Halloween a chrześcijaństwo

Liturgia chrześcijańska wspominająca wszystkich świętych w naturalny sposób weszła w miejsce celtyckiego święta zmarłych, zastępując dawne tradycje. Kościół zaadaptował na terenie iroszkockim kult Samhain (święto rozpoczynające zimę), dostrzegając niezwykłe znaczenie i bliskość starożytnych mitów celtyckich, opowieści o odrodzeniu świata, a także uwzględniając niezwykłą wrażliwość tych ludów wobec swych zmarłych. Zaproponowano, by stare święto pogańskie odczytać w świetle wiary chrześcijańskiej. To proces kulturowy zrozumiały, ale wymagający wielkiej konsekwencji i wielu lat wchodzenia we właściwe zrozumienie przyjętych treści. Ślady starożytnego święta Samhain były obecne w liturgii i zwyczajach ludów celtyckich jeszcze w okresie średniowiecza. Dotyczyło to zwłaszcza Bretanii, Galicji, Irlandii, Szkocji i Walii. 1 listopada – święto końca lata, kiedy ludy zamieszkałe wymienione tereny uciekały się do pomocy zmarłych, aby przygotować się na spotkanie nieznanej przyszłości – stał się dla Kościoła, a tym samym dla wszystkich wiernych chrześcijan, świętem Wszystkich Świętych, które było dopełnione w następnym dniu Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych.

 

Przystosowanie, synkretyzm i kulturowy sukces Halloween

W XIX wieku w Wielkiej Brytanii miał miejsce proces przystosowania zwyczajów i pewnych treści związanych z Halloween do wcześniejszych rytuałów i zabaw angielskich. Adaptacja ta sprawiała, że wiele zachowań świątecznych i typowo kultycznych nabierało znaczenia świeckiego, przybierało postać zwykłych zabaw i gier pozbawionych treści mitologicznych czy religijnych. Badacze mówią o tym okresie jako przejściu od średniowiecznego „memento mori” do Halloween. Porzucono powagę refleksji nad śmiercią, a także refleksyjne podejście na przykład do symboliki cmentarza i świata duchów, a zwrócono się w kierunku zabawowego traktowania tychże elementów. Śmierć w obrzędach przybierała postać różnych masek, coraz bardziej traktowana zabawowo i lekko. Halloween w Wielkiej Brytanii z czasem stawało się celebracją życia, a nie śmierci1A.R. Wright, British Calendar Customs, Vol. 3, William Glaisher Ltd., 1940, s. 116–117.....

W samej Irlandii przetrwały zarówno święto katolickie, jak i pierwotne święta sezonowe, o charakterze rolniczym. Treści pogańskie z nimi związane były coraz bardziej rozmyte i nieuświadomione. Podstawę świętowania stanowiło odwoływanie się do tradycji i starodawnych obyczajów z tym związanych.

Przed XIX wiekiem w Ameryce Północnej Halloween nie miało żadnych korzeni. Purytanie w Nowej Anglii, jak w swym dawnym kraju, nie kultywowali tego święta. Wprost przeciwnie, wskazywali w swej społeczności, że różnego rodzaje świętowanie przywołujące śmierć jest dziełem Antychrysta. Oskarżenia o czary i przywoływanie demonów należało do najcięższych – groziło śmiercią2P. Stawiński, Demonizm i czary w życiu społecznym purytanów amerykańskich okresu kolonialnego, Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Częstochowie, Częstochowa 1997.....

W kontekście tych przemian możemy mówić o synkretyzmie, czyli mieszaninie doktryn, wierzeń, systemów, często nielogicznej kombinacja różnych twierdzeń mających stanowić bardziej pojemną i satysfakcjonującą dla życia duchowego całość jako „synteza wyższego rzędu”. Synkretyzm często jest połączeniem rozbieżnych i sprzecznych poglądów, nielogicznym eklektyzmem, wyznawaniem sprzecznych ze sobą zasad lub wierzeń. To także określona postawa psychologiczna czy duchowa, która bezkrytycznie akceptuje wszystko, co jest jej podsunięte, jako wyraz błędnie rozumianej „otwartości” na nowe idee. W historii miał on miejsce wielokrotnie, gdy religia spotykała się (np. w wyniku działalności misyjnej) z nowym systemem kulturowym, zespołem twierdzeń i zachowań. Miało to miejsce chociażby w epoce hellenistycznej, gdy chrześcijaństwo podjęło dialog z kulturą misteriów rzymskich i greckich. Później musiało dialogować z różnymi religiami, które napotykało w trakcie swego rozwoju.

