynnikiem w nowoczesnej koncepcji doboru naturalnego) i głównie przypadkowym oddziaływaniem znanych procesów dziedziczności. […] Człowiek jest wynikiem pozbawionego celu przyrodniczego procesu, który nie miał go na myśli2George Gaylord Simpson, The Meaning of Evolution, rev. ed. 1967, Yale University Press, New Haven 1949, s. 344‒345..

 

Douglas Futuyma:

Wielu wzdraga się przed wnioskiem, że gatunek ludzki nie został zaprojektowany, nie ma żadnego celu i jest wytworem jedynie automatycznych mechanizmów – ale takie wydaje się być przesłanie ewolucji3Douglas J. Futuyma, Science on Trial: The Case for Evolution, Pantheon Books, New York 1983, s. 12‒13. .

 

Richard Dawkins:

Wbrew wszelkim pozorom jedynym zegarmistrzem w przyrodzie są ślepe siły fizyczne […]. Dobór naturalny – odkryty przez Darwina ślepy, bezrozumny i automatyczny proces, o którym wiemy dziś, że stanowi wyjaśnienie zarówno istnienia, jak i pozornej celowości wszystkich form życia – działa bez żadnego zamysłu. Nie ma ani rozumu, ani wyobraźni. Nic nie planuje na przyszłość. Nie tworzy wizji, nie przewiduje, nie widzi. Jeśli w ogóle można o nim powiedzieć, że odgrywa w przyrodzie rolę zegarmistrza – to jest to ślepy zegarmistrz4Richard Dawkins, Ślepy zegarmistrz: czyli, jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany, „Biblioteka Myśli Współczesnej”, PIW Warszawa 1994,....

 

Carl Sagan:

Istoty ludzkie (i wszystkie pozostałe gatunki) powoli wyewoluowały w wyniku naturalnych procesów, zastępując wcześniejsze organizmy, bez potrzeby jakiejkolwiek boskiej interwencji w całym tym procesie5Carl Sagan, Billions & Billions: Thoughts on Life and Death at the Brink of the New Millennium, Random House,....

 

Ale może są to tylko prywatne opinie garstki uczonych?

Nie są to jedynie prywatne opinie garstki uczonych. Oto fragment oficjalnego dokumentu amerykańskiej organizacji edukacyjnej, American National Association of Biology Teachers, w której wyjaśnia się, jak należy rozumieć proces ewolucji. Jest to w pełni naturalistyczne rozumienie:

 

Różnorodność życia na Ziemi jest wynikiem ewolucji: niekierowanego, bezosobowego, nieprzewidywalnego i przyrodniczego procesu dziedziczenia z modyfikacjami, na który wpływa dobór naturalny, przypadek, uwarunkowania historyczne i zmienność środowiska6The Statement of American National Association of Biology Teachers, „The American Biology Teacher” 1996, Vol. 58, No. 1, s.....

 

Dawkins i Sagan otrzymywali też prestiżowe nagrody za właściwe prezentowanie nauki. Dawkins w 1990 roku dostał Nagrodę imienia Michaela Faradaya od Brytyjskiego Towarzystwa Królewskiego jako naukowiec, który „wniósł największy wkład w upowszechnianie rozumienia nauki”7Fragment uzasadnienia cyt. za: Phillip E. Johnson, Reason in the Balance. The Case Against Naturalism in Science, Law and.... Od 1995 do 2008 roku na Uniwersytecie Oksfordzkim był profesorem w katedrze Public Understanding of Science zajmującej się popularyzacją nauki. Sagan w 1994 roku otrzymał Public Welfare Medal od Narodowej Akademii Nauk za wkład do edukacji publicznej.

