Co Darwin sądził o idei, że to Bóg kierował procesem ewolucji?

Redakcja Contra Gentiles

Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: Karol Darwin uważał, że Bóg w żaden sposób nie kierował procesem ewolucji. Warto jednak sprawie przyjrzeć się bliżej. Różne są opinie o tym, czy Darwin, twórca teorii ewolucji biologicznej, uważał, że ewolucja organizmów mogła być procesem kierowanym przez Boga. Dyskusja na ten temat jest szeroka. Przedstawiamy tutaj zarys problemu, jednak zagadnienie to traktujemy na tyle obszernie, by móc uzasadnić odpowiedź, którą daliśmy wyżej, czyli krótszą (w sprawie dokładniejszej analizy poglądów religijnych Darwina patrz Poglądy teologiczne Darwina).

Istnieje stanowisko, określane mianem teizmu ewolucjonistycznego, zgodnie z którym ewolucja jest sposobem, w jaki Bóg dokonał stworzenia różnorodnych form żywych na Ziemi. Pogląd ten funkcjonował już w czasach Darwina. Ogólnie stanowisko to wiąże się z przekonaniem, że proces ewolucji nie był całkowicie przypadkowy w tym sensie, że przebiegał zgodnie z zamiarem Boga, który wcześniej go zaprogramował, wytyczył kierunki rozwoju życia. Ponieważ mówi się tu o roli Boga w procesie ewolucji, dlatego koncepcję tę określa się jako teistyczny ewolucjonizm. Jeśli jedyna rola miałaby polegać jedynie na tym, że Bóg wpływał na proces ewolucji w ten sposób, że przy stworzeniu świata ustalił warunki początkowe i prawa przyrody lub stworzył tylko pierwszą żywą formę, a dalej cały proces powstawania nowych form zachodził samoczynnie, to bardziej adekwatna byłaby nazwa „ewolucjonizm deistyczny”. Koncepcja, że Bóg po stworzeniu nie działa już w świecie, to deizm. Istnieją jednak wersje teistycznego ewolucjonizmu, zgodnie z którymi Bóg szczególnie, ale w sposób ukryty, niewidoczny dla nauki, działał (a nawet nadal działa) właśnie w procesie ewolucji (a nawet we wszystkim, co dzieje się w świecie).

Istnieje opinia, że Darwin swoją teorią wykluczał jedynie ideę, iż Bóg w sposób nagły, na drodze interwencji, stworzył poszczególne gatunki (lub wyższe jednostki taksonomiczne), które po stworzeniu nie podlegają żadnym większym zmianom. Zaprzeczał więc tak zwanej koncepcji specjalnego stworzenia. Nie miał jednak nic przeciwko koncepcji, że ewolucja jest kierowana przez Boga, choćby w sposób ukryty. Uznawał, że nie jest procesem przypadkowym, czyli nie jest pozbawiona wszelkiej celowości. Zgodnie z tymi opiniami Darwin dopuszczał więc celowościową, czyli teleologiczną interpretację swojej teorii. Można spotkać następujące wypowiedzi na ten temat:

 

Darwin wierzył w „[…] Boskiego Stwórcę, który kieruje zmiennością gatunków i całym rozwojem przyrody”1Józef Życiński, U źródeł biologii niearystotelesowskiej, w: Michał Heller, Józef Życiński, Dylematy ewolucji, Polskie Towarzystwo Teologiczne, Kraków 1990, s.....

 

Darwin „[…] choć przeżywał momenty agnostycyzmu, to wierzył w Stwórcę” 2Denis O. Lamoureux, Evangelicals Inheriting The Wind: The Phillip E. Johnson Phenomenon, w: Phillip E. Johnson, D.O. Lamoureux, et....

 

Opierają się one na pewnych wypowiedział Darwina, które, jak się wydaje, mogą sugerować, że Darwin zgadzał się z teleologicznymi interpretacjami jego koncepcji. Darwin pisał na przykład:

 

Moja teologia stanowi zwyczajną plątaninę. Nie mogę traktować wszechświata jako wyniku działań ślepego przypadku3Karol Darwin, More Letters, 1 (1903), s. 321; tekst z 12 lipca 1870 r. (cyt za: Życiński, Ułaskawianie…, s.....

 

Niektórzy powołują się na słowa Darwina, które pojawiają się w ostatnim zdaniu O pochodzeniu gatunków, gdzie przyrodnik angielski stwierdzał:

 

Wzniosły zaiste jest to pogląd, że Stwórca natchnął życiem kilka form lub jedną tylko i że gdy planeta nasza podlegając ścisłym prawom ciążenia dokonywała swych obrotów, z tak prostego początku zdołał się rozwinąć i wciąż się rozwija nieskończony szereg form najpiękniejszych i najbardziej godnych podziwu4Karol Darwin, O powstawaniu gatunków drogą dobory naturalnego czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tłum.....