W przypadku sekt i nowych ruchów religijnych synkretyzm jest często elementem agitacji, celowym zamazaniem różnic między doktrynami i wyznaniami. Wiele osób uczestniczy w praktykach dwu kultów równolegle. Liczne ruchy twierdzą, że dokonują syntezy wszystkich poprzednich religii. Wiele kultów lokalnych przenika się z występującymi tam religiami historycznie „importowanymi”. Piętnaście tysięcy sekt „chrześcijańskich” w Afryce zrzesza blisko 30 milionów adeptów, często uznających ponadto różne obrzędy lokalne.

Sugestywny obraz Prawdy jako jednej góry, na której szczyt prowadzi wiele dróg, jest bardzo często powtarzany przez synkretyków próbujących zatrzeć różnice między religiami i twierdzących bez żadnej racji: „wszystkie są tym samym”. Synkretyzm religijny jest bowiem próbą unifikacji, „łączenia wszystkich religii”, często w imię fałszywie rozumianego „ekumenizmu”. Dróg do synkretyzmu może być wiele. Służy mu z pewnością próba zacierania wszelkich różnic między religiami i traktowania ich jako wyłącznie produktu kultury ludzkiej. Synkretyzm nowych religii należy rozpatrywać na szerokim tle przemian społecznych, kulturowych, a nawet psychicznych. Ich istotą jest ustawiczny proces modyfikacji rodzimych systemów kulturowych pod wpływem spotkania z innymi kulturami. Nowa religia synkretyczna jawi się w trzech wymiarach: określonego systemu wartości, wzorów i norm będących podstawą nowego układu; stosunków społecznych, programów zmian społecznych i interetnicznych; sfery mitologicznej i religijno-magicznej. Wszystkie te wymiary tworzą splot specyficznych uwarunkowań, w których ukryte są źródła, formy i funkcje religii synkretycznych.

Sytuacja społeczna, ekonomiczna i polityczna Ameryki Łacińskiej sprzyjała procesowi synkretyzacji, w wyniku którego afrykańskie tradycje dążyły do podporządkowania sobie pozostałych elementów kultury religijnej obecnych na tym obszarze. Obcość względem kolonizatorów i postrzeganie ich jako nieprzyjaciół, brak kulturowych pomostów między społecznościami lokalnymi, konkwistadorów i niewolników, a także silne przywiązanie do rodzimych tradycji sprzyjały wytworzeniu się ogromnej duchowej syntezy idei i zachowań.

Niewolnicy dokonywali reinterpretacji rytuałów chrześcijańskich, na przykład sakramentu Eucharystii, upatrując w nich kategorię afrykańskich obrzędów inicjacyjnych. Tańczyli w kręgu podczas nabożeństw i procesji kościelnych, co przypominało rytualny taniec w kulcie własnych bogów. Szczególną uwagę skupiali na nawiedzeniu przez Ducha Świętego, który przypominał im wcielenie się duchów i bóstw. Obok chrześcijaństwa kultywowali także praktyki magiczno-uzdrowicielskie i wiele własnych zwyczajów. W synkretyzmie religijnym i kultowym główny komponent afrykański to cały szereg duchów, bóstw i bogów oraz wiele praktyk, których celem było nawiązanie kontaktu z nimi, zyskanie ich sympatii i pomocy. Ze znamion religii rzymskokatolickiej do najczęściej spotykanych należą krzyże oraz kult świętych, których utożsamia się z bóstwami afrykańskimi. Widać to w wystroju zewnętrznym ośrodków kultu, które przypominają kaplice katolickie: płonące świece, obrazy Matki Bożej, ołtarze z krzyżem ozdobionym kwiatami, obrazy i posągi świętych, napisy na ścianach, przedmioty wotywne, medaliki, relikwiarze. Niezrozumiałe słowa liturgii mszalnej, litanii i śpiewów kościelnych stały się zakryciem dla formułek magicznych, zaklęć i wołania do duchów. Niekiedy prowadzący ośrodki kultu – babalorisza – nakazuje członkom wspólnoty iść na Mszę Świętą, do spowiedzi czy wstąpić do kościoła przed podjęciem zabiegów magicznych, by wzmocnić siłę ich skuteczności. Wyznawcy trwają więc na pograniczu dwóch odrębnych systemów religijnych, w praktyce niezachodzących na siebie. Ceremonie katolickie nie mieszają się z afrykańskimi. Innym komponentem całości synkretyzmu religii afrochrześcijańskich są wierzenia indiańskie, podobne w swej warstwie magicznej i fetyszyzmie do afrykańskich wierzeń. W praktyce specyficznie indiańskimi „dodatkami” są: duchy zwierzęce, rytualne używanie tytoniu i wódki z trzciny cukrowej dla wywołania ekstaz i stanów mediumicznych, elementy spirytyzmu i ezoteryka Indian.

