O przykładach nauki nienaturalistycznej

Redakcja Contra Gentiles

Zgodnie z powszechną opinią współczesna nauka nie tylko zakłada, ale musi zakładać naturalizm metodologiczny. Na jego mocy wyjaśnia ona wszystkie badane przez siebie zjawiska w taki sposób, jakby prawdziwy był światopogląd ateistyczny. Poniżej przedstawiamy przypadki, gdy wbrew wymienionej opinii w nauce proponuje się wyjaśnienia niezgodne z naturalizmem, przynajmniej w pewnym jego rozumieniu.

 

Naturalizmu (metafizyczny lub ontologiczny) to stanowisko, które może być różnie rozumiane (patrz Krótkie wprowadzenie do ateizmu i naturalizmu). W postaci, którą wolno uznać za najbardziej typową, składa się na niego klika powiązanych ze sobą poglądów. Do tych, które nas tu interesują, należą: fizykalizm − według którego wszystkie zdarzenia i własności można adekwatnie wyjaśnić jako wynik oddziaływania obiektów i własności fizycznych (typowe stanowiska przeciwne to dualizm ontologiczny i różne odmiany emergentyzmu przy pewnym ich rozumieniu); determinizm − wszystko, co się dzieje, wydarza się w sposób konieczny, w szczególności nie istnieje wolna wola ludzka (stanowiskiem przeciwnym wobec tego poglądu jest indeterminizm); redukcjonizm − tym, co rzeczywiste i oddziałujące przyczynowo, nie są obiekty złożone, ale to coś, z czego one są złożone, na przykład w przypadku ludzkiego myślenia czy umysłu czymś realnym są nie myśli, ale komórki nerwowe w mózgu (z redukcjonizmem nie zgadza się antyredukcjonizm, nazywany też holizmem); mechanicyzm − wzorcowe wyjaśnienie świata i poszczególnych jego składników wiąże się z wyobrażeniem świata jako maszyny, w której wszelkie zdarzenia i własności są skutkiem mechanicznego oddziaływania jej części, w szczególności wyklucza się odwołanie do celu, któremu ma służyć jakieś działanie lub własność obserwowana w świecie (przeciwieństwem jest finalizmteleologia); monizm materialistyczny – ostatecznie istnieje tylko materia, nie istnieją żadne byty nadnaturalne, transcendentne wobec świata materialnego, które byłyby niezależne lub ostatecznie nie wywodziłyby się z materii (najpopularniejszym stanowiskiem przeciwnym jest dualizm ontologiczny); subiektywizm etyczny – podział na dobro i zło nie odpowiada żadnym rzeczywistym własnościom ani bytom, nie jest obiektywny, za to stanowi jedynie wynik konwencji, czynników biologicznych, emocjonalnych i tym podobnych (stanowisko przeciwne to obiektywizm moralny) (w tej sprawie patrz Subiektywizm moralny i jego problemy). Z punktu widzenia tak ujętego naturalizmu świat to wielka wiecznie istniejąca maszyna będąca obiektem fizycznym, w której wszystko, co się wydarza, dzieje się na zasadzie konieczności jako wynik poprzedniego stanu tej maszyny, w której nie ma miejsca na wolność, w tym ludzką wolną wolę, a wszystkie byty, zdarzenia i własności redukują się ostatecznie do obiektów, zdarzeń i własności fizycznych. Człowiek jest w tym ujęciu obiektem fizycznym, maszyną (choć bardzo złożoną) działającą ostatecznie zgodnie z deterministycznymi prawami przyrody. Świat jako całość pozbawiony jest celowości, choć człowiek może odnosić wrażenie, że akurat on postępuje w sposób celowościowy, jednak wszystkie jego działania można ostatecznie wyjaśnić jako wynik procesów fizycznych w jego mózgu. Kategorie dobra i zła oraz tak zwane sądy o wartościach nie odnoszą się do czegoś rzeczywistego. To, że ludzie dzielą rzeczy na dobre i złe, ostatecznie można wyjaśnić jako wynik całkowicie naturalnych, mechanicznych, fizykalistycznych i deterministycznych procesów.