 

Na tej podstawie niektórzy uważają, że w kwestii tego, czy Darwin był ateistą, można stwierdzić,  że:

 

W  każdym  razie  nie  był  nim  Darwin,  który  w  ostatnich  fragmentach O powstawaniu  gatunków  wskazuje  na  Stwórcę  jako  na  praprzyczynę życia. Świat  istot żywych powstał w wyniku ewolucji z kilku czy nawet z jednej formy pierwotnie stworzonej5Leszek Kuźnicki, Postać i dzieło Karola Darwina w polskim piśmiennictwie 1882 roku, „Kosmos: Problemy Nauk Biologicznych” 2009, t. 58,....

 

Dopuszcza się tu więc pogląd, że Darwin popierał przynajmniej ideę deistycznej ewolucji.

Niektórzy powołują się na wypowiedź Darwina, że zgadza się ze wszystkim, co głosi jego wierzący przyjaciel Asa Gray. Ten amerykański botanik i zwolennik teorii ewolucji po zapoznaniu się z książką Darwina O pochodzeniu gatunków stwierdził, że przedstawiona w niej teoria jest słuszna i że gotów jest ją „ochrzcić”. Uznawał bowiem, że należy przyjąć, iż ewolucją, o której pisał Darwin, kieruje Bóg.

Z przytoczonych wypowiedzi można wnosić, że Darwin zgadzał się z celowościową interpretacją jego teorii. Gdy jednak bliżej przyjrzeć się sprawie, wygląda ona zgoła inaczej.

Odnosząc się do pierwszego argumentu ‒ cytatu, w którym Darwin stwierdzał, że nie może traktować Wszechświata jako wyniku działań ślepego przypadku ‒ należy zauważyć, że dalsza część jego wypowiedzi wskazuje jasno, iż jednak nie widział celowości w procesie ewolucji biologicznej:

 

A jednak w szczegółach nie mogę też dostrzec żadnych dowodów dobroczynnej celowości (design) czy w ogóle jakiejkolwiek celowości. Nie mogę wierzyć w to, iż każda odmiana, która zaistniała kiedykolwiek, została ukierunkowana dla swojego szczególnego celu (special end), tak samo jak nie mogę wierzyć, iż specjalnie ustanowione zostało to miejsce, na które padają krople deszczu6[Darwin: More Letters, 1 (1903), s. 321; (cyt za: Józef Życiński, Ułaskawianie natury, Znak, Kraków 1992, s. 76. .

 

Zdaniem Darwina, jak nie ma podstaw, by uważać, że krople deszczu padają we wskazane przez kogokolwiek miejsce, tak samo nie ma powodu, aby wierzyć, że ewolucja jest procesem ukierunkowanym.

Jeśli chodzi o wypowiedź z końca książki Darwina, gdzie mówi on o „wzniosłym” poglądzie o stworzeniu pierwszych form żywych, to w rzeczywistości stwierdza jedynie, że jest to pogląd wzniosły, a nie że jest prawdziwy albo chociaż prawdopodobny. Można z niej wnosić tylko, że Darwin uważał ów pogląd za wzniosły (jeśli założyć, że był tu szczery). Wiele jest jednak wzniosłych poglądów, a jednocześnie nieprawdziwych. Wzniosły zaiste jest pogląd, że wszyscy ludzie są zdrowi i bogaci, ale czy jest prawdziwy?

A Asa Gray i „chrzest” ewolucji? Otóż Darwin stwierdził, że we wszystkim zgadza się ze swoim przyjacielem, zanim ten przysłał Darwinowi list, w którym pisał, że chce ochrzcić jego teorię. Wypowiedź Darwina na pewno nie dotyczyła wspomnianej propozycji, gdyż Darwin zawarł ją w liście napisanym blisko półtora roku wcześniej (w tej sprawie patrz Kazimierz Jodkowski, Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm – kreacjonizm, Wyd. UMCS, Lublin 1998, s. 327). Poza tym Darwin pisał wprost, że nie aprobuje idei, którą proponował Gray:

 

Mimo szczerej chęci trudno zgodzić się ze zdaniem prof. Asy Graya, że „przemiany były kierowane wzdłuż pewnych korzystnych linii”, podobnie jak rzeki „prowadzone są po określonych i pożytecznych liniach nawodnienia”7Karol Darwin, Dzieła wybrane. T. III: Zmienność zwierząt i roślin w stanie udomowienia. Cz. II, tłum. Kazimierz Brończyk, PWRiL,....

 

Darwin więc jasno stwierdzał, że nie zgadza się z celowościową interpretacją proponowaną przez Graya.

Także w Autobiografii wprost pisał, że nie widzi celowości w przyrodzie:

 

Nie więcej jest, zdaje się, celowości w zmienności istot żywych i w działaniu doboru naturalnego niż w kierunku, w którym wieje wiatr8Karol Darwin, Dzieła wybrane. T. VIII: Autobiografia i wybór listów, tłum. A. Iwanowska i inni, PWRiL, Warszawa 1960, s.....

 

Dlatego można stwierdzić, że na pytanie, co Darwin sądził o idei, że to Bóg kierował procesem ewolucji, właściwa odpowiedź brzmi: Darwin uważał, że Bóg w żaden sposób nie kierował procesem ewolucji. Wykluczał wszystkie, także deistyczne, interpretacje swojej teorii9W tej sprawie patrz też Piotr Bylica, Darwin o celowości w przyrodzie, „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki” 2008, nr....

Z powyższego nie wynika nic na temat tego, czy teistyczny ewolucjonizm jest stanowiskiem trafnym czy nie. Idea, że Bóg w pewien sposób kierował ewolucją, wpływał na jej przebieg, jest słuszna lub niesłuszna niezależnie od tego, co sądził o niej Darwin czy ktokolwiek inny. Działanie Boga w świecie to kwestia filozoficzno-teologiczna i, jak pokazujemy w innych tekstach (patrz Co to jest nauka? oraz Cuda a nauka), nauki szczegółowe, jak fizyka, biologia, chemia, nie rozstrzygają tego typu zagadnień.

Redakcja Contra Gentiles

Przypisy:

  • 1 Józef Życiński, U źródeł biologii niearystotelesowskiej, w: Michał Heller, Józef Życiński, Dylematy ewolucji, Polskie Towarzystwo Teologiczne, Kraków 1990, s. 38 [29-39].
  • 2 Denis O. Lamoureux, Evangelicals Inheriting The Wind: The Phillip E. Johnson Phenomenon, w: Phillip E. Johnson, D.O. Lamoureux, et al., Darwinism Defeated? The Johnson-Lamoureux Debate on Biological Origins, Vancouver 1999, s. 31 [9-46].
  • 3 Karol Darwin, More Letters, 1 (1903), s. 321; tekst z 12 lipca 1870 r. (cyt za: Życiński, Ułaskawianie…, s. 76.
  • 4 Karol Darwin, O powstawaniu gatunków drogą dobory naturalnego czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tłum. Szymon Dickstein i Józef Nusbaum, PWRiL, Warszawa 1959, s. 515.
  • 5 Leszek Kuźnicki, Postać i dzieło Karola Darwina w polskim piśmiennictwie 1882 roku, „Kosmos: Problemy Nauk Biologicznych” 2009, t. 58, nr 3-4 (287-295),  s.  294; cyt. za Grzegorz Malec, Teologiczne dylematy Karola Darwina, „Roczniki Filozoficzne” 2012, t. LX, nr 1, s. 77 [67-85].
  • 6 [Darwin: More Letters, 1 (1903), s. 321; (cyt za: Józef Życiński, Ułaskawianie natury, Znak, Kraków 1992, s. 76.
  • 7 Karol Darwin, Dzieła wybrane. T. III: Zmienność zwierząt i roślin w stanie udomowienia. Cz. II, tłum. Kazimierz Brończyk, PWRiL, Warszawa 1959, s. 403.
  • 8 Karol Darwin, Dzieła wybrane. T. VIII: Autobiografia i wybór listów, tłum. A. Iwanowska i inni, PWRiL, Warszawa 1960, s. 44
  • 9 W tej sprawie patrz też Piotr Bylica, Darwin o celowości w przyrodzie, „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki” 2008, nr 3-4, s. 259-273.

Nota bibliograficzna:

Bylica Piotr, Darwin o celowości w przyrodzie, „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki” 2008, nr 3‒4, s. 259‒273.

Darwin Karol, Dzieła wybrane, t. III: Zmienność zwierząt i roślin w stanie udomowienia, cz. II, tłum. Kazimierz Brończyk, PWRiL, Warszawa 1959.

Darwin Karol, Dzieła wybrane, t. VIII: Autobiografia i wybór listów, tłum. A. Iwanowska i in., PWRiL, Warszawa 1960.

Darwin Karol, More Letters, 1 (1903).

Darwin Karol, O powstawaniu gatunków drogą dobory naturalnego czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tłum. Szymon Dickstein i Józef Nusbaum, PWRiL, Warszawa 1959.

Jodkowski Kazimierz, Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm – kreacjonizm, Wyd. UMCS, Lublin 1998.

Kuźnicki Leszek, Postać i dzieło Karola Darwina w polskim piśmiennictwie 1882 roku, „Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych” 2009, t. 58, nr 3‒4, s. 287‒295.

Lamoureux Denis O., Evangelicals Inheriting The Wind: The Phillip E. Johnson Phenomenon, w: Darwinism Defeated? The Johnson-Lamoureux Debate on Biological Origins, Phillip E. Johnson, D.O. Lamoureux et al. (ed.), Vancouver 1999, s. 9‒46.

Malec Grzegorz, Teologiczne dylematy Karola Darwina, „Roczniki Filozoficzne” 2012, t. LX, nr 1, s. 67‒85.

Życiński Józef, U źródeł biologii niearystotelesowskiej, w: Dylematy ewolucji, Michał Heller, Józef Życiński, Polskie Towarzystwo Teologiczne, Kraków 1990, s. 29‒39.

Życiński Józef, Ułaskawianie natury, Znak, Kraków 1992.