Analiza poszczególnych elementów kultur religijnych Ameryki, które są komponentami wytworzonego tam synkretyzmu, pozwala stwierdzić, że zachodziły tutaj wszelkie odmiany możliwych wyników akulturacji religii. Są to: a) konflikt i jednorodność – poprzez kontakt, relację i konflikt dochodzi się do wytworzenia nowej jedności; b) współpraca i różnorodność – gdy zachowuje się własną odrębność kulturową, podejmując praktyczną współpracę między grupami; c) konflikt i różnorodność – kiedy grupy antagonizują swe relacje, zachowując odmienność; d) współpraca i jednorodność – gdy jedna grupa zatraca swą odrębność, podejmując współpracę z dominującą kulturowo grupą (Grzymała-Moszczyńska). Świętowanie Halloween w kulturze Zachodu to właśnie wyraz takiego synkretyzmu.

Zadziwiającym faktem jest przejęcie zwyczajów absolutnie obcych kulturze polskiej i najczęściej wcale nie rozumianych. Bowiem któż z młodych, którzy zapalają świecę, aby wsadzić ją do wydrążonej dyni, wie, że nazywa się ona „Jack-o-lantern”, a wiąże się z imieniem człowieka z irlandzkiej legendy, która mówi o potępieńcu ukaranym za paktowanie z diabłem. W jesienne wieczory nosi on ze sobą latarnię, co ma czynić aż do dnia Sądu Ostatecznego. Gdy nawet ktoś zna źródła tej legendy, to czy naprawdę wierzy w te fakty i sens powtarzania gestów potępionego Jacka?

Przy „zabawie” symbolami śmierci, paktowania z diabłem czy z demonami zachodzi duże niebezpieczeństwo zwane w nauce o kulturze „banalizowaniem symboli”. Przyzwyczajenie się do pewnych symboli i zabawowe ich traktowanie niszczy świat kultury, która wypracowała szacunek oraz postawę milczenia i zadumy wobec tajemnic śmierci człowieka, cmentarzy i grobów. Zniszczenie owej postawy zadumy i modlitwy, która w chrześcijańskiej kulturze nierozerwalnie łączy się z cmentarną ciszą, budzi nowe pokolenie barbarzyńców. W kronikach średniowiecznych można spotkać opisy plądrowania polskich miast przez pogańskich najeźdźców; kronikarze z ubolewaniem  odnotowywali też: „barbarzyńcy nawet zmarłym nie dali spokoju, plądrując ich groby”. Pusty śmiech w wigilię Wszystkich Świętych, urządzane wówczas dyskoteki i tańce czy wino czerwone (symbol krwi) wypijane z pucharów w kształcie trupich czaszek są tego typu destrukcją kulturową.

Według psychologii społecznej obserwacja innych ludzi w różnych sytuacjach społecznych dostarcza wskazówek, które następnie wykorzystywane są bezpośrednio w sterowaniu prezentowania siebie. Koncentrowanie się na innych pozwala zdobyć stosunkowo rozległą i użyteczną wiedzę na ich temat i o ich typowych zachowaniach społecznych. Wiedza ta jest następnie uogólniana i organizowana w kategorie obejmujące idealne typy osób będących najlepszymi przedstawicielami poszczególnych zakresów cech, na przykład prototypowy ekstrawertyk, typowy dobry samarytanin. W ten sposób powoli budowana jest znajomość innych i siebie.

We współczesnym społeczeństwie pojawiła się trudność w kształtowaniu procesu identyfikacji jednostek związana z nadmierną ilością kontaktów i obrazów, które mogą być wzorem do naśladowania. Wcześniej w życiu codziennym dziecko miało okazję do zetknięcia się z zaledwie niewielką ilością obcych ludzi reprezentujących rozmaite dziedziny życia, a nawet różne narodowości. W rezultacie spotykano niewiele osób, które można było naśladować lub na których chciano się wzorować. Ułatwiało to przekaz tradycyjnych wzorów kultury i zachowania3Por. A. Toffler, Trzecia fala, tłum. E. Woydyłło, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1997, s. 247–250..