 

W powszechnym przekonaniu współczesna nauka nie tylko zakłada, ale musi zakładać naturalizm metodologiczny, na mocy którego wyjaśnia ona wszystkie badane przez siebie zjawiska w taki sposób, jakby prawdziwy był naturalizm metafizyczny. Poniżej przedstawiamy przykłady przytaczane przez Jonathana Bartletta oraz Erica Hollowaya mające pokazywać, że to powszechne przekonanie jest fałszywe, bo istnieją we współczesnej nauce przypadki, gdy proponuje się wyjaśnienia niezgodne z naturalizmem1Patrz Jonathan Bartlett i Eric Holloway, Nienaturalistyczne metodologie we współczesnej praktyce, „Filozoficzne Aspekty Genezy” 2016, t. 13, s. 101‒117.. Bartlett to dyrektor The Blyth Institute będącego badawczą i edukacyjną organizacją non profit. Instytut promuje pionierskie podejścia do biologii. Holloway jest pracownikiem naukowym The Blyth Institute. W swych badaniach koncentruje się na nowych kierunkach w dziedzinie sztucznej inteligencji2Patrz http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/pl/czasopismo/tomy/24-autor/983-jonathan-bartlett oraz http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/pl/czasopismo/24-autor/984-eric-holloway [dostęp 15 X 2020].. Wspólnie twierdzą oni, że w różnych obszarach nauki prowadzi się badania w sposób niezgodny z naturalizmem metodologicznym:

 

Chociaż naturalizm metodologiczny stał się prawdziwym standardem w wielu dziedzinach, istnieją liczne poddziedziny różnych dyscyplin, które funkcjonują w zgodzie z innymi regułami. W niektórych przypadkach odstępstwo od naturalizmu metodologicznego nie jest wyrażone otwarcie i przedstawiciele danej dziedziny mogą nie być tego świadomi. W innych przypadkach odstępstwo to jest określone jasno i wyraźnie3Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 101‒102....

 

Poniżej przedstawiamy kilka z podawanych przez tychże naukowców przykładów, które według nich stanowią odstępstwo od naturalizmu metodologicznego w nauce.

 

Dualizm, antyfizykalizm, antymechanicyzm, antyredukcjonizm, indeterminizm w ekonomii

Bartlett i Holloway powołują się na uznanego klasyka myśli ekonomicznej Ludwiga von Misesa (1881‒1973). W swych analizach ekonomicznych przyjmował on stanowisko, które określał jako dualizm metodologiczny. Wykazywał, że główne założenia naturalizmu nie mają żadnych podstaw ani potwierdzenia w nauce. Naukowcy The Blyth Institute piszą:

 

Ideę oddzielenia woli od mechanizmu w bardziej formalny sposób zdefiniował von Mises w jednej ze swoich książek. W książce tej von Mises definiuje stanowisko, które nazwał dualizmem metodologicznym. Zgodnie z nim ludzkie wybory są nieredukowalne do zjawisk fizycznych i należy uznać je za byty pierwszego rzędu. Ponadto, gdyby nawet ludzkie wybory dało się zredukować do innych zjawisk, to przy naszym aktualnym stanie wiedzy nie mamy do tego dostępu, a więc z metodologicznego punktu widzenia należy uznać, że wybór jest bytem nieredukowalnym4Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 103..

 

Von Mises wypowiedział się następująco:

 

Konkretne sądy wartościujące i określone ludzkie działania nie poddają się dalszej analizie. Możemy z powodzeniem uznać lub przyjąć, że zależą one całkowicie od swoich przyczyn i są przez nie uwarunkowane. Dopóki jednak nie dowiemy się, w jaki sposób zewnętrzne zdarzenia ‒ fizyczne i psychologiczne ‒ powodują powstawanie w ludzkim umyśle określonych myśli i aktów woli, których rezultatem są konkretne działania, dopóty nie przezwyciężymy dualizmu metodologicznego. Przy obecnym stanie wiedzy podstawowe twierdzenia pozytywizmu, monizmu i panfizykalizmu są tylko metafizycznymi postulatami pozbawionymi jakichkolwiek naukowych podstaw. Są pozbawione znaczenia i bezużyteczne dla badań naukowych. Rozum i doświadczenie wskazują na istnienie dwóch odrębnych sfer: zewnętrznego świata zjawisk fizycznych, chemicznych i fizjologicznych oraz wewnętrznego świata myśli, uczuć, ocen i celowego działania. W obecnym stanie wiedzy nie da się wskazać pomostu łączącego te dwie sfery. Zdarza się, że identyczne zdarzenia zewnętrzne wywołują różne reakcje człowieka; bywa też tak, że dwa różne zdarzenia zewnętrzne prowadzą do takiej samej reakcji. Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje.

