Nauka a scjentyzm, czyli jak to jest z konfliktem między nauką a religią

 

Z tekstu dowiesz się, że wbrew obiegowej opinii – z nauki (jako dyscypliny badawczej) nie rodzi się postawa ateistyczna, a ci, co twierdzą inaczej, przyjmują zwykle pogląd zwany scjentyzmem, według którego jedyną wartościową wiedzą jest wiedza naukowa. Tyle że scjentyzm też nie bierze swego początku z nauki, ma problem ze spójnością oraz jest bardzo niepraktyczny. Ateiści przyjmują scjentyzm nie dlatego, że wynika z nauki, ale ponieważ też mają problem ze spójnością, bo przyjmują szereg twierdzeń, których wartość sam scjentyzm podważa.

 

Zarówno w obiegowej opinii, jak i w wypowiedziach niektórych zawodowych naukowców (przyrodników), filozofów oraz wszelkich innych przedstawicieli środowiska intelektualnego mamy do czynienia z przekonaniem o konflikcie między nauką a religią. W rzeczywistości nie można rzetelnie ocenić prawdziwości ogólnie postawionej tezy, że między nauką a religią zachodzi ta czy inna relacja. Konieczne są dookreślenia: o jaką religię chodzi; o które konkretnie twierdzenia nauki i religii; czy mówimy o pewnym okresie, czy o całość dziejów relacji między nauką i religią… Także bez szeregu innych zastrzeżeń i uwzględnienia różnych ujęć oraz dookreślenia tego, czym są nauka i religia, trudno o rozstrzygającą opinię. Sprawa wydaje się bardzo złożona, dlatego tu krótko zajmiemy się tylko jednym jej aspektem, związanym z różnicą między nauką a tak zwanym scjentyzmem uznającym naukę za jedyne wartościowe źródło wiedzy. Na pewno religia znajduje się w konflikcie z twierdzeniami scjentyzmu, natomiast scjentyzm w żadnym razie nie opiera się na samej nauce.

Oto kilka wypowiedzi naukowców głoszących w imię nauki przekonania, które jawnie stoją w sprzeczności z chrześcijaństwem, ale i z praktycznie wszystkimi wielkimi religiami. Amerykański paleontolog George Gaylord Simpson stwierdzał, że powstanie człowieka było wynikiem procesu pozbawionego jakiegokolwiek celu:

 

Choć pozostaje do opracowania wiele szczegółów, jest już oczywiste, że wszystkie obiektywne zjawiska w historii życia da się wyjaśnić czysto przyrodniczymi lub – we właściwym znaczeniu tego często nadużywanego słowa – materialistycznymi czynnikami. […] Człowiek jest wynikiem pozbawionego celu przyrodniczego procesu, który nie miał go na myśli1George Gaylord Simpson, The Meaning of Evolution, rev. ed. 1967, Yale University Press, New Haven 1949, s. 344‒345..

 

Podobny pogląd głosi amerykański biolog ewolucyjny Douglas Futuyma:

 

Wielu wzdraga się przed wnioskiem, że gatunek ludzki nie został zaprojektowany, nie ma żadnego celu i jest wytworem jedynie automatycznych mechanizmów – ale takie wydaje się być przesłanie ewolucji2Douglas J. Futuyma, Science on Trial: The Case for Evolution, Pantheon Books, New York 1983, s. 12‒13..

 

Amerykański historyk nauki William Provine konstatuje, że ze współczesnej biologii ewolucyjnej wynika cały szereg twierdzeń, które stoją w sprzeczności z przekonaniami religijnymi:

 

Pozwólcie, że podsumuję moje poglądy na temat tego, co głośno i wyraźnie mówi nam współczesna biologia ewolucyjna, a muszę powiedzieć, że są to w istocie poglądy Darwina. Nie ma żadnych bogów, żadnych celowo działających sił. Żadnego życia po śmierci – gdy umrę, to jestem zupełnie pewien, że będę absolutnie martwy! To będzie mój koniec. Nie ma żadnej ostatecznej podstawy dla etyki, żadnego ostatecznego sensu życia ani także ludzkiej wolnej woli3Wypowiedź Provine’a w: W. Provine, Phillip E. Johnson, Darwinism: Science or Naturalistic Philosophy?, Video Study Guide, Colorado Springs 2001 (1996),... .