Bardzo łatwo jest manipulować emocjami dzieci i młodzieży, ponieważ zazwyczaj cechuje ich bezkrytycyzm, łatwowierność, nieumiejętność wartościowania i realnej oceny nadawanych przekazów. Zabawa jest dla małego dziecka tym, czym praca dla człowieka dorosłego albo nauka dla dziecka w wieku szkolnym. Zabawa powinna więc być twórcza, pobudzać wyobraźnię i umysł dziecka, przygotowywać do spotkania ze światem dorosłych. Zabawa, a także zabawki powinny być bezpieczne, odpowiednie do wieku dziecka, a także wspomagać jego prawidłowy rozwój intelektualny, fizyczny czy artystyczny4D. Chrzanowska, Czy nauka nawyków kulturowych może być zabawą?, w: 50 tajemnic o naszych dzieciach, red. D. Chrzanowska, Instytut.... Reguły te dotyczą także „zabawy”, jaką oferuje się wraz z wprowadzaniem Halloween w świat dziecięcych myśli i fantazji.

Badania naukowe dowodzą, że dzieci i młodzież narażone na obserwowanie scen przemocy lub udział w nich, są same później bardziej skłonne do tego, aby ją stosować. Uczą się, kodują z łatwością wzorce zachowań, obserwując innych. Prezentowanie im negatywnych, amoralnych postaw, nawet w formie zabawy, gry czy pozorowanych sytuacji w konsekwencji prowadzi do poszerzenia ich wiedzy na temat form agresji, sposobów wartościowania zjawisk i postaw, zainteresowania nimi, formowania stylu życia. Oglądanie przemocy wzmaga agresję. Zachowania agresywne dziecko przenosi później na wiek dorosły.

 

Satanizm Halloween

Zło towarzyszy człowiekowi od samego początku jego dziejów. Doświadczenie siły i mocy zła, a jednocześnie poczucie bezradności człowieka wobec niego rodziło szereg pytań: o pochodzenie zła, o jego naturę, stosunek do Boga, sposoby przezwyciężania zła. Wiele odpowiedzi na pytania o zło i jego naturę znajdujemy w Biblii.

Halloween oficjalnie traktuje się jako istotne święto dla satanistów. Z okazji Halloween zdeklarowani sataniści i neopoganie odbywający karę więzienia w Wielkiej Brytanii otrzymali jednodniowe zwolnienie z pracy. W święto chrześcijańskie takie zwolnienie otrzymują więźniowie chrześcijanie (trzy dni w roku); w święta żydowskie – więźniowie Żydzi (siedem dni w roku), a w święta muzułmańskie – wyznawcy islamu, najwięcej, bo aż 26 dni w roku. W święta Halloween wolne przyznaje się wyznawcom Szatana i zdeklarowanym poganom. W 2006 roku takie zwolnienie otrzymało 288 więźniów. Rzecznik prasowy Zarządu Więziennictwa stwierdził: „jesteśmy oddani sprawie traktowania więźniów z godnością, co zawiera w sobie również respektowanie wszystkich religii”.

W nocy z 31 października na 1 listopada, jak wierzono, rządzą czarownice. Przed ich piekielną mocą chronić może świeca zapalona w wydrążonej dyni. Jest to zarazem symbol, jak i rekwizyt zabawowy Halloween. Dynia ta – jak podano wyżej – nazywana jest „Jack-o-lantern” od imienia człowieka, który był ukarany za paktowanie z diabłem. Legenda ta, wskazująca na kontakt człowieka z Szatanem, stanowi niezwykle silny element Halloween; jest on mniej lub bardziej uświadomiony przez uczestników zabawy, ale ma swój praktyczny wymiar, choćby w zwyczaju przygotowywania owych „diabelskich latarni” na wiele dni przed Halloween.

Satanizm wszystkich epok praktykował szereg świąt, do istoty których należało kontaktowanie się ze światem Szatana, złych duchów, rozmawianie z nimi, przywoływanie ich i czerpanie radości z ich bliskości. Do takich należały też „święta czarownic”, zwane sabatami, cztery razy w roku gromadzące wszystkich, którzy uznają siebie za sympatyków Szatana i „dzieci Lilith” – demona żeńskiego, którego imię zapisane jest w Biblii, a który stał się „patronką” wszelkich wiedźm, czarownic i magów. Sabaty odbywają się w równonoc wiosenną (21 marca), przesilenie letnie (22 czerwca), równonoc jesienną (21 września) i w przesilenie zimowe (22 grudnia). Oprócz tego cztery inne sabaty związane były z rolnictwem i hodowlą zwierząt, a ich nazwy nawiązują do dawnych celtyckich terminów: Candlemas zwane Imbolg (2 lutego), Beltane zwane Wigilią Majów (30 kwietnia), Lammas zwany Lugnasad – dożynki (31 lipca) oraz Halloween zwany Samhain (31 października).