O tym, że przytoczone wypowiedzi są reprezentatywne dla większości uczonych, szczególnie ewolucjonistów, świadczą też wyniki ankiety przeprowadzonej wśród amerykańskich naukowców w latach 1996‒1998 dotyczącej stosunku do przekonań religijnych. Otóż 90 proc. członków Narodowej Akademii Nauk zadeklarowało się jako niewierzący, w tym wśród przedstawicieli nauk biologicznych odsetek ten wynosił 95 proc. Naturalistyczne rozumienie ewolucji można więc uznać za przyjęte w nauce.

 

Ciekawostka

Co ciekawe, choć 90 proc. członków Narodowej Akademii Nauk uznaje się za niewierzących, w tym 95 proc. to biolodzy, to ich niewiara chyba nie ma żadnego związku z tym, co o świecie mówią przyjmowane przez nich teorie (w tym zdaniu, oczywiście, jest zawarty sarkazm). W jednym z oficjalnych oświadczeń Narodowej Akademii Nauk czytamy bowiem, że nie ma konfliktu między nauką a religią, między ewolucjonizmem i wiarą religijną:

 

Błędem jest […] uważać, że teoria ewolucji reprezentuje niemożliwy do pogodzenia konflikt między nauką a religią. Bardzo wielu przywódców religijnych akceptuje ewolucję na gruncie naukowym bez rezygnowania ze swej wiary w religijne zasady8James D. Ebert, et al., Science and Creationism: A View from the National Academy of Sciences, Committee on Science....

Czy naprawdę?

 

Naturalizm ewolucjonizmu jest zgodny z ateizmem, czyli nie z chrześcijaństwem

„Ewolucja na gruncie naukowym” to, jak wykazaliśmy, ewolucja rozumiana naturalistycznie. W tak ujmowanym procesie ewolucji wyklucza się nie tylko stworzenie form żywych przez Boga, które miałoby się dokonać za pomocą nadnaturalnych interwencji, ale w ogóle jakiekolwiek Boskie kierowanie ewolucją, celowość ewolucji, powstanie człowieka jako zaplanowane przez Boga. Zmienność przyrody, te same dane, które określa się mianem faktu ewolucji, można by interpretować jako wynik bezpośredniego stwarzania poszczególnych gatunków albo jako wyraz procesu zaplanowanego i kierowanego przez Boga bez nadnaturalnych interwencji. Żadna z tych opcji nie jest jednak dopuszczalna, jeśli ewolucję rozumie się naturalistycznie, czyli w sposób zgodny z ateizmem, a nie teizmem chrześcijańskim.

Jak bardzo ateistyczny charakter ma ewolucjonizm rozumiany tak jak przez większość uznanych uczonych, dobrze pokazuje wypowiedź amerykańskiego historyka nauki Williama Provine’a:

 

Pozwólcie, że podsumuję moje poglądy na temat tego, co głośno i wyraźnie mówi nam współczesna biologia ewolucyjna, a muszę powiedzieć, że są to w istocie poglądy Darwina. Nie ma żadnych bogów, żadnych celowo działających sił. Żadnego życia po śmierci – gdy umrę, to jestem zupełnie pewien, że będę absolutnie martwy! To będzie mój koniec. Nie ma żadnej ostatecznej podstawy dla etyki, żadnego ostatecznego sensu życia ani także ludzkiej wolnej woli9Wypowiedź Provine’a w: W.  Provine   and Ph.E. Johnson, Darwinism: Science or   Naturalistic Philosophy? Video Study Guide, Colorado Springs 2001....

Jeśli przedstawiona tu naturalistyczna wizja rzeczywistości jest prawdziwa, nie istnieje żaden sens życia, nikogo nie obchodziło, jak toczy się życie na Ziemi, człowiek powstał przypadkiem, w wyniku niekierowanego procesu, który nie miał go na myśli, nie ma wolnej woli, życie nie ma sensu, śmierć jest ostatecznym końcem itd. Można powiedzieć, że to koncepcja beznadziei.