 

Wypowiedzi tego typu, sugerujące, że światopogląd ateistyczny jest konsekwencją logiczną teorii przyjmowanych we współczesnej nauce, można mnożyć. Oczywiście spotkamy je także u współczesnych wojujących ateistów, zwanych nowymi ateistami, u biologa z wykształcenia Richarda Dawkinsa, fizyka Victora Stengera, chemika Petera Atkinsa i innych. Dawkins, według którego „naukowcy [to] specjaliści od odkrywania prawdy o wszechświecie”4Richard Dawkins, Kapłan diabła. Opowieści o nadziei, kłamstwie, nauce i miłości, tłum. M. Lipa, Wyd. Helion, Gliwice 2014, s.... , stwierdza:

 

Wszechświat, jaki obserwujemy, ma dokładnie takie własności, jakich należałoby oczekiwać, jeśli u jego podstaw nie ma żadnego projektu, celu, żadnego zła ani dobra, jedynie pozbawiona litości obojętność”5Richard Dawkins, Science and God: A Warming Trend?, „Science” 1997, No. 277, s. 892 (cyt. za: Peter S. Williams,....

 

Ateizm nie wynika z nauki, ale ze scjentyzmu

Czy ateistyczny obraz rzeczywistości, kwestie związane z sensem życia, celowością istnienia człowieka i Wszechświata w ogóle naprawdę mogą wynikać logicznie z tej czy innej teorii biologicznej, chemicznej, fizycznej bądź jakiejkolwiek szczegółowej teorii, którą spotykamy w nauce? Przecież żadna teoria naukowa nie bada tego typu zagadnień. Problemy celowości czy przypadkowości procesów przyrodniczych, sensu życia, moralności, wolnej woli, tego, czy prawdziwe jest stanowisko monizmu materialistycznego (głoszącego, że istnieje jedynie byt materialny), czy dualizmu (uznającego istnienie substancji materialnych i duchowych), kwestia istnienia Boga oraz rozmaite subtelności związane z tymi zagadnieniami nie są badane przez chemię, fizykę ani biologię. Są to wątki, którymi zajmuje się filozofia, ewentualnie teologia. Te czy inne rozstrzygnięcia tychże spraw nie wynikają więc z samej nauki. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to zwykle osoba ta przyjmuje pogląd filozoficzny znany jako scjentyzm.

Scjentyzm głosi, że wiedza naukowa jest jedynym wiarygodnym rodzajem wiedzy, a wiarygodność ta zasadza się na tym, że nauka opiera się na świadectwach naszych zmysłów. Tak rozumiany scjentyzm przyjmuje więc, że ostatecznie tylko wiedza oparta na obserwacji jest wiedzą rzetelną, w przeciwieństwie oczywiście do przekonań religijnych, które, jak głosi większość scjentystów-ateistów, opierają się na ślepej wierze. (Ta ostatnia opinia jest jawnie fałszywa, ale nie będzie przedmiotem niniejszych analiz). Wielu uczonych głoszących w imię nauki światopogląd ateistyczny przyjmuje przekonania scjentystyczne. Peter Atkins, chemik z Oxfordu, pisze: „metoda naukowa jest jedynym narzędziem odkrywania natury rzeczywistości […], jedynym sposobem dochodzenia do rzetelnej wiedzy”6Peter Atkins, On Being, Oxford University Press, Oxford 2011, s. xiii.. Według znanego fizyka Stephena Hawkinga: „filozofia jest martwa […]. To uczeni niosą obecnie znicz odkrycia w naszych poszukiwaniach wiedzy”7Stephen Hawking, L. Mlodinow, Wielki projekt, przeł. J. Włodarczyk, Wydawnictwo Albatros, Andrzej Kuryłowicz, Warszawa 2011, s. 9.. Victor Stenger twierdzi, że „nauka […] nie potrzebuje ani nie korzysta z żadnej metafizyki”8Victor J. Stenger, The New Atheism. Taking a Stand for Science and Reason,  Prometheus , New York  2009, s..... Według niego „nauka to zbiór przekonań opartych na wspierających je świadectwach […],wiara polega na przyjmowaniu przekonań, gdy brak świadectw na ich rzecz”9Stenger, The New Atheism, s. 15, 45..