Pierwsze sygnały o kulcie starych wierzeń celtyckiego pogaństwa w nowej szacie (neodruidyzm) dotarły do Francji w XVIII wieku z Wysp Brytyjskich. William Stukeley uznał wówczas kult Słońca i Stary Testament za przedmiot wierzeń właściwy dla kapłanów celtyckich. Stało się to inspiracją dla powstających później organizacji neodruidycznych. Można do nich zaliczyć grupę nowych druidów o orientacji masońsko-okultystycznej, założoną przez Johna Tolanda. Nawiązywał on do starożytnych druidów, którzy tworzyli międzyplemienną konfraternię kapłanów celtyckich o bardzo szerokich uprawnieniach i obowiązkach. Zajmowali się oni prowadzeniem ceremonii inicjacyjnych, składaniem ofiar (z drzew, byków, również z ludzi), obserwacją nieba i ustalaniem kalendarza, organizacją świąt religijnych i życia politycznego.

 

 Kościół przeciw

Jan Paweł II 24 maja 1987 r., w czasie pobytu w sanktuarium świętego Michała Archanioła w prowincji Foggia, powiedział:

Ta walka z szatanem, którą wyraża postać Michała Archanioła, jest aktualna także i dziś, ponieważ szatan nadal żyje i działa w świecie. W rzeczywistości zło, jakie się w nim znajduje, nieład w naszym społeczeństwie, zamęt w człowieku i pęknięcie wewnętrzne, którego ofiarą się stał, nie są jedynie konsekwencją grzechu pierworodnego, lecz także skutkiem nękających i ukrytych działań szatana, który zastawia pułapkę na równowagę moralną człowieka; to dlatego św. Paweł nie waha się nazwać go »bogiem tego świata« (2 Kor 4, 4), jawi się bowiem jako podstępny zwodziciel, wślizgujący się do naszego postępowania po to, by wprowadzić doń różne dewiacje, zarówno szkodliwe, jak i pozornie zbieżne z naszymi instynktownymi aspiracjami. To dlatego Apostoł Narodów ostrzega chrześcijan przed zasadzkami szatana i jego niezliczonych satelitów, gdy nakłania mieszkańców Efezu, by przyoblekli zbroję Bożą, aby w ten sposób stawić czoło owym zasadzkom szatana5Jan Paweł II, Dzieła zebrane, t. 15, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 521.....

Kościół początków chrześcijaństwa wielokrotnie przeciwstawiał się praktykom magicznym. Synod Ancyrański (Kościół Wschodni, 314 r.) potępił tych, którzy wróżą, a także dokonują fałszywych egzorcyzmów, zdejmują uroki (medycyną okultystyczną). Synod Kartagiński (398 r.) potępił wróżbiarstwo, czary i zabobony, na przykład przywiązywanie wagi do dni feralnych (kanon 89). Synod w Bradze (lata 560–563) potępił dualizm manichejski i astrologię (kanony 7–10). Synod Rzymski (724 r.) potępił wróżbitów i czarnoksiężników. Podobne uchwały podjęły Synody: Laodycejski, Agateński, Orleański, Toledański, Rzymski i Elwizański6Por. A. Posacki SJ, Okultyzm, magia, demonologia. Podstawy chrześcijańskiej walki duchowej, Wydawnictwo M, Kraków 1996, s. 30–34..

W zjawiskach okultystycznych ojcowie Kościoła widzieli manifestację Szatana. Tertulian (ok. 155 – ok. 220) w traktacie De anima wywołane zaklęciem duchy osób zmarłych oceniał jako oznakę działania Szatana podszywającego się pod duchy zmarłych. Przestrzegał także przed zwodzeniem tego typu, niebezpiecznym dla duszy. Orygenes (ok. 185–254) twierdził, że skuteczność magii jest wynikiem działania złych duchów. Podobnie też uważał święty Augustyn (353 – 430)7Św. Augustyn, O nauce chrześcijańskiej, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1989, s. 87–89. Por. J. Nowakowski, Zagadnienie dobra i zła....

Katoliccy biskupi francuscy i przełożeni protestanccy uznali obchodzenie Halloween za odrodzenie pogańskich zwyczajów. Kościół luterański w Szwecji stwierdził, że Halloween to gloryfikacja zła, przemocy i śmierci. Emerytowany już arcybiskup Mediolanu Carlo Maria Martini podkreślał, że Halloween jest obcy kulturze i tradycji chrześcijańskiej. Zmarły w 2001 roku biskup radomski Jan Chrapek określił Halloween jako pogański obyczaj bezmyślnie promowany przez media i niektóre szkoły, który zamazuje chrześcijański wymiar spotkania modlitewnego nad grobami swych bliskich. W wielu szkołach amerykańskich rodzice wymogli na dyrekcji i gronie nauczycielskim, by zaniechano organizowania tego typu zabaw w okresie, który jest przeznaczony na zadumę i posprzątanie grobów.