Redakcja Contra Gentiles

Przypisy:

  • 1 Ernst Mayr, One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thought, Harvard University Press, Cambridge 1991, s. 99.
  • 2 George Gaylord Simpson, The Meaning of Evolution, rev. ed. 1967, Yale University Press, New Haven 1949, s. 344‒345.
  • 3 Douglas J. Futuyma, Science on Trial: The Case for Evolution, Pantheon Books, New York 1983, s. 12‒13.
  • 4 Richard Dawkins, Ślepy zegarmistrz: czyli, jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany, „Biblioteka Myśli Współczesnej”, PIW Warszawa 1994, s. 27.
  • 5 Carl Sagan, Billions & Billions: Thoughts on Life and Death at the Brink of the New Millennium, Random House, New York 1997, (cyt. za: Johnson Phillip E., The Unraveling of Scientific Materialism, [w:] Johnson Phillip E., Objections Sustained. Subversive Essays on Evolution, Law and Culture, InterVarsity Press, Downers Grove 1998, s.69 [67-76]).
  • 6 The Statement of American National Association of Biology Teachers, „The American Biology Teacher” 1996, Vol. 58, No. 1, s. 61‒62, (cyt. za: Johnson Phillip E., Defeating Darwinism by Opening Minds, InterVarsity Press, Downers Grove 1997, s. 15).
  • 7 Fragment uzasadnienia cyt. za: Phillip E. Johnson, Reason in the Balance. The Case Against Naturalism in Science, Law and Education, InterVarsity Press, Downers Grove 1995, s. 76.
  • 8 James D. Ebert, et al., Science and Creationism: A View from the National Academy of Sciences, Committee on Science and Creationism, Washington 1984 (cyt. za: Phillip E. Johnson, Reason in the Balance. The Case Against Naturalism in Science, Law and Education, InterVarsity Press, Downers Grove 1995, s. 190).
  • 9 Wypowiedź Provine’a w: W.  Provine   and Ph.E. Johnson, Darwinism: Science or   Naturalistic Philosophy? Video Study Guide, Colorado Springs 2001 (1996), Access Research Network, s. 33)

Nota bibliograficzna:

Dawkins Richard, Ślepy zegarmistrz: czyli, jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany, „Biblioteka Myśli Współczesnej”, PIW Warszawa 1994.

Ebert James D., et al., Science and Creationism: A View from the National Academy of Sciences, Committee on Science and Creationism, Washington 1984.

Futuyma Douglas J., Science on Trial: The Case for Evolution, Pantheon Books, New York 1983.

Johnson Phillip E., Defeating Darwinism by Opening Minds, InterVarsity Press, Downers Grove 1997.

Johnson Phillip E., Reason in the Balance. The Case Against Naturalism in Science, Law and Education, InterVarsity Press, Downers Grove 1995.

Johnson Phillip E., The Unraveling of Scientific Materialism, [w:] Phillip E. Johnson, Objections Sustained. Subversive Essays on Evolution, Law and Culture, InterVarsity Press, Downers Grove 1998, s. 67-76.

Mayr Ernst, One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thought, Harvard University Press, Cambridge 1991.

Provine William  and Phillip E. Johnson, Darwinism: Science or Naturalistic Philosophy? Video Study Guide, Access Research Network, Colorado Springs 2001 (1996).

Sagan Carl, Billions & Billions: Thoughts on Life and Death at the Brink of the New Millennium, Random House, New York 1997.

Simpson George Gaylord, The Meaning of Evolution, rev. ed. 1967, Yale University Press, New Haven 1949.

The Statement of American National Association of Biology Teachers, „The American Biology Teacher” 1996, Vol. 58, No. 1, s. 61‒62.

Przytoczone oraz inne naturalistyczne wypowiedzi ewolucjonistów znaleźć można w książce Kazimierza Jodkowskiego, Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm‒kreacjonizm, „Realizm. Racjonalność. Relatywizm”, t. 35, Lublin 1998.

Dodaj komentarz