 

W tej sytuacji pozostaje nam jedynie powstrzymanie się od oceny podstawowych twierdzeń monizmu i materializmu. Możemy wierzyć lub nie, że pewnego dnia nauki przyrodnicze wyjaśnią powstawanie określonych pojęć, sądów wartościujących i działań w taki sam sposób, w jaki wyjaśniają powstawanie związku chemicznego jako koniecznego i nieuniknionego wyniku połączenia pierwiastków. Zanim to nastąpi, zmuszeni jesteśmy zaakceptować dualizm metodologiczny5Von Mises, Ludzkie działanie. Traktat o ekonomii, tłum. Witold Falkowski, Biblioteka Klasyków Ekonomii, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2007....

 

W dalszej części Bartlett i Holloway wskazują także na nowsze propozycje naukowe w ekonomii odwołujące się do kreatywności i wolnych wyborów człowieka, które nie dają się zredukować do równań6Patrz Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 104‒105.. Są one w sprzeczności z mechanicyzmem: „Ten pogląd na ekonomię zasadza się więc na rozróżnieniu między tym, co można wiedzieć na podstawie mechanizmów (to jest równań), a tym, co wymaga niemechanicznego wkładu (to jest kreatywności)”7Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 105..

 

Inny przykład dualizmu metodologicznego: ludzka komputacja i sztuczna sztuczna inteligencja

Dualizm metodologiczny ma zdaniem Bartletta i Hollowaya  zastosowanie także w informatyce:

 

Informatyka również stoi w obliczu konieczności przyjęcia dualizmu metodologicznego. […] Dualizm metodologiczny w informatyce szczególnie uwidacznia się w powstaniu przedsięwzięć ludzkiej komputacji (Human Computation ‒ HC) i sztucznej sztucznej inteligencji (Artificial Artificial Intelligence ‒ AAI). Ludzka komputacja to posługiwanie się rozwiązaniami podsuniętymi przez człowieka w zadaniach, dla których nie jest znane żadne rozwiązanie algorytmiczne. Zadania te są zwykle mikrozadaniami, które mogą być szybko rozwiązane przez większość użytkowników Internetu o zerowym lub minimalnym wytrenowaniu. Przykłady takich zadań to identyfikowanie obiektów w obrazach, rozpoznawanie części mowy w zdaniach i przepisywanie zapisów audio. Zadania te są czymś banalnym dla dziecka, lecz są zbyt trudne dla najwydajniejszych superkomputerów8Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 107..

 

Filozofia moralna w analizie transakcji internetowych

Inny przykład odejścia od naturalizmu polega na odwołaniu do filozofii moralnej w wyszukiwaniu fałszywych transakcji internetowych. Proces analityczny opisany został w książce Start-up Nation [Naród start-upów]9Patrz Dan Senor, Saul Singer, Start-up Nation: The Story of Israel’s Economic Miracle, Twelve, New York 2011; patrz też.... Zawiera taki opis spotkania Shvata Shakeda z Fraud Sciences ze Scottem Thompsonem z PayPal:

 

„Jaki macie model, Shvat?” ‒ zapytał Thompson, chcąc mieć spotkanie już za sobą.

Wiercąc się trochę jak ktoś, kto nie przygotował dobrze swojej jednominutowej „prezentacji windowej”, Shvat zaczął cicho:

„Nasz pomysł jest prosty. Wierzymy, że w świecie istnieje podział na ludzi dobrych i złych, a sposobem na rozprawienie się z oszustwami jest odróżnienie tych ludzi w Internecie”. […]

„Dobrzy ludzie zostawiają ślady w Internecie ‒ cyfrowe odciski palców ‒ bo nie mają nic do ukrycia” ‒ kontynuował Shvat swoim specyficznie akcentowanym angielskim. „Źli ludzie nie zostawiają śladów, bo próbują coś ukryć. Szukamy jedynie śladów. Jeśli da się je znaleźć, to można zminimalizować ryzyko do akceptowalnego poziomu i potraktować to jako gwarancję. To naprawdę takie proste”.