Inny sposób walki z „modą” Halloween przyjęli wierzący Rosjanie. W 2014 roku w związku z maskaradą Halloween przedstawiciele Chrześcijańskiego Centrum Praw Człowieka oraz wyznawcy prawosławnych ruchów młodzieżowych chodzili 30 października po ulicach Moskwy i rozdawali przechodniom dyniowy sok do picia. Przy okazji poczęstunku pytali o opinie na temat Halloween i podejmowali rozmowy. Chcieli w ten sposób, żartobliwie, wyśmiać importowany zza oceanu zwyczaj. Akcja miała na celu zademonstrowanie obcości kulturowej Halloween i wyrażenie sprzeciwu wobec narzucania rosyjskiemu społeczeństwu – przez dominującą popkulturę – tak zwanych zachodnich wartości.

Katechizm Kościoła katolickiego w punkcie 2116 przypomina: „Należy odrzucić wszelkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, wywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie tajemnych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu”.

W kolejnym artykule (nr 2117) Katechizm… rozszerza pouczenie o zagrożeniach duchowych słowami: „Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do opanowania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekania się do interwencji demonów”. Podczas spotkania z duchownymi zebranymi w Rzymie w ramach Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów w październiku 2014 roku papież Franciszek prosił wszystkich, by okazali więcej miłości wobec tych, którzy cierpią na skutek działania Złego. Należy zachować rozsądny dystans wobec tego wszystkiego, co proponuje społeczna demagogia, w tym poprzez media, telewizję, kino. W pogoni za sensacją i łatwym poklaskiem rozbudzają one często w młodych ludziach zainteresowanie okultyzmem i satanizmem. Warto więc zastanowić się dokładniej nad znaczeniem i symboliką tego, co niekiedy bezrefleksyjnie przyjmujemy od innych kultur, a co nie do końca rozumiemy. Może się bowiem okazać, że istota tych zwyczajów będzie daleka od wartości przez nas wyznawanych.

 

Stanowisko Kościoła w Polsce

Najobszerniejszym katolickim dokumentem na temat „święta Halloween” w Polsce jest ogłoszone 28 października 2012 roku przez archidiecezję gdańską Stanowisko Kościoła wobec obchodów „święta Halloween”:

 

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry! Zbliża się Uroczystość Wszystkich Świętych, której liturgiczne obchody przypominają nam chrześcijańskie powołanie do świętości. Ze względu na postępującą promocję okultyzmu i magii w środkach przekazu, w środowisku szkolnym i w społeczeństwach lokalnych z okazji tzw. „święta Halloween” pragnę przypomnieć fakty dotyczące tego obchodu oraz stosowną naukę Kościoła.

Korzenie „Halloween” sięgają pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Autor „Biblii Szatana” i twórca współczesnego satanizmu, Anton LaVey stwierdził, iż noc z 31 października na 1 listopada jest największym świętem lucyferycznym. Kroniki policyjne potwierdzają wzmożoną liczbę aktów przemocy o charakterze okultystycznym, nasilających się w tym właśnie czasie. Kościół ostrzega przed angażowaniem się w jakiekolwiek formy okultyzmu i magii. Nauczanie to znajdujemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (.2116 i 2117), w dokumencie Stolicy Apostolskiej „Jezus Chrystus dawcą wody żywej” (Watykan, 3 lutego 2003 r.), w Nocie Duszpasterskiej Konferencji Episkopatu Toskanii (Florencja, 1 czerwca 1994 r.) oraz w zwyczajnym nauczaniu biskupów.

Wdrażanie dzieci, młodzieży i części dorosłych w przyzwolenie na praktyki okultystyczne, choćby pod pozorem zabawy („przekupywanie duchów”) należy w świetle powyższych faktów uznać za niezgodne z nauką Kościoła. Pogańskie w swej istocie obchody wigilii Uroczystości Wszystkich Świętych praktykowane przez ludzi uznających się za chrześcijan zubażają ich duchowo. Odwraca się uwagę od naśladowania świętych i błogosławionych, a skłania się do przyjęcia zbanalizowanej wizji świata nadprzyrodzonego.

Na owocne przeżywanie Uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego z serca wszystkim błogosławię!8www.diecezja.gda.pl/am (dostęp 2.10.2021).  Por. Odrzućmy Halloween – czyli pogaństwo i satanizm, Niepoprawni.pl 2012, http://niepoprawni.pl/blog/3142/odrzucmy-halloween-czyli-poganstwo-i-satanizm. (dostęp 2.10.2021)....