 

W książce Magia rzeczywistości. Skąd wiemy, co jest prawdziwe Dawkins pisze:

 

jedyny dobry powód, by uznać, że coś istnieje, to twarde, realne dowody, że tak rzeczywiście jest […], możemy dojść do wniosku, że coś istnieje naprawdę, na trzy różne sposoby: odkryć to bezpośrednio dzięki któremuś z pięciu zmysłów; posłużyć się urządzeniami wzmacniającymi, takimi jak teleskopy lub mikroskopy, jeśli nasze zmysły są za słabe; a wreszcie zupełnie już pośrednio – tworząc modele, które mogą odwzorowywać rzeczywistość, i testując je, czyli sprawdzając, czy trafnie przewidują to, co w realnym świecie, niekiedy dopiero za pomocą instrumentów, da się zobaczyć (albo na przykład usłyszeć). Ostatecznie jednak w każdym przypadku odwołujemy się do ludzkich zmysłów10Richard Dawkins, Magia rzeczywistości. Skąd wiemy, co jest prawdziwe, tłum. P. Szwajcer, Wydawnictwo CiS, Warszawa − Stare Groszki 2018,....

 

Cytowani uczeni uważają więc, że nauka nie potrzebuje filozofii czy metafizyki, że wiedza naukowa jest najbardziej wartościową wiedzą i że poznanie naukowe jest prawdziwe, bo opiera się ostatecznie na świadectwie zmysłów, czyli na obserwacji. Uznają zatem, że dane empiryczne – wspomniane świadectwa zmysłów – nadają się do rozstrzygania problemów filozoficznych, metafizycznych czy światopoglądowych.

 

Ale scjentyzm obala sam siebie

Jest jednak pewna (lecz nie jedyna) kwestia, której scjentyści nie zauważają: scjentyzm obala sam siebie. Dlaczego? Bo nie wynika z żadnej teorii naukowej. Scjentyzm mówi coś o nauce jako całości oraz o tym, jakie są wiarygodne źródła poznania. Ale żadna teoria naukowa – chemiczna, biologiczna, fizyczna czy jakakolwiek inna – nie mówi o nauce jako takiej ani nie zajmuje się sporem o to, co jest właściwym źródłem poznania. Tymi zagadnieniami zajmuje się filozofia nauki oraz dział filozofii nazywany epistemologią. Scjentyzm zatem głosi, że jedynymi wartościowymi przekonaniami są te, które opierają się na obserwacji i nauce, ale sam nie spełnia tego kryterium. Scjentyzm nie jest poglądem naukowym, lecz filozoficznym.

W rzeczywistości scjentyzm jest też poglądem antynaukowym, bo podważa sens założeń filozoficznych ważnych dla samej nauki. Na przykład filozoficzne stanowisko realizmu naukowego głoszące (w sporym uproszczeniu), że teorie i prawa naukowe odnoszą się do realnie istniejącej rzeczywistości, a nie są jedynie mniej lub bardziej swobodnymi konstrukcjami umysłów ludzkich, które równie dobrze mogłyby być inne. Powszechnie uważa się dziś, że koniecznym warunkiem współczesnej nauki jest założenie naturalizmu. Ale ono też nie wynika z obserwacji ani teorii naukowych (w tej sprawie patrz Czy nauka jest światopoglądowo neutralna?). Scjentyzm podważa wartość poznania zmysłowego, bo sama nauka nie dowodzi, że tylko poznanie zmysłowe jest wiarygodnym źródłem wiedzy. Podważa też wartość przekonań filozoficznych niezwiązanych bezpośrednio z nauką, bez przyjmowania których trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie człowieka w świecie (jak na przykład przekonania o tym, że inni ludzie mają umysły i życie wewnętrzne), a także kontestuje wartość sądów moralnych (na przykład uprawianie nauki jest czymś dobrym, znęcanie się nad dziećmi jest czymś złym). W żaden sposób twierdzenia tego typu nie wynikają z nauki ani z obserwacji zmysłowej. (Sami zresztą scjentystyczni ateiści, łamiąc zasadę spójności myślenia, wcale nie są skłonni rezygnować z tego typu przekonań, choć jednocześnie głoszą, że wszystkie twierdzenia nieoparte na obserwacji zmysłowej i nauce należy uznać za wysoce wątpliwe).

Dlaczego więc Hawking, Dawkins, Atkins, Stenger i inni głoszą, że nauka i dane empiryczne dowodzą prawdziwości ateistycznej wizji świata? Bo wcześniej założyli prawdziwość ateizmu. Choć wypowiadają się w imieniu nauki, to w rzeczywistości głoszą poglądy filozoficzne (metafizyczne), które nie wynikają jednoznacznie ani z faktów, ani z teorii naukowych. To przez pryzmat swoich przekonań filozoficznych interpretują oni fakty i teorie naukowe.

 

Redakcja Contra Gentiles

Przypisy:

  • 1 George Gaylord Simpson, The Meaning of Evolution, rev. ed. 1967, Yale University Press, New Haven 1949, s. 344‒345.
  • 2 Douglas J. Futuyma, Science on Trial: The Case for Evolution, Pantheon Books, New York 1983, s. 12‒13.
  • 3 Wypowiedź Provine’a w: W. Provine, Phillip E. Johnson, Darwinism: Science or Naturalistic Philosophy?, Video Study Guide, Colorado Springs 2001 (1996), Access Research Network, s. 33.
  • 4 Richard Dawkins, Kapłan diabła. Opowieści o nadziei, kłamstwie, nauce i miłości, tłum. M. Lipa, Wyd. Helion, Gliwice 2014, s. 309.
  • 5 Richard Dawkins, Science and God: A Warming Trend?, „Science” 1997, No. 277, s. 892 (cyt. za: Peter S. Williams, C.S. Lewis vs the New Atheists, Paternoster, Milton Keynes 2013, s. 28).
  • 6 Peter Atkins, On Being, Oxford University Press, Oxford 2011, s. xiii.
  • 7 Stephen Hawking, L. Mlodinow, Wielki projekt, przeł. J. Włodarczyk, Wydawnictwo Albatros, Andrzej Kuryłowicz, Warszawa 2011, s. 9.
  • 8 Victor J. Stenger, The New Atheism. Taking a Stand for Science and Reason,  Prometheus , New York  2009, s. 21
  • 9 Stenger, The New Atheism, s. 15, 45.
  • 10 Richard Dawkins, Magia rzeczywistości. Skąd wiemy, co jest prawdziwe, tłum. P. Szwajcer, Wydawnictwo CiS, Warszawa − Stare Groszki 2018, s. 16, 19.

Nota bibliograficzna:

Atkins Peter, On Being, Oxford University Press, Oxford 2011.

Dawkins Richard, Kapłan diabła. Opowieści o nadziei, kłamstwie, nauce i miłości, tłum. M. Lipa, Wyd. Helion, Gliwice 2014.

Dawkins Richard, Magia rzeczywistości. Skąd wiemy, co jest prawdziwe, tłum. P. Szwajcer, Wydawnictwo CiS, Warszawa − Stare Groszki 2018.

Dawkins Richard, Science and God: A Warming Trend?, „Science” 1997, No. 277, s. 892.

Futuyma Douglas J., Science on Trial: The Case for Evolution, Pantheon Books, New York 1983.

Hawking Stephen, L. Mlodinow, Wielki projekt, przeł. J. Włodarczyk, Wydawnictwo Albatros, Andrzej Kuryłowicz, Warszawa 2011.

Provine William D., Phillip E. Johnson, Darwinism: Science or Naturalistic Philosophy?, Video Study Guide, Colorado Springs 2001 (1996).

Simpson George Gaylord, The Meaning of Evolution, rev. ed. 1967, Yale University Press, New Haven 1949.

Williams Peter S., C.S. Lewis vs the New Atheists, Paternoster, Milton Keynes 2013.

Stenger Victor J., The New Atheism. Taking a Stand for Science and Reason,  Prometheus , New York  2009.