 

Bartlett i Holloway wskazują:

 

ostatecznie okazało się, że model opracowany przez Fraud Sciences jest szybszy i dokładniejszy niż system PayPala i to przy użyciu mniejszej ilości danych. Fraud Sciences udało się wypaść o 17% lepiej w najbardziej kłopotliwej kategorii PayPala ‒ dobrych klientów błędnie oznaczanych jako złych10Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 110‒111..

 

To właśnie zastosowanie filozofii moralnej umożliwiło stwierdzenie, jakie dane są potrzebne:

 

Tym, co pozwoliło przedstawicielom Fraud Sciences na lepszą analizę transakcji, nie była umiejętność tworzenia komputerowych modeli oszustwa, lecz zastosowanie filozofii moralnej, dzięki której ustalili, jakie dane są im potrzebne. Potrafili przyjąć pewną ważną prawdę o złu ‒ że lubi skrywać się w ciemności ‒ i dlatego byli w stanie zrozumieć, co pominęły wszystkie inne modele. Innymi słowy, jeśli ktoś żyje w pełnym świetle dnia, to jest mało prawdopodobne, że będzie popełniać oszustwa11Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 111..

 

Zasady inżynieryjne, finalizm i holizm w biologii systemowej

O ile przed Darwinem różnorodność organizmów na Ziemi i złożoność ich budowy oraz jej dopasowanie do warunków życia tłumaczono w sposób celowościowy jako wynik działania Boga, który stworzył życie na Ziemi, to po Darwinie biologia została zdominowana przez wyjaśnienia naturalistyczne, czyli mechanistyczne i redukcjonistyczne. Jak tłumaczą Bartlett i Holloway:

 

w wiekach dziewiętnastym i dwudziestym biologię cechowało odniesienie do historii ewolucyjnej i redukcjonizmu fizyko-chemicznego. Ta pierwsza próbowała wyjaśniać każdą część organizmu historycznymi przypadkami i presjami selekcyjnymi, które miały udział w powstaniu tego organizmu. Ten drugi usiłował wyjaśniać każde działanie organizmu mniejszymi działaniami na coraz to niższych poziomach12Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 111.

 

W nauce pojawił się jednak wyłom, jeśli chodzi zastosowanie tak rozumianego naturalistycznego podejście. Mamy z nim do czynienia w biologii systemowej:

 

Nowa nauka biologii systemowej to próba uprawiania biologii bez ograniczeń historycyzmu i redukcjonistycznych mechanizmów. W biologii systemowej układy biologiczne analizowane są jako holistyczne jednostki, z mniejszym naciskiem na historię. Specjaliści w dziedzinie biologii systemowej poszukują najogólniejszych zasad projektowych w układach biologicznych. Biologia systemowa analizuje biologię w wielu skalach, pokazując, jak wzorce w jednej skali wchodzą w interakcje z wzorcami w innej skali. W odróżnieniu od naturalizmu, który faworyzuje przyczyny z najmniejszej skali i ich mechanikę, biologia systemowa faworyzuje zasady projektowe, zgodnie z którymi układy funkcjonują. Naturalizm faworyzuje też wyjaśnienia układów odwołujące się do historycznych przyczyn, takich jak ewoluowanie z wcześniejszych układów, a biologia systemowa faworyzuje wyjaśnienia holistyczne koncentrujące się na celach badanych układów. Wydaje się więc, że mimo iż biologia systemowa nie wyklucza naturalizmu metodologicznego w sposób jawny, w perspektywie nienaturalistycznej badania biologii systemowej są bardziej spójne i zrozumiałe. W fizyce nie występuje kategoria „zasad projektowych”, a w związku z tym jeśli zostanie znaleziona jakaś zasada projektowa, to w jakim sensie może się ona wpisywać w naturalizm? Jeżeli jednak projekt zostanie uznany za zasadę przyczynową samą w sobie i samą z siebie (wbrew naturalizmowi), to nada to większy sens temu, co dzieje się w biologii systemowej13Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 112‒113.