 

Podobne apele wystosował do wiernych metropolita szczecińsko-kamieński arcybiskup Andrzej Dzięga. Ostrzegał, aby „ta niby zabawa” – kusząca dzieci cukierkiem, nie przynosiła niszczenia życia duchowego. Warszawska kuria metropolitalna przestrzegała, że Halloween to kult magii, okultyzmu i tradycja pogańska9D. Różański, Odrzućmy Halloween-Party!, 29 października 2012, http://www.bibula.com/?p=62654 (dostęp 2.10.2021)..... W tym samym okresie do głosów biskupów dołączył z apelem kujawsko-pomorski kurator oświaty. Wystosował on do dyrektorów szkół list ostrzegający przed organizowaniem imprez związanych z Halloween. Tłumaczył, że jest ono sprzeczne z polskimi zwyczajami oraz czyni zamieszanie w umysłach dzieci i młodzieży10http://www.kuratorium.bydgoszcz.uw.gov.pl (dostęp 2.10.2021). Por. A. Rybińska, Spada popularność Halloween w Polsce. Licznie obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych, 27 października 2016,....

Bardzo ważnej oceny Halloween dokonali polscy egzorcyści. W wielu wywiadach, artykułach czy wystąpieniach podczas spotkań z wiernymi uświadamiali słuchaczy o pogańskim rodowodzie tego świętowania. Zwracali uwagę, że mają kontakt z ofiarami Halloween, czyli dziećmi lub młodymi ludźmi, którzy brali udział w różnego rodzaju pseudozabawach odbywających się w okolicach 31 października. Apelowali do rodziców, nauczycieli i wychowawców, by nie organizowali i sami nie uczestniczyli w inicjatywie zwanej Halloween. Taki apel skierowali między innymi księża egzorcyści diecezji płockiej. Został on opublikowany na stronie internetowej kurii. Podkreślają w nim, że Halloween „to nie jest niewinna, beztroska zabawa, ale grozi otwarciem na działanie złych duchów”. Wejście w „przestrzeń demonów” – choćby dla zabawy – nie jest bezpieczne. Przypomniano też wypowiedź papieża Benedykta XVI z 2009 roku, który określił Halloween jako „święto antychrześcijańskie i niebezpieczne”, które promuje „kulturę śmierci” i „popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej, magii, atakuje święte i duchowe wartości przez diabelskie inicjacje za pośrednictwem obrazów okultystycznych”11Halloween – niewinna czy niebezpieczna zabawa? Egzorcyści apelują do rodziców, PAP, Niezależna.pl,  29 października 2017. Por. G. Górny, Zły.... Podobne argumenty, wskazujące na groźbę marginalizowania chrześcijańskich polskich tradycji związanych z pamięcią o zmarłych przedstawiali duszpasterze i nauczyciele, publikując w wielu pismach artykuły na temat Halloween12Por. M. Więczkowska, Przejaw kryzysu wiary, „Któż jak Bóg” 2016, nr 6(144), s. 60–63; M. Konik-Korn, Chrześcijanie nie obchodzą....

Glenn Hobbs, którego satanistyczna grupa przygotowywała do funkcji kapłana Szatana, wyznawał: „Moje wspomnienia z dzieciństwa dotyczące halloween są bardzo mroczne, wcale mnie to nie cieszyło. Widuję w sklepach te przebrania, widzę, jak matka zakłada córce czapkę czarownicy, a chłopak cieszy się na myśl założenia diabelskiej maski. Widzę słodycze, wydrążone dynie, ludzi dekorujących domy szkieletami i innymi symbolami śmierci. To wszystko przywołuje straszne wspomnienia z przeszłości, wspomnienia o dzieciach tak strasznie deprawowanych, pozbawionych dzieciństwa, osobowości. Wszystko to w imię Szatana. Kiedy następnym razem pójdziecie do sklepu z przebraniami, pomyślcie o tym, że w tym dniu zabija się dzieci. Robią to ludzie, którzy posunęli się krok dalej. Ci, którzy nie traktują halloween jako okazji do zabawy, lecz uważają to za datę ceremonii religijnych, podczas których odbierają życie niewinnym ofiarom. Nie potrafię powiedzieć w tym dniu: »bawcie się dobrze, nawet jeśli nie macie związku z satanizmem i traktujecie te obchody jako rozrywkę«, bo sataniści traktują was jako zasłonę dymną. Czuję się chory, kiedy wyznawcy Kościoła Chrystusa kultywują te straszne demoniczne obrzędy. Świadomy chrześcijanin powinien im być przeciwny, stawiać im czoło. Powinniśmy się modlić o te dzieci, aby Bóg uchronił je od utraty życia”13Była satanistka o Halloween: „święto czcicieli szatana”, 31 października 2012, http://www.pch24.pl/byla-satanistka-o-halloween,7118,i.html (dostęp 2.10.2021).....

 

Zakończenie

Wydaje się, że w organizowaniu Halloween w szkołach polskich sprawdza się socjologiczna zasada znana jako zachowanie „się”. Grupy podejmują działania, nie mając większego pojęcia, co czynią. A na pytanie: „dlaczego to robicie” odpowiedzią jest jedyne: „bo to się teraz robi”, „to się teraz obchodzi”, „tak się teraz bawi”. Owo „się” jest jedynym uzasadnieniem dla podjętych działań. O dalszych zaś skutkach nikt nie myśli. Bagatelizuje się fakt, że dzieci, przebierając się za czarowników, uczestniczą we wróżbach, „bawią się” w strachy. Dominującymi kolorami jest czerń i pomarańcz, a najczęstszą symboliką – czaszka, piszczele, a więc „cmentarne symbole”, łączące się często z satanizmem. Nawet bezmyślne oddawanie w ten sposób czci Szatanowi jest w jakimś stopniu jego triumfem. Propaguje się okultyzm, wiarę w siły i moce Zła, daje wiarę – choćby na poziomie zabawy – w potęgę tajemnych sił, ezoteryzmu i spirytyzmu.

 

ks. Andrzej Zwoliński

Przypisy:

  • 1 A.R. Wright, British Calendar Customs, Vol. 3, William Glaisher Ltd., 1940, s. 116–117.
  • 2 P. Stawiński, Demonizm i czary w życiu społecznym purytanów amerykańskich okresu kolonialnego, Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Częstochowie, Częstochowa 1997. Por. I. Mather, A Testimony against Several Prophane and Superstitious Customs Now Practised by Some in New England, London 1687, s. 19, 41.
  • 3 Por. A. Toffler, Trzecia fala, tłum. E. Woydyłło, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1997, s. 247–250.
  • 4 D. Chrzanowska, Czy nauka nawyków kulturowych może być zabawą?, w: 50 tajemnic o naszych dzieciach, red. D. Chrzanowska, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1985, s. 72–74.
  • 5 Jan Paweł II, Dzieła zebrane, t. 15, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 521.
  • 6 Por. A. Posacki SJ, Okultyzm, magia, demonologia. Podstawy chrześcijańskiej walki duchowej, Wydawnictwo M, Kraków 1996, s. 30–34.
  • 7 Św. Augustyn, O nauce chrześcijańskiej, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1989, s. 87–89. Por. J. Nowakowski, Zagadnienie dobra i zła w „Państwie Bożym” św. Augustyna, „Przegląd Powszechny”, 1952, nr 234, s. 23–34.
  • 8 www.diecezja.gda.pl/am (dostęp 2.10.2021).  Por. Odrzućmy Halloween – czyli pogaństwo i satanizm, Niepoprawni.pl 2012, http://niepoprawni.pl/blog/3142/odrzucmy-halloween-czyli-poganstwo-i-satanizm. (dostęp 2.10.2021).
  • 9 D. Różański, Odrzućmy Halloween-Party!, 29 października 2012, http://www.bibula.com/?p=62654 (dostęp 2.10.2021).
  • 10 http://www.kuratorium.bydgoszcz.uw.gov.pl (dostęp 2.10.2021). Por. A. Rybińska, Spada popularność Halloween w Polsce. Licznie obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych, 27 października 2016, https://www.polskieradio.pl/5/249/Artykul/1685662 (dostęp 2.10.2021).
  • 11 Halloween – niewinna czy niebezpieczna zabawa? Egzorcyści apelują do rodziców, PAP, Niezależna.pl,  29 października 2017. Por. G. Górny, Zły duch nie zna się na żartach. Rozmowa z ks. prof. Aleksandrem Posackim, w: Rozmowy z egzorcystami, oprac. M. Winiarczyk, seria „Biblioteka Miesięcznika Egzorcysta”, Wydawnictwo Monument, Poznań 2014, s. 138–143; M. Gajewski, Halloween. Kiedy diabeł się cieszy, http://www.pch24.pl/halloween–kiedy-diabel-sie-cieszy, 39083,i.html, 20 I 2018 (dostęp 2.10.2021).
  • 12 Por. M. Więczkowska, Przejaw kryzysu wiary, „Któż jak Bóg” 2016, nr 6(144), s. 60–63; M. Konik-Korn, Chrześcijanie nie obchodzą Halloween, „Niedziela Małopolska”, 2008, nr 43(107), s. VI.
  • 13 Była satanistka o Halloween: „święto czcicieli szatana”, 31 października 2012, http://www.pch24.pl/byla-satanistka-o-halloween,7118,i.html (dostęp 2.10.2021).