 

W biologii systemowej właściwe wyjaśnienie własności, budowy czy procesów zachodzących w organizmach obejmuje więc także odwołanie do projektu, czyli do celowości. Pod tym względem narusza się w niej zasadę naturalizmu metodologicznego.

 

Co z tego wynika?

Według Bartletta i Hollowaya przykłady takie jak powyższe pokazują, że odejście nauki od rygorystycznego trzymania się zasady naturalizmu metodologiczne może być dla niej w różnych sektorach korzystne:

 

wiele obszarów badań może odnieść i odnosi korzyści z przyjmowania innej perspektywy niż naturalizm metodologiczny. Zwykle przyjmuje to formę jawnego uznawania zjawisk niefizycznych za realne zasady przyczynowe pierwszego rzędu. W ekonomii i informatyce sprowadza się to do uznania ludzkich wyborów i kreatywności za fundamentalne zasady przyczynowe. W analizie transakcji internetowych jest to przyjęcie, że kategorie filozofii moralnej są ważniejsze i bardziej fundamentalne niż gromadzone dane. W biologii oznacza to uznanie, że zasady projektowe są bardziej podstawowe niż historia lub fizyczne redukcje. W niektórych przypadkach otwarcie przyjmuje się, że ten rodzaj badania wykracza poza naturalizm metodologiczny, a w innych rozbrat z naturalizmem metodologicznym, choć rzeczywisty, nie jest jeszcze dostrzeżony lub zrozumiany14Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 114.

 

Odejście różnych dyscyplin naukowych od naturalizmu metodologicznego jest więc zdaniem Bartletta i Hollowaya faktem. A jeśli coś jest faktem, to jest to jednocześnie czymś możliwym. Zatem na pytanie, czy możliwa jest nauka bez naturalizmu metodologicznego, odpowiadają twierdząco. Tak samo jak na pytanie, czy to dobrze dla nauki, że uwalnia się od wpływów naturalizmu.

 

Redakcja Contra Gentiles

Przypisy:

  • 1 Patrz Jonathan Bartlett i Eric Holloway, Nienaturalistyczne metodologie we współczesnej praktyce, „Filozoficzne Aspekty Genezy” 2016, t. 13, s. 101‒117.
  • 2 Patrz http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/pl/czasopismo/tomy/24-autor/983-jonathan-bartlett oraz http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/pl/czasopismo/24-autor/984-eric-holloway [dostęp 15 X 2020].
  • 3 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 101‒102
  • 4 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 103.
  • 5 Von Mises, Ludzkie działanie. Traktat o ekonomii, tłum. Witold Falkowski, Biblioteka Klasyków Ekonomii, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2007 [przyp. tłum. ‒ cytat podaję za fragmentem przekładu polskiego dostępnym w Internecie: http://mises.pl/pliki/upload/HumanAction_rozdz1-3.pdf (12.04.2017)]; cyt za: Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 103‒104.
  • 6 Patrz Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 104‒105.
  • 7 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 105.
  • 8 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 107.
  • 9 Patrz Dan Senor, Saul Singer, Start-up Nation: The Story of Israel’s Economic Miracle, Twelve, New York 2011; patrz też Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 109.
  • 10 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 110‒111.
  • 11 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 111.
  • 12 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 111
  • 13 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 112‒113
  • 14 Bartlett, Holloway, Nienaturalistyczne metodologie, s. 114.

Nota bibliograficzna:

Jonathan Bartlett i Eric Holloway, Nienaturalistyczne metodologie we współczesnej praktyce, „Filozoficzne Aspekty Genezy” 2016, t. 13, s. 101‒117.

Jonathan Bartlett (prezentacja postaci), http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/pl/czasopismo/tomy/24-autor/983-jonathan-bartlett [dostęp 15 X 2020].

Eric Holloway (prezentacja postaci), http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/pl/czasopismo/24-autor/984-eric-holloway [dostęp 15 X 2020].

Ludwig von Mises, Ludzkie działanie. Traktat o ekonomii, tłum. Witold Falkowski, Biblioteka Klasyków Ekonomii, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2007.

Dan Senor, Saul Singer, Start-up Nation: The Story of Israel’s Economic Miracle, Twelve, New York 2011.

Informacje dodatkowe: